Świat bez cenzury

DLACZEGO SZWECJA OMINĘŁA KORONAPANIKĘ ?

Szwecja krytykowana przez wielu za to, że nie zastosowała surowych ograniczeń w walce z pandemią, może dziś powiedzieć: a jednak wygraliśmy! Jak to zrobiono? Szwedzki sposób walki z koronawirusem – tak mocno krytykowany przez wielu na świecie – jednak wygrywa. Kraj ten odnotowuje najmniej przypadków Covid-19 od marca, czyli od wybuchu pandemii.

Główny epidemiolog przypisuje niewielką liczbę zakażeń zrównoważonemu podejściu do pandemii.

Podczas gdy dziś wiele krajów europejskich odnotowuje wzrost infekcji do poziomów, których nie obserwowano od szczytu pandemii Covid-19, Szwecja – której podejście uczyniło z niej światowy wyjątek – odnotowuje najmniejszą liczbę dziennych zachorowań od momentu pojawienia się wirusa.

Dane szwedzkiej krajowej agencji zdrowia wykazały, że tylko 1,2 proc. ze 120 tys. testów zrobionych w ubiegłym tygodniu dało wynik pozytywny.

Szwecja ma też mniej nowych codziennych infekcji niż Norwegia i Dania, jej nordyccy sąsiedzi. Tylko trzynastu pacjentów z Covid-19 znajduje się na oddziałach intensywnej terapii w szwedzkich szpitalach, a średnia siedmiodniowych zgonów związanych z koronawirusem wynosi… zero!

– Nie mamy odrodzenia choroby, którą ma wiele krajów – powiedział w wywiadzie dla stacji France-24 Anders Tegnell, główny epidemiolog w Szwecji i architekt strategii „no-lockdown”, dodając, że kraj jest ogólnie zadowolony z tej strategii.

– W końcu zobaczymy, jak dużą różnicę przyniesie strategia, która jest bardziej zrównoważona i którą można utrzymać przez długi czas, zamiast strategii, która oznacza: ​​blokujesz, otwierasz i blokujesz i jeszcze raz – dodał Tegnell.

Tegnell podkreślał, że celem nie było osiągnięcie szybkiej odporności stadnej, ale spowolnienie rozprzestrzeniania się koronawirusa na tyle, aby służba zdrowia mogła sobie z nim poradzić.

Johan Carlson, dyrektor generalny szwedzkiej agencji zdrowia publicznego, również mówi, że strategia odniosła sukces, bo oznacza, że ​​komunikaty skierowane do opinii publicznej były jasne i spójne, kładąc nacisk na osobistą odpowiedzialność.

Celem naszego podejścia jest to, aby ludzie sami zrozumieli potrzebę przestrzegania istniejących zaleceń – powiedział. Nie ma innych sztuczek, nim środki medyczne, głównie szczepionki, nie staną się dostępne. Szwedzi wzięli to sobie do serca.

Warto nadmienić, że w kraju nie wprowadzono medialnej propagandy strachu i terroru sanitarnego oraz unikano debilnych i idiotycznych decyzji podczas trwania domniemanej pandemii tak jak to miało miejsce chociaż by w Polsce…

Powstaje pytanie czemu Szwecja została tak delikatnie potraktowana przez system totalitarnej władzy i kontroli nad światem ? Oto odpowiedź NWO nie musi tam walczyć z obywatelami, bo oni sami przyjęli biblijne ”znamię bestii” bez żadnego problemu !

Tysiące Szwedów zaczipowanych.

Szwedzkie firmy zaczęły masowo oferować swoim pracownikom podskórne czipy. Jak do tej pory z tej „okazji” skorzystało wiele tysiący osób.

Czip ma służyć jako identyfikator, który w komfortowy sposób otworzy jego posiadaczowi drzwi do pociągu i autobusu, zastąpi stały karnet na basen, nie będzie trzeba już posiadać przy sobie fizycznie paszportów czy dokumentów prawa jazdy.

Czym właściwie jest czip? Otóż jest to elektroniczny układ scalony z anteną, zasilany pasywnie poprzez fale elektromagnetyczne. Służy więc jako nadajnik, odbiornik i dekoder, który do komunikacji używa anteny. Obecnie technologia ta jest wykorzystywana między innymi w kartach płatniczych w transakcjach zbliżeniowych, oraz w kartach dostępu wykorzystywanych w zamkach elektronicznych.

