
TAK PLAN 3 WOJEN ŚWIATOWYCH KRÓLA MASONÓW WYPEŁNA SIĘ NA NASZYCH OCZACH !!!
30 marca 2026
ZAKON MALTAŃSKI PRZEJMUJE WATYKAN ! KIM JEST NOWY PAPIEŻ ?
30 marca 2026Sprawne oko widzi i rozumie, natomiast zdaję sobie sprawę, że nie każdy rozumie sens przedstawionego obrazu więc spieszę z wyjaśnieniem. Załóżmy, że w naszej powieści literackiej do naszej książki dochodzi do wojny między krajami w Europie i Azji. Straszny scenariusz rzeczywistości lecz jak najbardziej realny. I wtedy przychodzi taka myśl, a przynajmniej powinna ona instynktownie u każdego zdroworozsądkowego człowieka powstać „hej, jak to wygląda na mapie?”. Więc tak widzicie tą fioletową linię, która biegnie od południa Polski na wschód od Bielsko Białej aż kres Polski na północy na zachód od miasta Gdynia. To nie jest literacki wymysł ale mniej więcej taka podział Polski funkcjonuje na wojskowych mapach w ewentualnych konflikcie.
Ale z kim ten konflikt? Stary niedźwiedź mocno śpi brzmi literacko? Nie? Okej. Załóżmy, że obudziliśmy tego niedźwiedzia zwanego Rosja. Nikt nie wie kto zaczął pierwszy czy może niemiecki chłopczyk wszedł do jaskini niedźwiedzia i go obudził, czy też niedźwiedź był na polowaniu. W naszej literackiej opowieści możemy się jedynie domyślać kto zaczął pierwszy.
Natomiast jeśli chodzi o rzeczywistość fakty są takie, że liczą się pierwsze 24h jeśli chodzi o skalę konfliktu na tego typu skalę. Mocne, precyzyjne uderzenia w konkretne cele. Czerwone linie to nasz niedźwiadek, niebieskie to nasz niemiecki chłopiec, zielone linie reprezentują gobliny, które uciekają przed totalną anihilacją, żółte oznaczenia to strefa PIERWSZEGO zagrożenia czyli wspomniane 24h obszar najbardziej podatny na atak w pierwszej dobie.
Natomiast są trzy czerwono białe linie, które jak się zdaje biegną z bardzo daleka. To możliwe scenariusze użycia broni nuklearnej. Ale jak to niedźwiadek tego użyje? A no tak gdy poczuje się, że jego egzystencjalne przetrwanie jest zagrożone użyje tego. Zniszczy miejsca dowodzenia, huby logistyczne, a także tarcze antyrakietowe w celu prowadzenia dalszej operacji.
Na północny Polski jest system AEGIS, który niebiescy chłopcy postawili i jest w pełni operacyjny nie chroni on Polski, ale ziemie za oceanem. Jeśli jesteś złym niedźwiadkiem chcesz go zniszczyć w pierwszej kolejności. Warszawa jako punkt dowodzenia, stolica miejsce kontroli państwa zniszczenie jej powoduje, że cała reszta przestaje działać. Rzeszów to znany cel miodek dla niedźwiadka, który tylko czeka go aż zniszczy, albo przejmie tenże hub logistyczny.
Ale pamiętaj to tylko fikcja literacka to nie może być prawdziwe przecież czyż nie? Przecież politycy, celebryci i dziennikarze nie mogą nas okłamywać czyż nie? Wierzmy im aż do grobowej deski, to nasza przyszłość.
Jednak gdybyś się zdecydował zostać ze mną tutaj jeszcze na chwilę to powiem ci więcej. Zapraszam do mojej chaty z piernikami częstuj się. Pamiętaj pozostajemy w świecie literackiej fikcji, ale tego chyba jeszcze nie zabronili czyż nie? Skoro ktoś może czcić Wielkiego Cthulhu to ja chyba mogę jeszcze pisać co chcę?
Przygotuj sobie plan ucieczki, ale to ważne co teraz napiszę – traktuj ucieczkę jako ostateczność na zasadzie takiej jakbyś musiał użyć broni palnej – to ostateczność. Ale żeby było to skuteczne to musisz być przygotowany, gotowy na najgorsze. Jeśli twój budżet ci na to pozwala to przygotuj sobie ekwipunek na przetrwanie tygodnia po za domem.
Natomiast jeśli zostajesz w domu i będzie bronił swojej twierdzi do ostatniej rolki papieru to pamiętaj o jednym, zapasy co najmniej na tydzień na 3 osoby nawet jak mieszkasz sam liczy jakbyś za trzech, nie dlatego że tyle potrzebujesz, ale dlatego bo towar, którym będziesz dysponował stanie się luksusem w sytuacji kryzysowej barter wróci do łask i za każdym razem możesz to wykorzystać. Broń boże nie dziel się z nikim oprócz osób, które dobrze znasz i im ufasz jakie zasoby posiadasz. Najlepiej gdybyś te informacje zostawił dla siebie. Nie chcesz by dzieci lub pies się wygadali, że masz 1 tonę zapasów. 😉
Opracuj plan ucieczki, poznaj topografię sąsiednich miast. Zastanów się nad tym gdzie chcesz uciekać i czy masz możliwości? Jeśli posiadasz samochód wybierz najdłuższą możliwą drogę ucieczki, pamiętaj nigdy nie idź za tłumem pchanie się samochodem na autostradę gwarantuje, że nigdzie nie dojedziesz. Powinieneś wg. zapomnieć o samochodzie i skupić się na swoich nogach, butach jakie nosisz, bagażu jaki nosisz i czy możesz nocować w lesie?
Czy twoi bliscy są w stanie robić to samo co ty, czy potrafią sobie poradzić? Czy potrafisz korzystać w fizycznej mapy? Czy zdajesz sobie sprawę, że w sytuacji kryzysowej elektroniczne gadżety to zbędny bagaż? Potrafisz żyć bez prądu? Musisz zadać sobie szereg niewygodnych pytań, zrób to nawet jeśli masz milion złotych na końce, bo co z tego skoro i tak ich nie wypłacisz? A czym zapłacisz jeśli waluta stanie się bezużyteczna? Sąsiad prędzej kupi od ciebie paczkę srajtaśmy czy podpasek za litr wódki aniżeli weźmie twoje dolary schowane w skarpecie.
Musisz nauczyć się żyć tak by być gotowym na najgorsze. Ludzie żyjący w miastach mają przesrane, bo są uzależnieni od zasobów, które oferuje miasto – woda, prąd, jedzenie. Wszystko opiera się na „dostarczaniu” zasobów. Ludzie żyjący na wsi mają większe szanse przetrwania, ale to nie oznacza, że są „bogami” wręcz przeciwnie gdy zabraknie zasobów w miastach ci ludzie przyjdą po wasze zasoby. Wieś będzie rabowana na potęgę, więc zadaj sobie pytanie, czy masz się czym bronić? Nie chcesz walczyć to pomyśl o tym jak można potencjalnym napastnikom utrudnić wejście do twojego domu.
I w końcu zdaj sobie sprawę, że państwo ci nie pomoże, to nie oznacza, że nie będą nic nie robili, ale chodzi o to że będą mieli tyle roboty, że nikogo nie będzie obchodzić twoja złamana ręka. Babcia ma zawał? Karetka przyjedzie jutro? Zgadzasz się? Samowystarczalność, ale przede wszystkim świadomość zagrożenia chroni przed zagrożeniem. Nie czekaj aż ci ktoś powie co masz robić. Nie czekaj na komunikat w radio czy telewizorze o tym co się dzieje. Ty musisz być szybszy, lepszy, inteligentniejszy. Przetrwanie oznacza walkę nie tyle z wrogiem co z samym sobą i swoimi ograniczeniami.
Zadbaj o morale bliskich, ale także swoje zaopatrz się w jakiejś słodycze, cokolwiek co daje choć na minutę iluzję radości ponieważ w sytuacji tragicznej nikt ci nie pomoże. Ludzie nie będą sobie pomagać, ale walczyć o zasoby – to wynika z uwarunkowania naszej obecnej cywilizacji. Jeśli trafisz na takiego, który bezinteresownie pomoże to dotknąłeś ręki Boga, ale w większości spotkasz się z ludźmi, którzy chcą „interesu”.
