Za kurtyną

CO STOI ZA COVID-19 ? CZY POLSKA PRZETRWA GLOBALNY RESET?

OBECNA SYTUACJA NA ŚWIECIE I W POLSCE JEST DOKŁADNIE WSZYSTKIM ZNANA I NIE TRZEBA JEJ PRZEDSTAWIAĆ, NA TEMAT TEGO CO SIĘ DZIEJE POWSTAŁO JUŻ WIELE TRAFNYCH I BŁĘDNYCH TEORII. JEDNO JEST PEWNE, JESTEŚMY ŚWIADKAMI HISTORYCZNYCH ZMIAN, KTÓRE POŚREDNIO WPŁYNĄ NA KAŻDEGO A NASZ ŚWIAT JUŻ NIGDY NIE BĘDZIE TAKI SAM.

Nikt nie ma chyba już wątpliwości, że epidemia Covid-19 to wydarzenie przypadkowe. Wysoce prawdopodobne jest że wirus powstał w laboratorium. Powstaje pytanie w jakim celu? I czy to co teraz się dzieje to może być próba generalna przed globalnym resetem?

Jakie są cele epidemii?

  1. Redukcja populacji na ziemi?
  2. Sprawdzenie możliwości i reakcji ludzi, społeczeństwa na nadzwyczajne zachowania władz państwowych, reżimu jak np zamknięcie miast, wprowadzenie wojska i kontroli policyjnej w 🇨🇳. testowanie społeczeństwa oraz świadomości ludzi na całej a zarazem obserwowanie spędu jaki ludzie wytworzą w panice.
  3. Koncerny farmaceutycznezbijają w tej chwili dodatkowe miliardy na polityce strachu i paniki społeczeństwa w wielu krajach. Cel?
  4. Ludzie wykupują masowo żywność co dodatkowo wspomaga wielkie supermarkety. Cel
  5. Rządy i Media pompują propagandę na skale apokalipsy, nie jeden człowiek siedząc w swojej Izdepce myśli że wirus „korony” to anioł śmierci i nadchodzi koniec świata.
  6. Kto na tym wszystkim zyskuje i jaki jest prawdziwy plan wprowadzenia COVID-19? Przekonamy się w kolejnych tygodniach i miesiącach.

To może być przedsmak tego co nas dopiero czeka. Istnieją na Ziemi kataklizmy, które występują cyklicznie i to w takim odstępie czasowym, że moglibyśmy się przed nimi zabezpieczyć. Chodzi o dość ścisły cykl 676 letni, który prawdopodobnie odpowiada za naturalną redukcję populacji ludzkiej. Ostatnia taka katastrofa miała miejsce na przełomie 1347-8 r. i podobno spowodowała śmierć ok. 90% (!) ówczesnej populacji w Europie i być może na świecie (co do tego jest mało danych).

Było to wiązane z pandemią dżumy, ale prelegenci wykazują, że objawy nagłych zachorowań i szybkiej śmierci opisywane przez kronikarzy nie pasują do objawów dżumy.

Są one dużo bliższe chorobie popromiennej lub zatruciu toksycznym gazem. Cofając się w cyklu mamy kolejne trzy podobne zjawiska możliwe częściowo do odtworzenia na podstawie zapisów i badań archeologicznych, omówione w prezentacji.. Poprzednie analogiczne wydarzenia były początkiem okresu historycznej „białej plamy”, „wieków ciemnych”.

W takich sytuacjach następował swoisty reset cywilizacji, przejęcie władzy przez nowe dynastie, zaburzenie oficjalnego liczenia czasu. To inne liczenie czasu może mieć zatem wpływ na błędne datowanie różnych wydarzeń historycznych.
Dla nas istotne jest, że 1347 +  676 to rok 2023 (+/- 1 rok).
Zatem kolejna zagłada możliwa jest już „wkrótce”.

Pytanie:  założywszy np. tylko 50% prawdopodobieństwo zagłady lub nawet 5% – to, przy takim znaczeniu dla cywilizacji, czy nie powinno to być tematem pilnego zainteresowania? Czy w Polsce jest jakiś sztab kryzysowy związany z tego rodzaju zjawiskami? Na ile w ogóle rząd i naukowcy są go świadomi?!

Prawdopodobieństwo śmierci w wypadku samochodowym ocenia się na 1/113 czyli 0,8%,  przy rocznej ilości ofiar śmiertelnych w Polsce w 2019 r. w liczbie 2 831.


Jak to się ma do owego założonego arbitralnie ale minimalistycznie 5%-go prawdopodobieństwa kataklizmu na wielką skalę, w którym zginą miliony?


A sprawę wypadków drogowych mocno nagłaśnia się (słusznie) i łoży się środki na zapobieganie im, przy jednoczesnym pomijaniu dużo większego niebezpieczeństwa.

Temat możliwych przyczyn takich zjawisk omawiał Krzysztof Nowak w swej prelekcji  Wielkie zmiany małej ziemi.
Sugeruje periodyczne zjawisko przebiegunowania magnetycznego, co już wielokrotnie występowało w przeszłości. Wiąże się to ze stopniowym osłabieniem pola magnetycznego, co się właśnie obserwuje, aż do momentu gdy na parę miesięcy zaniknie ono w ogóle, a potem zacznie rosnąć przy zmieniającej się orientacji biegunów.

W tym krytycznym czasie Ziemia pozostaje bez ochrony przed promieniowaniem jonizującym ze Słońca oraz promieniowaniem kosmicznym. Skutki są porównywalne z zabójczym promieniowaniem jądrowym. Stąd bodajże jedyna ochrona może być zapewniona przez głębokie lub odpowiednio dostosowane schrony i pieczary.

