Otwórz oczy

RZĄD ROZWARZA WYKORZYSTANIE BRONI SONICZNEJ DO TŁUMIENIA PROTESTÓW.

Obezwładnianie protestujących dźwiękiem jest niezgodne z prawem, jednak do Sejmu wpłynęła petycja, by to zmienić. Wnioskodawcy chcą przekonać rządzących, by wpisali LRAD na listę dozwolonych środków przymusu bezpośredniego.

LRAD (Long Range Acoustic Device) to urządzenie wytwarzające bardzo głośne dźwięki. Poprzez emitowane fale wywołuje w odbiorcach nieprzyjemne reakcje. “Emituje sygnał dźwiękowy o wysokiej częstotliwości, który może wywoływać u osób znajdujących się w pobliżu ból uszu i głowy, dezorientację i poczucie dyskomfortu psychicznego. A tym samym zmusza je do jak najszybszego oddalenia się”

W skrajnych przypadkach dźwięki emitowane przez urządzenie mogą powodować trwałe uszkodzenie słuchu.

Jak informuje “Wyborcza“, do Sejmu wpłynęła właśnie petycja w sprawie dopuszczenia tego systemu do użycia. W takiej sytuacji LRAD mógłby być wykorzystywany w ramach środka przymusu bezpośredniego.

Petycja w sprawie możliwości wykorzystania systemu LRAD podczas protestów

Jak pisze “Wyborcza”, autor petycji miał przedstawić się jako “osoba zainteresowana bezpieczeństwem”, a jako uzasadnienie swojej propozycji napisać, że LRAD jest “zalecany przez program szkoleniowy Sił Policyjnych Unii Europejskiej jako najbezpieczniejszy i najmniej dotkliwy środek przymusu bezpośredniego używany do przywracania ładu i porządku publicznego przy zbiorowym jego zakłóceniu”. 

Zdaniem przewodniczącego komisji ds. petycji, Sławomira Piechoty (PO), petycja jest jednak “szczególnie nietypowa” i nie nadaje się do ustanawiania regulacji w takim trybie. – Nie ma podstaw do uwzględnienia żądania z petycji – zaznaczył Piechota. 

Warto nadmienić że w maju 2020 tvn24 stanowczo oświadczył że ta informacja to fejk dziś ich koledzy z ”gazety zaborczej” potwierdzają tego domniemanego ”fejk niusa”.

Broń soniczna stosowana przez służby porządkowe doskonale sprawdza się do kontroli zamieszek. Ofiary tej broni, w zależności od intensywności i czasu ekspozycji, odczuwają bardzo silny dyskomfort i ból, który wywołuje przerażenie i zmusza do ucieczki. Choć technologia wcale nie jest nowa, naukowcy z Chin jako pierwsi na świecie opracowali mobilną broń soniczną, która nie jest zasilana prądem elektrycznym.

Chińska Akademia Nauk rozwijała projekt broni dźwiękowej na zlecenie rządu od 2017 roku. Efektem prac jest urządzenie przypominające z wyglądu karabin, który pozwala rozpraszać tłumy za pomocą skupionych fal dźwiękowych o niskiej częstotliwości.

Broń soniczna zwykle musi być montowana na pojazdach ze względu na duże rozmiary oraz zapotrzebowanie na duże ilości energii elektrycznej. Jednak naukowcy z Chin dokonali przełomu – ich broń jest mobilna i poręczna oraz zasilana gazem, który po podgrzaniu emituje dźwięki.

Prototyp chińskiej broni dźwiękowej przeszedł już przez testy terenowe i badano jej wpływ na uszkodzenia ciała. Prace nad tym projektem dobiegły końca, a urządzenie zostało zatwierdzone do masowej produkcji.

Urządzenie dźwiękowe dalekiego zasięgu Policja kupiła już w 2011 roku

Mimo braku uprawnień, by wykorzystywać urządzenie podczas protestów, polska Policja kupiła w 2011 roku aż sześć takich systemów. Kosztowały 780 tys. zł. – My chcieliśmy kupić i kupiliśmy je tylko i wyłącznie jako urządzenie nagłaśniające, a nie środek przymusu bezpośredniego – tłumaczył wówczas rzecznik Komendanta Głównego Policji Mariusz Sokołowski. Ostatecznie, jak informuje “Wyborcza”, komendant główny Marek Działoszyński nakazał producentowi dezaktywować jeden z przycisków, który uruchamia dźwięki o wysokiej częstotliwości. 

