Świat bez cenzury

”DOOMSDAY CLOCK” – CZY ZEGAR ZAGŁADY WYZNACZA CZAS NADCHODZĄCEGO RESETU ?

Po raz pierwszy Zegar Zagłady zademonstrowano w 1947 r. (2). Wtedy widniało na nim 7 minut do północy. Mechanizm został uruchomiony przez naukowców skupionych wokół czasopisma “Bulletin of the Atomic Scientist”, międzynarodowej grupy badaczy występujących także jako Chicago Atomic Scientists, których łączyła wspólna praca w projekcie Manhattan.

Po bombardowaniach atomowych Hiroszimy i Nagasaki, specjaliści ci zaczęli publikować biuletyn, a następnie czasopismo, wspomniany “Bulletin of the Atomic Scientists”, który od samego początku pokazuje na każdej okładce Zegar Zagłady.

W pierwszym roku funkcjonowania inicjatywy współzałożyciel “Biuletynu”, Hyman Goldsmith, poprosił artystkę Martylę Langsdorf (żonę współpracownika naukowego Manhattan Project i sygnatariusza tzw. petycji Szilárda, Alexandra Langsdorfa, Jr.) o zaprojektowanie okładki wydania magazynu z czerwca 1947 r. Jak wyjaśnił później Eugene Rabinowitch, inny współzałożyciel “Biuletynu”, Langsdorf wybrała motyw zegara, aby odzwierciedlić pilność problemu.

W styczniu 2007 r. projektant Michael Bierut, który był członkiem zarządu “Biuletynu”, przeprojektował Zegar, aby nadać mu bardziej nowoczesny wygląd. W 2009 r. “Biuletyn” przestał być drukowany i stał się jedną z pierwszych całkowicie cyfrowych publikacji w Stanach Zjednoczonych – Zegar figuruje obecnie jako część logo na stronie internetowej. Znajdują się tam również informacje o Sympozjum Zegara Dnia Sądu Ostatecznego, oś czasu ustawień Zegara oraz pokazy multimedialne dotyczące historii Zegara.

Cały pomysł symbolizuje zagrożenia nuklearne, które naukowcy starają się uświadomić opinii publicznej oraz liderom politycznym całego świata. Dwa lata po starcie na Zegarze były już 3 minuty do północy, ponieważ ZSRR zdetonował swoją pierwszą bombę atomową, oficjalnie rozpoczynając wyścig zbrojeń. O kolejną minutę wskazówki przesunięto w 1953 r., gdy USA i ZSRR przeprowadziły próby termojądrowe.

Potem przyszło odprężenie między oboma blokami politycznymi i w 1960 r. znów mieliśmy 7 minut do północy, a trzy lata później – po tym jak Stany Zjednoczone i Związek Radziecki podpisały traktat o częściowym zakazie prób nuklearnych, który kończył część – cofnięto mechanizm aż do 12 minut do północy.

W roku 1968 ten czas znów zmalał jednak do 7 minut, bo Francja i Chiny opracowały swoje własne wersje broni nuklearnej. Trwa wojna na Bliskim Wschodzie i w Wietnamie. Na szczęście w kolejnym roku prawie wszystkie narody świata spotykają się, aby podpisać traktat o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. W konsekwencji Zegar znów cofnięto o 3 minuty, a wkrótce poprawiono o kolejne 2, gdy w 1972 r. Stany Zjednoczone i Związek Radziecki podpisują traktat o ograniczeniu zbrojeń.

Niestety, potem wskazówki znów zaczęły się przybliżać do pozycji pionowej, by po wybuchu wojny w Afganistanie w 1984 r. wskazywać ledwie 3 minuty do północy – napięcie stosunków amerykańsko-radzieckich osiągnęło najwyższy punkt.

W 1988 r. mamy jednak 6 minut do północy, bowiem USA i ZSRR podpisują pierwsze porozumienie, które zakazuje broni jądrowej. W 1990 r. jest już 10 minut, bo następuje koniec zimnej wojny. Napięcie systematycznie spada i gdy w 1991 r. Stany Zjednoczone i Związek Radziecki podpisują traktat o redukcji zbrojeń, na Zegarze widnieje już całkiem bezpieczne 17 minut.

Do czasu. Sytuacja pogarsza się z powodu wciąż pozostającej w światowych arsenałach broni nuklearnej, a także po przeprowadzeniu przez Indie, Pakistan i Koreę Północną testów broni jądrowej i wreszcie po tragicznych atakach terrorystycznych mających miejsce na przełomie mileniów. W roku 2007, gdy Zegar wskazuje 5 minut do północy, po raz pierwszy znaczący udział w bilansie uzyskują zmiany klimatyczne.

W 2015 r. znów jesteśmy na poziomie 3 minut – ze względu na brak globalnej kontroli nad zapasami broni jądrowej oraz zwiększenie napięć między Stanami Zjednoczonymi i Rosją. W latach 2018 i 2019 wskazówki pokazują już 2 minuty do północy – z powodu eskalacji napięć pomiędzy potęgami nuklearnymi, braku rozwiązań wobec zagrożenia wojny atomowej i zmian klimatu. Wybija się też zagrożenie związane z niewłaściwym wykorzystaniem technologii informatycznych i podatność społeczeństw na szerzenie dezinformacji.

Wreszcie lądujemy w dniu dzisiejszym. W 2020 r. zegarmistrze ustawili wskazówki ledwie na 100 sekund do północy, najbliżej ostatecznego punktu w 73-letniej historii całego projektu! Przyczynami są wysokie i ich zdaniem rosnące zagrożenie wojną nuklearną, a także niezaprzeczalne dalsze zmiany klimatu. Wojna informacyjna sieje nieufność i zamęt w niektórych demokratycznych krajach, a deepfakes utrudniają ludziom odróżnianie prawdy od kłamstw.

Posługując się metaforą upływu czasu do wskazania najbardziej palących problemów świata, tegoroczną pozycję wskazówek Zegara Zagłady ogłosiła właśnie pozarządowa grupa naukowców i ekspertów skupionych przy amerykańskim czasopiśmie ”The Bulletin of the Atomic Scientists”. Doomsday Clock, istniejący od 73 lat symbol zdolności gatunku ludzkiego do samozagłady pierwszy raz w historii wskazał czas pozostały do końca świata krótszy niż dwie minuty.

Naukowe, choć unikające technicznego języka czasopismo zaczęli wydawać ludzie odpowiedzialni za amerykańską bombę atomową tuż po tym, jak zmiecione zostały z powierzchni ziemi japońskie miasta Nagasaki i Hiroszima. Dwa lata później ci sami naukowcy stworzyli koncepcję zegara a jego wskazówki, zgodnie z ówczesnymi obawami umieszczono 7 minut przed północą.

Potem, zgodnie ze zmieniającą się sytuacją międzynarodową, wskazówki wędrowały do przodu i do tyłu. Najdalej, 17 minut od północy wskazywały czas w momencie zakończenia Zimnej Wojny. Dziś, 100 sekund przed północą, eksperci wydający ”Biuletyn” widzą koniec świata wyraźniej niż kiedykolwiek. Zarówno USA jak i Rosja wycofały się w 2019 roku z pamiętającego konflikt sowiecko-amerykański traktatu o proliferacji broni atomowej średniego zasięgu. Kilka tygodni później w obu krajach zaczęły się testy nowych typów broni masowej zagłady.

W lutym 2020 roku wygasa zawarta przez Władimira Putina i Baracka Obamę umowa New START ograniczająca liczbę głowic. Rosja deklaruje chęć odnowienia porozumienia, Amerykanie ociągają się z decyzją. Szczerze mówiąc, to nową godzinę mieliśmy już ustaloną w listopadzie. Ale to było jeszcze przed wydarzeniami w Iranie i Iraku, przed decyzją Korei Północnej o odejściu od stołu rozmów o swoim programie atomowym.

Istniejący układ sił zaczyna się sypać – stwierdziła podczas konferencji prasowej członkini grupy wydającej ”Biuletyn”, prof. Sharon Squassoni, wykładowca na Institute for International Science and Technology Policy na Uniwersytecie Georga Washingtona.

Choć do stworzenia Zegara Zagłady przyczynił się lęk przed bombą atomową, dziś to tylko jedno z zagrożeń dla świata. Zmiany klimatu i rozwój technologii, szczególnie w zakresie dezinformacji i wojny cybernetycznej, prowadzą do zachwiania globalnego układu sił.

W komunikacie towarzyszącym przesunięciu wskazówek autorzy ostrzegają szczególnie przed konsekwencjami upowszechniania się niemal nierozpoznawalnych, podrobionych nagrań dźwięku i obrazu. Tzw. deepfakes są groźne, bo podważają zdolność przeciętnego człowieka, ale i decydentów ”na górze”, do odróżniania fałszu od prawdy.To kompletnie zmyślony system oceny, ale jak każdy inny, przydaje się do skupienia uwagi na ważnych tematach.

Sam fakt, że niemal 75 lat od jego powstania nadal mówimy o Zegarze Zagłady pokazuje jak bardzo dobrym jest on pomysłem – powiedział magazynowi Vice. Peter W. Singer, politolog, ekspert ds. konfliktów XXI wieku i członek fundacji New America. O konieczności dalszego istnienia tej ”metafory rychłości końca świata”, pomimo widocznych niedoskonałości, przekonany jest też prof. Jeffrey Lewis, ekspert ds. broni jądrowej i wykładowca w Instytucie Studiów Międzynarodowych Middlebury w kalifornijskim Monterrey.

– Z jednej strony potrzeba nam jakiegoś systemu miary do oceny aktualnych zagrożeń, i jako dzieło sztuki ten zegar jest niesamowity. Z drugiej strony, metodologia stosowana do oceny jest niekonsekwentna, i mówi nam więcej o lękach liberałów, niż rzeczywistych problemach. Koniec końców, Zegar Zagłady jest jednym z najsilniejszych symboli naszego środowiska naukowego i żałowałbym, gdyby Biuletyn przestał wychodzić – stwierdził prof. Lewis.

Źródło : Focus.tv

Najnowsze wpisy

Kategorie

”DOOMSDAY CLOCK” – CZY ZEGAR ZAGŁADY WYZNACZA CZAS NADCHODZĄCEGO RESETU ?

20 września 2020 / Możliwość komentowania ”DOOMSDAY CLOCK” – CZY ZEGAR ZAGŁADY WYZNACZA CZAS NADCHODZĄCEGO RESETU ? została wyłączona

Może Ci się spodobać

KTO BĘDZIE RZĄDZIŁ POLSKĄ PO WYCOFANIU PIENIĄDZA Z OBIEGU? 21 kwietnia 2020

  • Najnowsze wpisy
  • Kategorie
  • ”DOOMSDAY CLOCK” – CZY ZEGAR ZAGŁADY WYZNACZA CZAS NADCHODZĄCEGO RESETU ?
  • Może Ci się spodobać