W mojej literackiej opowieści jest prawda taka, że wiem jak to jest być na dnie i wiem jak to jest żyć bez prądu, bez jedzenia, znam najgorsze instynkty ludzi rozumiem zło jak mało kto i nikomu nie życzę takich doświadczeń. Zadam ci proste pytanie potrafiłbyś przeżyć bez prądu przez kilka miesięcy? Ja tego doświadczyłem i sobie jakoś poradziłem. Potrzebujesz opieki medycznej, ale cię nie stać? Również doświadczyłem i sam musiałem się nauczyć leczyć w pewnych objawach. Nie zbudujesz przetrwania na siedzeniu na dupie i czekaniu na pomoc państwa. Życie zweryfikuje Cię bardzo szybko.
I masz szansę, okazję by zminimalizować skutki kryzysu więc rusz dupę i ukuj plan. Weź w ręce swoje życie i nie czekaj aż ktoś ci powiem jak masz żyć i co masz robić chyba, że ta wersja Matrixa ci odpowiada wtedy możesz się położyć do drewnianej trumny i czekać aż znajdzie się ktoś kto cię zakopie. Pozwolisz NWO wygrać, a my dalej będziemy walczyć w ten czy inny sposób.
Wojna to najgorszy możliwy kryzys, bo oddziałuje na wszystkie sfery życia. Zapomnij o walce i obronie narodu – to robią tylko idioci, którzy nie zdają sobie sprawy z tego, że ten cały patriotyzm to tylko opakowanie zmuszające nas do walki za bogatych. Chcesz ich bronić? Ty chcesz bronić siebie i swoją rodzinę i gdybyś nie podejmował złych wyborów w przeszłości wybierając zdrajców narodu być może nie byłbyś w tej sytuacji w której się teraz znajdujesz. Patrioci gotowi do wojny, ale gdy trzeba wybrać dobrego, mądrego przywódcę to nie ma nikogo – pustka.
I jak na czymś takim budować świadomość jeśli nie potrafisz przyznać się przed sobą, że to na co głosowałeś zawodzi? Ideologia? Jest dla słabych ludzi, którzy nie mają celu w życiu więc szukają zastępczego bożka, który wskaże im drogę. To jest ideologia nieważne jak się nazywa zawsze kończy się tak samo. Masy oddają swoją wolność i władze garstce ludzi, którzy realizują swoje własne interesy. Gdyby dzieci w szkole uczono na czym to polega dzisiejsze społeczeństwo wyglądałoby zupełnie inaczej, ale to nie jest na rękę władcą tego świata dla których jesteśmy bydłem, którym należy zarządzać jak zasobem.
Władza deprawuje i to jest niezmienne im więcej ktoś ma władzy tym gorzej dla nas. Znaleźliśmy się punkcie w którym być może jest już za późno na zmiany stąd moje ostrzeżenia o tym co nadchodzi. Ta literacka fikcja za chwilę może okazać się twoją rzeczywistością. Czy jesteś na to gotowy?
Czy znasz sąsiednie miasta? Czy wiesz jak uciec gdybyś był do tego zmuszony? Pójdziesz za resztą? Czy zrobisz wszystko BYŚ TY PRZETRWAŁ ponieważ jesteś świadomy? Jak chcesz ratować innych skoro nie potrafisz uratować siebie i swoich bliskich? Zastanów się nad tym. Niech ten wpis będzie dla Ciebie refleksją nad tym co nadchodzi i co można z tym zrobić. Zapytasz o praktyczne porady? Jest tysiące materiałów doświadczonych preppersów, którzy uczą jak przeżyć nie czekaj tylko chłoń nawet jeśli to nudne to twój mózg to zapamięta i być może się kiedyś przyda. Ale pamiętaj prawdziwa ochrona to przygotowany plan – to droga do przetrwania.
Gdy poczujesz głód, a nie byłeś przygotowany to będzie już za późno. Wyobraź sobie zabite 18 000 dzieci w Strefie Gazy. Potrafisz sobie wyobrazić tą rozpacz rodziców? 5 latek wyciągany z gruzów jak lalka, bo został zmiażdżony przez gruz opadającego budynku. Nikt nie chce obcować ze śmiercią, ale jeśli przyjdzie wojna to tak to będzie wyglądać. Jeśli zmarł ci kiedyś ktoś bliski i widziałeś jego ciało, albo miałeś tą nieprzyjemność być w kostnicy na ostatnim pożegnaniu to pamiętasz ten zapach?
Ten smród? Wyobraź sobie, że niektórzy doświadczają tego codziennie, bo ktoś morduje całe rodziny, a oni chcieli tylko jedzenia i wody, wtedy pada huk, strzał i tłum krzyczy w ucieczce pod naporem pocisków. Tak wygląda życie w Gazie, bo to nie jest wojna z Hamasem, ale wojna Palestyńczykami, którzy po prostu chcą żyć. Diabeł przebrany w Gwiazdę Dawida wymordował tyle istnień ludzkich, że mało kto sobie zdaje sprawę jak to naprawdę wygląda. A każdy kto o tym wspomina jest antysemitą. Bycie człowiekiem jest antysemickie. To jest nasza rzeczywistość i albo wyciągniesz z tego lekcję, albo obudzisz się w sytuacji bez wyjścia nie wiedząc co się dzieje, gdy będziesz pchany/pchana na front by walczyć za „fikcyjnego wodza” bo tak powiedzieli.
Nawiązując do tego co napisałem w ostatnim akapicie uznajmy, że to co teraz napiszę to kolejny element do naszej książki i oczywiście to tylko fikcja literacka na potrzeby opowieści. Ale czy ktokolwiek z Was zastanowił się choćby przez minutę dlaczego Izrael zabił 18 000 dzieci? Nie będę się tutaj silił na cytaty z sieci, ale napiszę to prostymi moimi słowami. Izrael składa w ten sposób ofiarę Molochowi, to bóstwo znane według zapisek ze starożytnej Kartaginy.
Według wierzeń żydowskich ich Bóg zabronił im składania ofiara z dzieci, zabronił kultu Molocha, ale mimo tego ten kult w tej czy innej formie przez wieku był kultywowany na Bliskim Wschodzie, a w szczególności na terenach Palestyny. Żydzi, Babilon i te wszystkie dziwne historie z nimi związane mają tyle w sobie sekretów, że podejrzewam iż większość tego co znamy odnośnie wiary i religii to tylko jakieś 10% prawdziwej rzeczywistości. Moloch to demon, więc należy zadać sobie pytanie w co oni tak naprawdę wierzą? W swego Boga, który ich ostrzegł jaka kara ich czeka czy może jednak wolą swojego demona wyrzekając się Boga?
Dla mnie religia to przejaw słabości człowieka, jeśli człowiek oddaje i poświęca całe swoje życie „obcej” wierze to znaczy, że nie jest wolny. Działa to tak samo jakbyś się poświęcił ideologii. Ktoś powie, że to nie to samo, ale się z tym nie zgodzę. To dokładnie to samo. Jeśli nie uprawiasz kultu „jakiegoś” Boga to oddajesz kult „jednostce” ponieważ ideologia i religia nie biorą się z powietrza. Nie oznacza to, że nie masz wierzyć.
Wierz w co chcesz jeśli ci to pomaga i nie szkodzi to innemu człowiekowi to nie mam nic przeciwko natomiast weź pod uwagę to, że ktoś może nie podzielać twoich poglądów i na tym polega świadomość. Musisz odnaleźć w tym równowagę i postaraj się być ponadto. Inaczej skończysz jak inni, którzy poszli w zatracenie dla ideologii partii czy wiary. Tacy ludzie tracą swoją tożsamość i stają się fanatykami, którzy nie potrafią odróżnić rzeczywistości od fikcji. Poddają się kolejnej iluzji i zniewoleniu w imię czego? Dla chwili spokoju? Dla korzyści? Bo się boją? To prymitywne bodźce, które dominują umysł, wtedy nie możesz się nazywać wolnym człowiekiem, stajesz się niewolnikiem i mało tego wierzysz w to. Taka jest brutalna rzeczywistość.
I kiedy uświadomisz sobie te wszystkie rzeczy w jakiej rzeczywistości przyszło ci żyć zaczynasz dostrzegać detale. Nie patrzysz już na rzeczywistość jako na coś co musisz akceptować i przyjmować za prawdę, ale wtedy się tak naprawdę budzisz wychodzisz pudełka rozglądasz się i uczysz się świata na nowo. Przebudzenie to droga, to etapy w których uczysz się za każdym razem na nowo przekraczając każdy kolejny etap poznania.
To nie ma końca, ale im więcej zrozumienia przychodzi tym bardziej jesteś świadomy, tym mniej ignorancji i zaczynasz dostrzegać znaki. Już na pewne rzeczy nie patrzysz jako fikcja literacka, ale otwierasz się na to badasz, poznajesz na nowo jak malutkie dziecko uczy się poprzez dotyk i smak zaczynasz dostrzegać pewne schematy. I zdajesz sobie sprawę, że to nie jest prawdziwe, że ktoś musiał to zaprojektować, ktoś sztucznie stworzył to co znamy. Ktoś nas do czegoś zmusza, byśmy wierzyli w coś co tak naprawdę jest obce dalekie naszego człowieczeństwa, duszy. Boisz się tych nowych uczuć, emocji, informacji ale gdy dasz sobie czas i je przetrawisz zrozumiesz na czym polega gra.
Czymże jest życie jeśli nie sumą doświadczeń? Więc dlaczego oddajemy się jednej narzuconej doktrynie, która jest sprzeczna biologią i duchem? Mamy służyć obcym interesom za jaką cenę? Przetrwanie jednostki to tylko jeść, pić i spać, ale nasze ciała i umysły potrzebują duszy, potrzebują być ludźmi. Wiesz czego najbardziej nienawidzą ludzie, którzy rządzą tą planetą? Wolności jednostki, nienawidzą ludzi, którzy pragną tej wolności i chcą żyć według swoich wartości. Nienawidzą oni miłości, przyjaźni, braterstwa i rodziny ponieważ w to co oni wierzą jest przeciwieństwem tego. Są tak zepsuci, że tylko zły człowiek potrafi zrozumieć ich myślenie. Albo może żeby lepiej to zabrzmiało musisz doświadczyć zła żeby zrozumieć ich myślenie.
I masz to słynne Yin – Yang, białe i czarne, czarne i białe i każdy z nas nosi w sobie cząstki tego złego i dobrego, ale twoje decyzje determinują jakim człowiekiem będziesz. Chcesz być dobrym człowiekiem, który oświetla drogę innym, czy może być złym gościem który bezwzględnie realizuje swoje materialne i duchowe cele dla własnej korzyści? To co wybierzesz, to wspierasz. To maksyma stara jak świat, ale większość nie zastanawia się nad tym nie próbują zrozumieć siebie, nie robią sobie rachunku sumienia jakimi są ludźmi. Boimy się poznać siebie, boimy się swoich emocji, uczuć. Gramy w tą grę nie znając zasad i próbując jakoś przebrnąć przez życie, ale to wcale tak nie musi wyglądać. Masz wybór, twój umysł niesie siłę i potęgę jakiej nie mają zwierzęta możliwość podjęcia świadomej decyzji więc czemu tylu ludzi zmierza w złym kierunku?
Dla chwili bogactwa, ekscytacji? Zatraceni w rzeczywistości podejmujemy często głupie decyzje nie myśląc o konsekwencjach. Jedni ludzie żyją przeszłością zawieszeni w próżni, inni żyją martwiąc się o przyszłość zaciągając kredyt na kolejne 30 lat. A życie to jest tu i teraz. Gdy to napisałem to już jest przeszłość. System w jakim żyjemy sprawił, że wszyscy niezależnie od statusu się pogubiliśmy i twoim jedynym celem życiowym jeśli chcesz być świadomym człowiekiem powinno być odnalezienie siebie.