Groźne skutki uboczne

Działo akustyczne LRAD nie zabija, ale może spowodować trwałe uszkodzenie słuchu, co stawia pod znakiem zapytania jego użycie przeciwko demonstantom. Policja musi się liczyć ze skargami osób poszkodowanych. W Pittsburgu zadziałał czynnik zaskoczenia i nikomu – na szczęście – nic się nie stało.

Podobny efekt przyniosło użycie działka dźwiękowego w 2009 roku przez japońskich wielorybników na Morzu Arktycznym przeciwko obrońcom tych zagrożonych ssaków, oraz w “Rogu Afryki” przeciwko somalijskim piratom, szykującym się do zaatakowania statku handlowego. Jedni i drudzy uciekli, gdy w ich stronę skierowano baterię potężnych głośników, wydających dźwięki nie do zniesienia dla uszu.

Skuteczność użycia działka akustycznego LRAD opiera się głównie na zaskoczeniu. Mało kto się tego spodziewa i musi się wycofać wskutek przenikliwego bólu w uszach. Wystarczy jednal włożyć do nich zatyczki, lub zaopatrzyć się w przemysłowe ochronniki słuchu, żeby dźwięki emitowane przez LRAD dało się stłumić do poziomu, który można wytrzymać. Dlatego też policyjni eksperci widzą jego przyszłość raczej jako super głośnika, który przebije się nawet przez największy hałas podczas masowych demonstracji i zamieszek ulicznych. Jako broń LRAD jest natomiast narzędziem jednorazowym. Kto się z nim już zetknął, ten potrafi się skutecznie obronić.

Owce w Polsce kochają obostrzenia

Z opublikowanego w sobotę sondażu SW Research dla rp.pl wynika, że więcej Polaków popiera pomysł zaostrzenia obostrzeń w przypadku wzrostu liczby zakażeń, niż się mu sprzeciwia.

Jak skomentował wyniki badania Przemysław Wesołowski, prezes zarządu agencji badawczej SW Research, częściej przeciwni ograniczeniu swobody poruszania się po kraju są badani w wieku do 24 lat (57 proc.), z wykształceniem podstawowym/gimnazjalnym (46 proc.) oraz mężczyźni (40 proc. vs kobiety 34 proc.). Poparcie dla tego pomysłu częściej wykazują osoby w wieku powyżej 50 lat (55 proc.) oraz mieszkańcy miast liczących 100-199 tys. (56 proc.).

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 23.03-24.03.2021 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.

Niedzielski został zapytany o skuteczność dotychczasowych obostrzeń oraz o to, czy należy wprowadzić stan nadzwyczajny w Polsce. „Jak patrzę na porównania międzynarodowe dotyczące obostrzeń, które są stosowane u nas w Polsce i zagranicą to jedynym elementem, który odróżnia nas w poważny sposób, to zastosowanie godzin policyjnych, czyli całkowitego zakazu wychodzenia z domu” – odpowiedział. „Regulacyjnie my musielibyśmy takie obostrzenia wprowadzać poprzez ustawę” – dodał.

Podkreślił, że rząd bierze pod uwagę wszystkie scenariusze – zwłaszcza te pesymistyczne.

Najnowsze wpisy

Kategorie

RZĄD ROZWARZA WYKORZYSTANIE BRONI SONICZNEJ DO TŁUMIENIA PROTESTÓW.

29 marca 2021 / Możliwość komentowania RZĄD ROZWARZA WYKORZYSTANIE BRONI SONICZNEJ DO TŁUMIENIA PROTESTÓW. została wyłączona

Może Ci się spodobać

CO ŁACZY ”PANDEMIĘ” Z ZESTRZELENIEM SAMOLOTU NH17 NAD UKRAINĄ w 2014? 27 października 2020

  • Najnowsze wpisy
  • Kategorie
  • RZĄD ROZWARZA WYKORZYSTANIE BRONI SONICZNEJ DO TŁUMIENIA PROTESTÓW.
  • Może Ci się spodobać