
CO ELITY ILLUMINATI PLANUJĄ NA JESIEŃ ?
1 kwietnia 2026Rząd Stanów Zjednoczonych oficjalnie potwierdził to, przed czym wielu ostrzegało od lat: samoloty rozpylają cząsteczki, które pozostają w powietrzu, rozprzestrzeniają się na setki kilometrów, zmieniają pogodę i powodują ocieplenie Ziemi. Opublikowany dokument zatytułowany „Contrails Research Roadmap 2025” (Plan badań nad smugami kondensacyjnymi do 2025 r.), wydany przez Federalną Administrację Lotnictwa Cywilnego (FAA), NASA i NOAA, przedstawia plany „rutynowego, systemowego zarządzania smugami kondensacyjnymi” do 2050 r. Żeby było jasne: rząd nie nazywa ich „chemtrails”. Nazywają je „smugami kondensacyjnymi”, ale to, co opisują w tym dokumencie, jest w zasadzie tym samym, o czym ludzie tacy jak ja mówią od lat.
Samoloty rozpryskują substancje, które pozostają w powietrzu, zmieniają pogodę i wpływają na temperaturę na Ziemi – niezależnie od tego, czy jest to zamierzone, czy nie, jest to przyznanie się do powszechnej manipulacji atmosferą, która jest maskowana jako efekt uboczny, a nie świadome działanie.
Zgodnie z dokumentem rządowym istnieją dwa rodzaje trwałych smug kondensacyjnych, które utrzymują się przez wiele godzin lub dni i mogą mieć znaczący wpływ na atmosferę.
Trwałe smugi kondensacyjne, które nie rozprzestrzeniają się
„Mogą pozostawać widoczne przez wiele godzin lub dni, zachowując swoje liniowe cechy”.
Władze przyznają nawet, że „są one łatwo rozpoznawalne z ziemi i satelitów jako powstałe w wyniku działalności lotniczej”.

Zrzut ekranu ze strony FAA.gov, wykonany 10 marca 2025 r.
Ze względu na swoją długą żywotność i ogromny zasięg mają one „prawdopodobnie największy wpływ na atmosferę”. Rząd otwarcie stwierdza, że „smugi kondensacyjne mogą być trudne do odróżnienia od naturalnie występujących chmur cirrus”. Oznacza to, że niebo nad nami jest sztucznie zmieniane w stopniu, który trudno sobie wyobrazić.

Te smugi kondensacyjne ogrzewają Ziemię
Zgodnie z dokumentem, te trwałe smugi kondensacyjne mają „znaczący wpływ netto na globalne ocieplenie klimatu”. Władze potwierdzają, że smugi kondensacyjne typu cirrus wywierają tak zwany „efektywny napęd radiacyjny” – zatrzymują ciepło w atmosferze. Raport przyznaje, że ogólnym skutkiem tych długotrwałych smug kondensacyjnych na całym świecie jest ocieplenie.
Ważne fragmenty dokumentu:
- „Trwałe smugi kondensacyjne, które nie rozprzestrzeniają się, mogą pozostawać widoczne przez wiele godzin lub dni, zachowując swoje liniowe cechy”.
- „Trwałe, rozprzestrzeniające się smugi kondensacyjne mogą utrzymywać się przez wiele godzin lub dni. Charakteryzują się tendencją do rozszerzania się i rozprzestrzeniania, mogąc ostatecznie pokrywać obszary o długości kilkuset kilometrów”.
- „Ze względu na dłuższą żywotność i większy zasięg geograficzny smugi kondensacyjne prawdopodobnie mają największy wpływ na atmosferę”.
- „Globalny netto ERF dla smug kondensacyjnych jest obecnie dodatni i porównywalny z łączną emisją dwutlenku węgla (CO2) z lotnictwa”.
Wniosek
Przez lata wszyscy, którzy zwracali uwagę, że samoloty odrzutowe rozpryskują cząsteczki, które pozostają w powietrzu, byli lekceważeni. Obecnie rząd Stanów Zjednoczonych przyznaje, że emisje te nie tylko pozostają w powietrzu przez wiele dni, ale także rozprzestrzeniają się, pokrywając rozległe obszary i zmieniając pogodę.
Wykazują również, że smugi kondensacyjne powstają w wyniku emisji spalin z silników nowoczesnych samolotów odrzutowych, które zawierają cząsteczki takie jak sadza, tlenki siarki, tlenki azotu, a nawet zużyty olej smarowy. Emisje te powodują powstawanie cząstek lodu, które tworzą i utrzymują te sztuczne chmury. Rząd nie zaprzecza już temu. Otwarcie planuje rozszerzyć i kontrolować te operacje do 2050 r., co zgodnie z dokumentem FAA będzie wymagało „trwałych inwestycji w działania badawczo-rozwojowe”.