Swego czasu w filmie „Matrix” pokazane było „więzienie którego nie można poczuć ani zobaczyć”. Zielone zero-jedynkowe ściany i niezależna garstka ludzi ścigana przez „krasnoludków”, „smutnych panów w czarnych garniturach” czy jak tam się jeszcze nie nazywa agentów. Owa garstka aby być wolna, poddawana była wpierw wysysaniu pluskwy z żołądka. Ludzie zamknięci w kapsułach robili za małe elektrownie, a jedyne bezpieczne miejsce na Ziemi było pod ziemią. Słowem straszna i ponura wizja cyberwięzienia.

Niestety czipy RFID mogą w łatwy sposób stać się infrastrukturą takiej niewoli, oraz kontroli człowieka. Jak widać na przykładzie Szwecji, szczególnie zainteresowani tym rozwiązaniem są pracodawcy, bo swoim pracownikom czipy sponsoruje i wszczepia Epicenter z siedzibą w Sztokholmie, która to spółka stanowi technologiczną wylęgarnię dla spółek branży IT.

W dodatku badania nad czipami zasilanymi ciepłem ludzkiego działa, które jest niczym innym jak promieniowaniem elektromagnetycznym o długości fali dwunastu mikronów, pokazują, że jest to sfera realnych badań naukowych a nie science fiction.

Pracodawcy dzięki czipom zyskują bez wątpienia pełną kontrolę nad pracownikiem. Dzieląc zakład obszarowo na komórki i strefy z punktami dostępu, z łatwością będą wiedzieli, w której strefie znajduje się pracownik, ile czasu spędza w toalecie, czy opuszcza swoje miejsce pracy, bez problemów ocenią też, czy pracownik nie spóźnia się do pracy i nie ucina sobie nieplanowanych przerw poza zakładem, ani nie ucieka szybciej do domu.

Część ludzi jest jednak zachwycona myślą o otwieraniu i uruchamianiu auta, braku konieczności noszenia kluczy do domu, dokumentacji medycznej dostępnej na ostrym dyżurze od ręki, logowania się do swoich ulubionych serwisów, portali i skrzynek poczty elektronicznej a wszystko to za pomocą czipa. Powstają nawet oferty usługowe body hackerów, którzy odpłatnie integrują z czipami gros funkcji i wszczepiają je. Niektórzy ludzie mają nawet pragnienie zostać cyborgami i dzięki czipom widzieć w podczerwieni czy ultrafiolecie.

Eksperci od bezpieczeństwa przestrzegają jednak że dane zawarte w czipach nie są szyfrowane, a urządzenia do ich sczytywania można kupić w internecie na większości serwisów aukcyjnych, co zresztą masowo wykorzystują hakerzy. Tak oto może okazać się, że z domu lekkoduchów wszystko zniknie i to w dodatku wywiezione ich samochodem.

Podobny los spotka firmy, które będą ryzykować nieuprawnionym dostępem do swoich pilnie strzeżonych tajemnic czy sejfów, bo przecież sygnał z czipa jest sczytywany przed drzwiami, gdzie dostęp mają wszyscy i można go łatwo skopiować.

Szwedzi twierdzą, że są małym krajem a władza jest przyjazna ludziom, więc mogą sobie pozwolić na innowacje i elektroniczne wygody, bo Matrix im nie grozi.

Ich lekkomyślność sięga nawet do tego stopnia, że firmy organizują popularne „implant party”, gdzie czipuje się wszystkich gości. Zapominają tylko że władza może się zmienić tak szybko jak pogoda, a jeszcze szybciej wejść w życie może inwigilacyjno-policyjna legislacja. I co wtedy? 

Źródło : polskatimes.pl sputniknews.com

Najnowsze wpisy

Kategorie

DLACZEGO SZWECJA OMINĘŁA KORONAPANIKĘ ?

30 października 2020 / Możliwość komentowania DLACZEGO SZWECJA OMINĘŁA KORONAPANIKĘ ? została wyłączona

Może Ci się spodobać

”CYBERNETYCZNE NIEWOLNICTWO” ELONA MUSKA – NAJPIERW ZWIERZĘTA POTEM MY ? 1 września 2020

  • Najnowsze wpisy
  • Kategorie
  • DLACZEGO SZWECJA OMINĘŁA KORONAPANIKĘ ?
  • Może Ci się spodobać