Zmierz się z rzeczywistością we własnej głowie, a gwarantuję ci, że zrobisz duży krok naprzód. Wyzwolenie nie przyjdzie z zewnątrz jeśli nie zburzysz murów ignorancji w swojej głowie. Wyrzuć z głowy wszystkie przekonania i nauczy się rzeczywistości na nowo, a wtedy zrozumiesz na czym polega świadomość. Ja zrobiłem to w wieku 14 lat, a obecnie mam 33 lata. Trochę czasu minęło i nie żałuję, była to cholernie ciężkie decyzja, ale dała mi mentalność wolności – wyszedłem z Matrixa. I każdemu z Was życzę by dojrzał do tego i spróbował choć ostrzegam jeśli raz weźmiesz pigułkę odwrotu nie ma.
Tysiące razy przeklinałem siebie samego w myślach, ale to nie wynika z tego, że popełniłem błąd po prostu zewnętrzny świat wywiera taką presję na takich ludzi jak ja, że musisz mieć jaja ze stali żeby wytrwać i co najważniejsze przetrwać, bo o tym jest moja dzisiejsza fikcja literacka. 😉
Zapłacisz cenę, ale otworzą się przed Tobą nowe możliwości. Musisz znaleźć w swoim życiu nowy cel niech to będzie twoje credo, twoja historia. Ja Ci nie powiem co masz robić, ale myślę, że podobnie jak ja i wielu innych sam to poczujesz. Jesteśmy przyszłością tej planety, ci którzy wyrwali się z Matrixa zdecydują o tym co będzie dalej dlatego tak ważne jest byśmy przetrwali.
A przy okazji uratowali jak najwięcej istnień ludzkich. Pomyśl o tym tak oni muszą wydać 100 miliardów dolarów na cenzurę rocznie, a Ty jednym działaniem jesteś wstanie kilkaset osób uwolnić nie czułbyś satysfakcji? Im więcej nas będzie tym gorzej dla nich, dlatego tak bardzo nas cenzurują. Oni nie boją się „zwykłych ludzi”, ale boją się tego, że my możemy sprawić, że ci zwykli ludzie poczują swoją wyjątkowość i się zbuntują.
Broń kontroli jaką jest telewizja i internet, a w szczególności to drugie obraca się przeciwko nim dlatego tak bardzo chcą to regulować. Dla nich jest nie do pomyślenia, że na przykład 100 osób z 5 różnych kontynentów jest w stanie utworzyć grupę przeciwną im. Dla ich władzy to gorsze niż użycie broni atomowej, dlatego tak bardzo zwalczają głosy, które są za wolnością. Od Ciebie zależy co chcesz wspierać.
Agentów systemu, którzy żyją i funkcjonują tylko i wyłącznie dzięki systemowi i nawet jeśli nie mają żadnej władzy to będą nas zwalczać byle tylko pozostać przy korycie. Diabły w garniturach kochają swoją „iluzję” władzy. A ty jedyne co musisz zrobić to po prostu nie zasypiać, zdobądź wiedzę o ich działaniach i planach i po cichu walcz. To jest proste, wolni ludzie nie potrzebują wodza. Nie jesteśmy też jak Borg ze Star Treka, ale działanie na rzecz dobra nie potrzebuje wytłumaczenia. To tak jakbyś próbował wyjaśnić komuś miłość – to jest niemożliwe, to się po prostu czuje. Natomiast jeśli trafisz na ludzi, którzy mają w sobie dużo nienawiści zadaj im pytanie wobec kogo gwarantuje ci, że bez problemu wskażą ci wroga, ale ty taki nie chcesz być ponieważ jeśli jesteś świadomy to kierujesz się miłością.
I życzę Wam byście wytrwali w swoich przekonaniach, jeśli się obudziliście to pamiętajcie, że nie jesteście sami. Poszukajcie ludzie o poglądach podobnych do waszych i twórzcie swoje małe społeczności. A jeśli dopiero jesteś na drodze poznania to powiem ci tak przed Tobą nowe wspaniałe odkrycia i doświadczenia czerp garściami i delektuj się każdą chwilą. A co do tych, którzy kierują się nienawiścią i służą systemowi, zawsze możecie wyciągnąć wtyczkę i porzucić stare schematy zmiany w życiu możecie dokonać w każdej chwili i nikt za Was tego nie zrobi.





