Świat bez cenzury

TEORIE SPISKOWE STAŁY SIĘ FAKTEM : CZIP – TATUAŻ, KTÓREGO PRAGNIE PRZEMYSŁ MEDYCZNY.

Są tanie, wydajne i… prawie niewidoczne. Naukowcy chwalą się technologią, która pozwoli na ciągłe i dokładne mierzenie aktywności mózgu. Czy już wkrótce cyfrowe tatuaże staną się powszechne?

To jeden z tych wynalazków, których genialność wynika z prostoty. Tatuaż służący do badania EEG (elektroencefalografia, czyli pomiary aktywności bioelektrycznej mózgu) można na dobrą sprawę zrobić w domu przy użyciu zwyczajnej drukarki. 

Naukowcy z austriackiego Graz University of Technology opracowali metodę pozwalającą nanieść polimery przewodzące prąd – potrzebne do wspomnianego EEG – na papier do tatuażu. Cały układ jest ponad 100 razy cieńszy od ludzkiego włosa, a dzięki nośnikowi w postaci “naklejki” idealnie przylega do skóry. Nie potrzebny jest żaden specjalny żel, jak w przypadku zwykłych elektrod. 

Uczeni opracowali tę metodę z myślą o długotrwałych badaniach aktywności mózgu i wygodzie pacjentów. Jak już wspomnieliśmy. Nowe urządzenie pomiarowe jest niewidoczne i… pozwala na odrośnięcie włosom, co możecie zobaczyć na jednym ze zdjęć.

Pierwsze testy są bardzo obiecujące. Naukowcy chwalą się, że tatuaże są równie skuteczne, co standardowe “hełmy” służące do tego badania. Co więcej, pozwalają na o wiele, wiele dłuższą obserwację zmian.

Badania mogą być naprawdę długotrwałe - tatuaż umożliwia odrośnięcie włosom w miejscu, gdzie został on umieszczony /Francesco Greco / TU Graz /East News

Początkowe sukcesy mogą sprawić, że już wkrótce podobna technologia zostanie wykorzystana do innych celów, niż elektroencefalografia. Nie trzeba być futurologiem, aby wyobrazić sobie, że elektroniczne tatuaże mogłyby w przyszłości pełnić funkcję monitorów naszego zdrowia.

System, który doskonale wie, co dzieje się z naszym ciałem i w razie konieczności wezwie odpowiednie służby? Brzmi bardzo obiecująco. Z drugiej jednak strony podobna technologia może stać się narzędziem permanentnej inwigilacji obywateli, o wiele skuteczniejszym, niż dzisiejsze smartfony…

Wszystko dzieje się dokładnie tak jak przewidywaliśmy. Wielkie firmy medyczne oficjalnie współpracują z branżą technologiczną w celu powiązania „szczepień” z cyfrową biometrią, co oznacza, że ​​ludzie będą wkrótce czipowani, śledzeni i ostatecznie kontrolowani za pomocą globalnej sieci identyfikacyjnej.

Sojusz ID2020, jak się go nazywa, to program tożsamości cyfrowej, którego celem jest „wykorzystanie immunizacji” jako sposobu na wszczepianie małych czipów w ludzkie ciała. We współpracy z Global Alliance for Vaccines and Immunizations, znanym również jako GAVI, rządem Bangladeszu i różnymi innymi  „partnerami w rządzie, środowiskach akademickich i pomocy humanitarnej”, sojusz ID2020 ma nadzieję wprowadzić to znamię bestii jako sposób na śledzenie każdego człowieka na Ziemi.

Podobnie jak przy kolczykowaniu bydła, ten globalistyczny sojusz chce, aby wszyscy ludzie zostali „zaszczepieni” cyfrowymi, śledzącymi ich czipami, które stworzą system monitorowania w Nowym Porządku Świata, który pozwoli na łatwe zarządzanie populacjami.

„Wdrażamy wybiegające w przyszłość podejście do tożsamości cyfrowej, które zapewnia jednostkom kontrolę nad ich własnymi danymi osobowymi, a jednocześnie opiera się na istniejących systemach i programach.”  mówi Anir Chowdhury, doradca ds. Polityki w a2i, rządowym programie dostępu do informacji w Bangladeszu.

„Rząd Bangladeszu uznaje, że projektowanie systemów tożsamości cyfrowej ma daleko idące konsekwencje dla dostępu osób do usług i środków do życia, dlatego jesteśmy zdecydowani by wdrażać to pionierskie podejście” dodaje.

Mikroczipy ID2020 są również „wszczepiane” do ciałach osób bezdomnych w Austin w Teksasie.

Chociaż poligony testowe programu ID2020 znajdują się głównie w Trzecim Świecie, to grupa twierdzi, że teraz współpracuje również z rządami w Stanach Zjednoczonych, aby rozpocząć czipowanie ludzi poprzez szczepienia.

Na przykład w Austin w Teksasie populacja bezdomnych jest obecnie wykorzystywana jako kolektywna świnka morska do programu wszczepiania czipów ID2020, który według grupy pomoże „wzmocnić” bezdomnych, rzekomo dając im „kontrolę” nad ich danymi osobowymi.

„Miasto Austin, ID2020 i kilku innych partnerów współpracuje z osobami bezdomnymi i usługodawcami, którzy współpracują w celu opracowania platformy tożsamości cyfrowej obsługującej blockchain o nazwie MyPass, aby umożliwić osobom bezdomnym posiadanie własnych danych osobowych.” pisze Chris Burt dla BiometricUpdate.com.

ID2020 zaszczepia czipami także uchodźców poprzez dwa nowe programy pilotażowe znane jako iRespond i Everest. Według doniesień, iRespond „poprawił ciągłość opieki” dla ponad 3 000 uchodźców otrzymujących leki na przewlekłe choroby. Z drugiej strony Everest „pomógł w zapewnieniu dostępu do krytycznych dotacji na energię i szeregu dodatkowych usług z bezpiecznymi i zorientowanymi na użytkownika cyfrowymi tożsamościami bez potrzeby posiadania smartfona.” pisze Burt.

Wszystko to przygotowuje społeczeństwo na ostateczny przymus wszczepiania mikroczipów, które będą wymagane dla każdej osoby, która będzie chciała kupować lub sprzedawać. Chowdhury otwarcie przyznał to, stwierdzając, że systemy tożsamości cyfrowej będą konieczne, by “osoby fizyczne miały dostęp do usług i źródeł utrzymania”.
Innymi słowy, Biblia ma rację: obecnie wdrażany jest globalny system identyfikacji, który ostatecznie będzie wymagany, aby ludzie mogli funkcjonować w społeczeństwie i ostatecznie przetrwać. Bez tych wszczepianych czipów ludzie nie będą mogli pracować, nie mówiąc już o wyżywieniu się, a wszystko to dzieje się na naszych oczach.

Należy pamiętać, że ID2020 jest częścią tak zwanego „REAL ID”, który wkrótce będzie wymagany dla tych, którzy chcą podróżować. Identyfikator REAL ID będzie również wykorzystywany jako metoda wprowadzania w życie obowiązkowych szczepień dla obywateli.

Bezdomny obywatel miasta Austin ujawnił w jaki sposób bezdomni w całym mieście są zapraszani do tego, by zgodzili się na wszczepienie im mikroczipów.

W poniższym filmie bezdomny w zakładzie fryzjerskim omawia, jak jedno ze schronisk wymagało, by przed wejściem został zaczipowany.

„Zapytaliśmy ich o to, a oni powiedzieli: „Podamy dalsze [informacje], na przykład, kiedy dotrzesz do magazynu.” mężczyzna powiedział nagrywającemu.

„To chyba jakiś czip. Jakieś urządzenie, które wkładasz w swoje ciało, a potem wszystko co robisz to skanujesz, i potem nie musisz już za nic płacić, po prostu skanujesz.”

Słowa bezdomnego sprawiły, że film zaczął się raptownie rozprzestrzeniać w sieci, uzyskując kilka milionów wyświetleń.