O ile wiem, w USA, w Niemczech i zapewne gdzie indziej są i buduje się rozległe systemy schronów podziemnych. Gromadzi się zapasy. Chyba nie bez przyczyny. A u nas?

Były budowane przez Niemców w czasie II Wojny Św. – np. jako kompleks Riese (Osówka), ale raczej w innych celach (?).
Częściowo i na niedużą skalę można wykorzystać podziemia Sandomierza, Kostrzyna, Kłodzka, wojskowe schrony w Świnoujściu i podobne obiekty.

Takie refugia były budowane i wykorzystywane w czasach prehistorycznych, przykładowo kompleks w tuneli w Visoko w Bośni.

Ale to oczywiście nie zapewni ocalenia ludności, podobnie jak amatorskie przygotowania prepersów, co najwyżej uratuje  wybrańców, jeśli będą szybko przemieszczeni w odpowiednie miejsca. Optymalnie byłoby ocalić przynajmniej elity intelektualne i specjalistów, dla zachowania dorobku naukowego  i potrzebnej wiedzy dla odbudowy po katastrofie. Ale to raczej mało prawdopodobne, by mieli pierwszeństwo przed politykami, którzy uważają się za najważniejszych… I czy będą to akurat Polacy?

Tak więc pobożne życzenia o Wielkiej Polsce, plany strategiczne rozwoju a także plany i aspiracje osobiste nas wszystkich mogą być rozjechane przez walec natury.

Jest podobno drobna nadzieja w tym, że akurat część Polski ma szczególnie korzystne warunki geomagnetyczne, co wskazały mniejsze straty w tych rejonach, niż gdzie indziej w Europie, podczas zagłady w 1347 roku.

Jeśli w ten sposób – przez zapobiegliwość –  nasi polityczni przeciwnicy zachowają swoje elity i ważniejsze zasoby, a my nie, to możemy się liczyć już z zupełną utratą państwowości.

Przebiegunowanie Ziemi.

Jest to zjawisko naturalne, które powtarza się cyklicznie co 676 lat. Poprzednie było w latach 1346-1348. Następne będzie w latach 2022-2024. Chodzi tu o to, że jąrdo naszej planety obraca się o 180 stopni i jego bieguny (północ, południe) się zamieniają. Podczas tego zjawisko zostaje na naszej planecie osłabione pole magnetyczne, w wyniku czego przestaje ono nas chronić przed promieniowaniem słonecznym.

Chociaż trwa to zaledwie od kilku miesięcy do max. 2 lat, to jednak jest to w stanie zabić mnóstwo organizmów, w tym ludzi. Promieniowanie samo w sobie jest dobre. Jest ono używane przez lekarzy do leczenia raka. Jednak to będzie zdecydowanie nadmiar promieniowania. Będzie go tak dużo, że będzie mógł usunąć wszystkie rakowe komórki z naszego organizmu w ułamek sekundy (każdy z nas ma komórki rakowe, nie znaczy to, że ma raka, choć lepiej ich nie mieć). To tak jak byście wypili litr płynu przeczyszczającego jelita i zadziałałby w ułamek sekundy.

Można to porównać do sytuacji, w której lekarz wypisuje wam receptę na antybiotyk i macie go stosować raz dziennie, a połykacie 20 paczek antybiotyku dziennie. Owszem, możemy się bardzo pilnie starać by oczyścić nasz organizm z tych komórek, zacząć się zdrowo odżywiać i mieć nieskazitelnie czysty organizm. Wtedy promieniowanie nie jest w stanie nam nic złego zrobić.

Ale nie wszyscy nawet wiedzą, jak przygotować na to swój organizm, a lepiej nie ryzykować i uciekać do Polski! Dlaczego do Polski? Otóż to właśnie na terenie naszego kraju znajduje się mnóstwo złóż namagnetyzowanego żelaza, który wytwarza własne pole magnetyczne. Ono będzie nas – Polaków chronić. Spokojnie obejmuje on Warszawę, Łódź, Poznań, od zachodniej granicy do wschodniej i sięga na południe aż do Czech i Słowacji. Tu jesteśmy prawie całkowicie bezpieczni… i tu chce się schronić cały świat! Obecni okupanci Polski współpracują z Czarnogłowymi by zdepopulować Polaków do 25 milionów.

Reszta won z kraju i niech was zabije promieniowanie. 🙁 Chcą zrobić miejsce dla żydów i innych przedstawicieli państw na świecie. Moim zdaniem jest to kretyńskie działanie. Przecież gdyby 7 000 000 000 ludzi stanęło obok siebie, zajęliby powierzchnię typowego miasta więc mamy dużo miejsca (Problem polega na ilości mieszkań, domów, które by ich pomieściły. Chociaż mogliby przyjechać tu z pieniędzmi, wybudować sobie domy i przeczekać ten krótki okres. Jeszcze by pieniądze w Polsce zostawili.

Tylko Czarnogłowi właśnie tego się boją… że Polska stanie się potęgą ekonomiczną. Naprawdę moglibyśmy skorzystać z okazji podczas przebiegunowania)! Nie trzeba nikogo narażać. Pomyślicie sobie: cała ludzkość na terenie Polski? Jak to? A ja wam mówię, że się da! Wystarczy obejrzeć sobie Polskę z lotu ptaka i przyjrzeć się, jak mnóstwo wolnych pól, gdzie żywego ducha nie ma. A nawet w mieście na ulicy średnio mijam pojedynczą osobę co 5 minut więc… miejsca mamy naprawdę sporo!

Mimo wszystko życzę wszystkim spokoju ducha, świadomości, rozsądku i rozeznania w tym wszystkim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *