Świat bez cenzury

LEKARZE NIE CHCĄ SIĘ SZCZEPIĆ PRZECIW GRYPIE – SANEPID BEZRADNY.

W Polsce przeciwko grypie szczepi się zaledwie od 6 do 8 proc. pracowników służby zdrowia. W USA ponad połowa personelu, w krajach UE co czwarty lekarz. Polscy medycy oficjalnie niechętnie przyznają się do swojej opieszałości wobec profilaktyki grypy.

Sanepid szuka rozwiązania, które pomoże zwiększyć liczbę iniekcji wśród personelu medycznego.

Jednak zaledwie 38 proc. zadeklarowało, że szczepi się regularnie. Tymczasem z danych NIZP – PZH wynikało, że robi to 5–6 proc. medyków. Zdaniem dr. Zielonki, polscy lekarze są niedouczeni w tym zakresie.

W ostatnich latach zaszczepiło się zaledwie 3,4 proc. Polaków. Jeszcze 10 lat temu robiło to dwa razy więcej osób. Jednak liczba szczepiących się spada, a odsetek należy do najniższych w UE.

”Po zaszczepieniu źle się czułem i odchorowałem, rodzina również. Dlatego nie będę więcej tego robił„,

”Próbowałam 2 razy i NIGDY w życiu tak podle się nie czułam jak po tym paskudztwie!”

Lekarze nie wierzą w szczepionki

„Lekarze wiedzą, co robią i nawet swoich dzieci nie szczepią”

, „Trzeba być idiotą, żeby nabijać kasę dla farmaceutycznych molochów”

– można przeczytać na forach. Wielu Polaków nie wierzy w skuteczność szczepionek. Wierzą za to w suplementy diety czy homeopatię.

Na początku tego roku Szpital w Białej Podlaskiej postanowił zafundować swoim lekarzom szczepienia przeciw grypie. Z 1400 osób na ich przyjęcie zgodziło się 140. W Grodzisku Mazowieckim odsetek był jeszcze niższy – z 700 osobowej załogi na darmowe szczepienia zgodził się zaledwie jeden procent lekarzy: w sumie siedmiu pediatrów.

2 komentarze

  • happy

    I bardzo dobrze! Szczepionka na grypę, która co sezon mutuje to największa ściema farmaceutyczna. Mój lekarz domowy co sezon się szczepi i propaguje i co sezon choruje…Także witaminka C + D3 i sezon grypowy mija całkiem przyjemnie 🙂

    • Czaker

      Z tymi szczepionkami to chyba prawda. Raz w życiu zaszczepiłem się przeciwko grypie (przyjechali do firmy) nigdy w życiu tak nie chorowałem jak po tej szczepionce. Tydzień z hakiem leżałem i ledwo jęczałem, po jakimś czasie dopadło mnie coś grypopodobnego i równie ciężko to przechorowalem. Nie jestem przeciwny szczepionka jako takim, szczepie dzieci, jedynie po konsultacji z lekarzem kupuje inne szczepionki które wg niego są lepsze.

      W rodzinie też źle znosili te szczepionki i bardzo po nich chorowali. Przestali sie szczepić to i choroby ich opuściły, nawet katary i przeziębienia lapali kilkukrotnke rzadziej. Ktoś powie, że to od szczepionki ale chyba bardziej od jej braku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *