Otwórz oczy

CERTYFIKATY COVID MAJĄ JUŻ W CZIPACH – TAK ŻYJE SPOŁECZNOŚĆ LUDZI, KTÓRZY PRZYJELI ”ZNAMIĘ BESTII”

Tysiące osób wszczepia sobie mikrochipy, które robią wszystko, od otwierania drzwi i dokonywania płatności po przechowywanie certyfikatów szczepionek COVID.

Brandon Dalaly był w zeszłym miesiącu na koncercie z przyjaciółmi, kiedy poproszono go o pokazanie świadectwa szczepień. W przeciwieństwie do swoich przyjaciół, nie miał fizycznej kopii, ani nawet cyfrowej zapisanej w telefonie.

Ale kiedy dotarł na miejsce, Dalaly wsunął rękę pod skaner – ku zaskoczeniu ochroniarza. W ciągu pół sekundy gdzieś w jego skórze zamrugała zielona lampka, a skaner wyświetlił dane dotyczące szczepionki. Dalaly wszedł do środka bez konieczności szukania dokumentów tożsamości.

Dalaly określa siebie jako “ludzkiego cyborga”, podobnie jak inne osoby, które wszczepiły sobie mikrochipy: kapsułki wielkości ziarna, które reagują na dane poprzez sygnały zwane identyfikacją radiową (RFID).

“Dla mnie to jak posiadanie szóstego zmysłu, którego można użyć, aby pokazać świadectwo szczepień, odblokować drzwi, komputery, dokonywać płatności i dzielić się informacjami”

Dalaly po raz pierwszy dowiedział się o wszczepianiu ludziom mikrochipów w 2014 roku. Przeczytał o firmie, która oferowała swoim pracownikom możliwość przekształcenia ich identyfikatorów służbowych w skanowalne chipy, które można było następnie zainstalować pod skórą.

Po zastanowieniu się nad tym przez ponad sześć lat, Dalaly w końcu podjął decyzję o wstrzyknięciu swojego własnego implantu RFID w czerwcu 2020 roku, gdy technologia została wystarczająco zaktualizowana, aby pojedynczy mikrochip mógł pełnić wiele funkcji.

“Używam mojego mikroprocesora do przechowywania mojej dokumentacji medycznej i portfolio pracy, a także do używania go jako portfela kryptowalutowego i do odblokowywania drzwi”

Technologia RFID jest znana od dziesięcioleci. Wykorzystuje ona antenę do wysyłania i odbierania fal radiowych, które przekazują informacje w sposób podobny do skanera kodów kreskowych. Brytyjski naukowiec Kevin Warwick (znany pod pseudonimem “Captain Cyborg”) był pierwszą osobą na świecie, która otrzymała implant RFID w 1998 roku. Była to część eksperymentu mającego na celu monitorowanie i rejestrowanie jego ruchów, kiedy otwierał drzwi, włączał światła i komputery bez podnoszenia palca.

Dziesiątki lat później technologia ta stała się dostępna w handlu. W rzeczywistości, jest ona dość powszechna w Szwecji, gdzie tysiące ludzi przyjęło technologię, która otwiera drzwi i włącza włączniki światła. Wraz z pandemią zwiększającą nasze interakcje z technologią bardziej niż kiedykolwiek, coraz więcej osób jest zaintrygowanych pomysłem przekształcenia swoich ciał w maszyny.

“Właściwie nie znałem nikogo innego, kto miał taki implant” – powiedział Dalaly. “Więc dołączyłem do tej grupy na Facebooku, aby porozmawiać z innymi, którzy również mieli zainstalowane te chipy”.

RFID Implantees to internetowa społeczność ponad 4000 osób, które albo mają wbudowane w siebie mikrochipy, albo rozważają ich uzyskanie.

Grupa, która wymaga od osób ubiegających się o członkostwo, ma na celu edukację osób zainteresowanych implantami RFID na temat wielu sposobów, na jakie można je zakodować, od funkcjonowania jako zamki bezpieczeństwa i klucze samochodowe po wygodne karty kredytowe, które można skanować na żądanie. Te podskórne implanty są zwykle instalowane w obszarze między kciukiem a palcem wskazującym za pomocą zastrzyku, choć niektórzy wolą chirurgiczne nacięcia, aby je zainstalować. Podczas gdy wielu członków ma tylko jeden mikroczip, niektórzy mają ich ponad 20.

Sandra Würthner, blogerka podróżnicza z Austrii, ma obecnie 25 takich chipów w sobie, które ułatwiają jej życie na wiele sposobów, od przechowywania szczegółów płatności po uruchamianie samochodu. W 2017 r. stała się jedną z pierwszych osób na świecie, którym wstrzyknięto implant umożliwiający przechowywanie informacji o płatnościach. Dla niej wygoda, która wiąże się z byciem cyborgiem, przyćmiewa negatywność i toksyczne reakcje, które zwykle dostaje.

“Zawsze byłam fanką sci-fi i bardzo lubię Star Trek, więc fajnie jest czuć, że mam tę technologię w sobie”

Ale dla wielu osób mikrochipy są również wyposażone w unikalne kody, które można zaprogramować do wykonywania określonych funkcji.

Jake Bachus, etyczny haker z Michigan, USA, miał już zwykłe implanty do otwierania drzwi i przechowywania informacji. Zobaczył jednak, że te niepozorne implanty mają potencjał, aby stać się ostatecznym rozwiązaniem w zakresie bezpieczeństwa.

“Zbudowałem i zaprogramowałem zwykły implant, który stał się kluczem do mojego sejfu na broń”. Dla Bachusa mikroprocesor wszczepiony w skórę stanowił mniejsze zagrożenie niż dostęp ludzi do czegoś tak potencjalnie niebezpiecznego jak broń, zwłaszcza, że ma ADHD i często gubi klucze lub zapomina haseł. Dlatego dosłownie wziął sprawy w swoje ręce. “Jest to szybsze niż klawiatura cyfrowa, bardziej niezawodne niż biometria i bezpieczniejsze, ponieważ ktoś może zobaczyć, jak wstukujesz cyfry w klawiaturze”.

Dla wielu samozwańczych cyborgów dodatkowa warstwa bezpieczeństwa wynikająca ze świadomości, że ich skanowalne kody są bezpiecznie przechowywane pod skórą, jest głównym czynnikiem wpływającym na ich decyzję. Jednak eksperci ds. prywatności danych wyrazili wcześniej obawy, czy mikroczipy mogą być wykorzystywane do śledzenia, włamywania się lub kradzieży wrażliwych danych poprzez dosłowne wejście pod skórę danej osoby.

W rzeczywistości Rada ds. Etyki i Spraw Sądowych (CEJA) Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycznego stwierdziła w raporcie z 2007 roku, że implanty RFID mogą prowadzić do obaw o prywatność, ponieważ, mimo że informacje nie mogą być przechowywane wewnątrz transpondera RFID, nie ma pewności, że informacje w chipie są odpowiednio chronione.

Entuzjaści technologii nadal twierdzą, że jest inaczej.

“Łatwiej jest śledzić osobę za pomocą jej smartfona niż za pomocą mikrochipa, które są urządzeniami pasywnymi i nie są zasilane z baterii, ale zamiast tego wymagają, aby implanty znajdowały się w odległości 2-3 milimetrów od urządzenia odczytującego RFID”

Powiedział Patrick Paumen. Nowozelandzki biohaker ma ponad 31 implantów, z których wiele służy do przechowywania haseł do jego poczty elektronicznej, a nawet strony internetowej WordPress.

Wiele osób, którym wszczepiono implanty, twierdzi, że dostęp do ich mikroczipów jest możliwy tylko wtedy, gdy ktoś jest wystarczająco blisko, by trzymać je za rękę, co jest ryzykiem, które wiele osób wydaje się skłonnych podjąć.

Podczas gdy te mikroczipy są często tematem rozmów dla tych, którym je wszczepiono, wielu z nich było również adresatami komentarzy, które kwestionowały ich wierność ludzkości.

“Często słyszymy, że to ‘znak bestii’, że to sygnał, że zostaliśmy przejęci przez szatana” – stwierdził Dalaly. “Pamiętam, że spotykałem się z pewną dziewczyną, a kiedy zabrała mnie do domu, aby poznać swoich rodziców, jej tata powiedział, że mój mikroczip oznacza, że ‘koniec dni’ jest bliski, a nawet zacytował linijkę z Księgi Apokalipsy, która odnosiła się do znamienia Szatana”.

Dodał, że biorąc pod uwagę, jak stosunkowo niszowa jest to przestrzeń, niepewność i obawy związane z wprowadzaniem technologicznego obiektu do skóry wywołują mieszane reakcje. Inni, jak Würthner, przyznają, że stracili wielu przyjaciół, którzy kwestionowali jej liczne implanty podskórne, twierdząc, że są niebezpieczne. Implantanci często są też pytani o to, czy ich skanowalne chipy są odrzucane, albo jak to jest przechodzić przez wykrywacze metalu na lotniskach.

Dla wielu użytkowników implantów największym ryzykiem jest jednak nadmiarowość, ponieważ ciągłe aktualizacje technologiczne mogą sprawić, że ich chipy RFID staną się nieaktualne.

Dotyczy to w szczególności Jacksona Kingmana, który uważa, że żaden z jego 31 implantów nie był naprawdę użyteczny. “Jeden z moich chipów ma słabą antenę, co przeważa nad jakąkolwiek regularną użytecznością” – przyznał. “Mój drugi implant to emulator kart zbliżeniowych, który może być używany do wchodzenia do budynków lub wind, ale niestety [on] już nie działa z powodu błędu w programowaniu krótko po tym, jak go zainstalowałem. Tak więc, myślę, że mam teraz w sobie kilka bezużytecznych chipów. Ale nigdy nie przeszkadzało mi to w ich wyjęciu, ponieważ są one kompatybilne z ciałem na dłuższą metę.”

Inni przyznali również, że nadmiarowość implantów magnetycznych, eksperymentalnego prototypu, który poprzedził zastosowanie implantów RFID, doprowadziła do obaw, czy obecne modele mikrochipów mogą również pozostać użyteczne w czasie.

Ale pomimo potencjalnych niebezpieczeństw i wad, społeczność ta nadal z dumą przyjmuje swoje implanty, przedkładając wygodę nad niepewną przyszłość.

“Ludzie i tak zawsze chowają się za jakimś urządzeniem, więc dlaczego nie zainstalować ich wewnątrz?” – powiedział Dalaly.

Dla wielu z nich grupa stała się również miejscem, w którym mogą wymieniać się pomysłami na wszystkie intrygujące sposoby kodowania swoich mikrochipów, od zegarka, którego cyfry świecą pod skórą, po pendrive, który może przechowywać wszystkie dane podskórnie.

“W przeciwieństwie do kolczyków i tatuaży, te implanty nie mają na celu zmiany wyglądu, a zamiast tego dodają praktycznych zastosowań do naszych ciał” – powiedział Bachus. “Technologia wciąż ewoluuje. My, ludzie, ciągle się rozwijamy. Ale dla niektórych z nas, nie dzieje się to wystarczająco szybko. Dlatego bierzemy sprawy – i implanty – w swoje ręce. Dosłownie.”

Ostatnie wpisy

Kategorie

CERTYFIKATY COVID MAJĄ JUŻ W CZIPACH – TAK ŻYJE SPOŁECZNOŚĆ LUDZI, KTÓRZY PRZYJELI ”ZNAMIĘ BESTII”

22 listopada 2021 / Możliwość komentowania CERTYFIKATY COVID MAJĄ JUŻ W CZIPACH – TAK ŻYJE SPOŁECZNOŚĆ LUDZI, KTÓRZY PRZYJELI ”ZNAMIĘ

Może Ci się spodobać

PRZEJĘCIE POLSKI PO PANDEMII – TAJEMNICA SPISU POWSZECHNEGO 2021. 12 maja 2021

  • Ostatnie wpisy
  • Kategorie
  • CERTYFIKATY COVID MAJĄ JUŻ W CZIPACH – TAK ŻYJE SPOŁECZNOŚĆ LUDZI, KTÓRZY PRZYJELI ”ZNAMIĘ BESTII”
  • Może Ci się spodobać