Bez kategorii

”DWIE DWUDZIESTKI I ZARAZA” – INTRYGUJĄCA PRZEPOWIEDNIA POLSKIEGO NOSTRADAMUSA .

Filip “Filipek” Fediuk uznawany jest za polskiego Nostradamusa. Mężczyzna przewidział między innymi wielką powódź w 1997 roku. Miał też ponoć wizję na 2020 rok.

“Kiedy spotkają się trzy siódemki, kataklizm nadejdzie – wówczas i wilk się wody w Kłodzku napije” – powiedział w 1975 roku “szalony Filip”. Filipek Dediuk zawitał akurat u miejscowego fryzjera i przysnął, a we śnie wypowiedział prorocze – jak się okazało – słowa.

Mężczyzna powszechnie znany był z nadprzyrodzonych mocy przewidywania przyszłości, jego wizję przekazywano więc z ust do ust przez lata. W końcu w lipcu 1997 roku, w Polsce doszło do wielkiej powodzi – czy to właśnie ją zapowiedział Filipek? Fediuk “powodzi tysiąclecia” nie doczekał – zmarł w 1992 roku, a na jego nagrobku wyryto słowa “Filipek – jasnowidz”.

Dwie dwudziestki i zaraza
Przyszedł rok 2020, pandemia koronawirusa i niepokoje społeczne, a w sieci krąży tekst, który przypisuje się jasnowidzowi ze Starego Waliszewa. Dotyczy on wielkiej zarazy i polityki w roku, gdy spotkają się dwie dwudziestki.

Co przepowiedział podobno Filipek? Po pierwsze, pandemię koronawirusa, po drugie, rządzę władzy i organizację wyborów w czasie epidemii. Ale to nie wszystko.

W roku dwóch dwudziestek, w czasie zarazy będą chcieli wybory robić, a ich pierwszy sekretarz pomrze przed majem, a Polacy ich od władzy pogonią. Chytry ksiądz odejdzie w niesławie, a kościół znów się z ludem zbrata. Zaraza do lata ustąpi i w trzech się naraz miastach trojaczki urodzą

Czy szokująca przepowiednia to naprawdę słowa Filipka? Tego nie wiadomo, bo jego wizje nigdy nie zostały spisane i oficjalnie opublikowane. Tekst krąży jednak w sieci, a osoby, które pokazały go po raz pierwszy twierdzą, że przepowiednię spisał kolega Fediuka jeszcze w 1984 roku.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *