
R. RAUNI KILDE UJAWNIŁA PRAWDĘ I ZAPŁACIŁA ŻYCIEM – 5G I BROŃ PSYCHOTRONICZNA
7 November 2026„False flag lub false flag operation (dosł. fałszywa flaga), działania pod obcą banderą – tajna operacja prowadzona w celu wprowadzenia w błąd, stworzenia wrażenia, że dana grupa, naród, państwo itp. jest rzekomo odpowiedzialna za pewne działania. Operacja false flag ma sprawiać wrażenie, że została przeprowadzona przez tych, których ma zdyskredytować.
Nazwa wywodzi się z militarnej koncepcji false colors, czyli operacji wykonanej w obcych barwach narodowych. Operacje false flag nie są ograniczone do działań wojennych, ale mogą występować również w czasie pokoju. Często celem jest obarczenie winą kogoś innego, np. wrogiego państwa, organizacji albo grupy etnicznej.”
Plan wprowadzenia Stanu Wyjątkowego w Polsce, był zaplanowany ze szczegółami wraz z efektem szoku publicznego.
Media szybko informują o tym kim jest sprawca a nawet i tym ile sztuk broni posiada jego ojciec.
Kiedy zaś zamordowano posła Litewkę w kwietniu tego roku, o sprawcy i rodzinie była cisza i długi czas nic o nim nie mówiono.
Sprawca, młody chlopak, chociaż lewak, antifiarz i miłośnik Rezunów z UPAdliny, byl najprawdopodobniej ofiarą kontroli umysłu. Jednakże nawet on nie byłoby w stanie bez długiego wyszkolenie strzelać trafnie z broni snajperskiej do przypadkowych osób, kierując samochodem z dużą prędkością po wąskich uliczkach krakowskiego Rynku pełnych naturalnych przeszkód. Takie rzeczy to tylko w filmach akcji. Tutaj musiał być ktoś drugi, zapewne wyszkolony snajper, który nagle rozpłynął się we mgle mózgowej opinii publicznej.
Rodzice i siostra nominowanego sprawy szybko zostali zlikwidowani, aby nie było świadków.
Służby medyczne zamiast w karetce, w której jest odpowiedni sprzęt ratowniczy, udzielały pomocy na ulicy, na oczach gapiów, zapominając o czym tak podstawowym jak zabezpieczenie ofiar przed wyziębieniem.
Tusk, Kierwiński, Kosianak i Kamysz wraz z mediami głównego ścieku dostali wreszczie pretekst, aby wcisnąć Purina w ziemię i zlikwidować państwo polskie na oczach jego obywateli.
Jest jeszcze wiele pytań, na które nie ma jeszcze odpowiedzi.
Czas pokaże dokąd nas to zaprowadzi. Kiedy media i politycy mają oczy szeroko zamknięte, my myślący Polacy mogą wtedy zobaczyć więcej o wyciągnąć z tego właściwe wnioski .
Czy decyzje wokół wydarzeń w Warszawie i wydarzeń w Krakowie to chłodna kalkulacja polityczna? Narasta narracja, że działania podejmowane przez Donalda Tuska i Marcina Kierwińskiego nie były dziełem przypadku ani wyłącznie troską o bezpieczeństwo. Pretekst zagrożenia terrorystycznego być może będzie wykorzystany jako wygodne narzędzie do zablokowania Marszu Niepodległości, usunięcia protestujących spod Trybunału Konstytucyjnego oraz wprowadzenia odgórnego zakazu dla manifestacji.
Pojawiają się głosy wskazujące na powiązanie tych działań z tragedią w Krakowie, gdzie tematy zastępcze być może mają odciągać uwagę od sytuacji w stolicy. W tej interpretacji wprowadzenie stanu wyższej gotowości pod pozorem zagrożenia służy zablokowaniu manifestacji oraz uniemożliwieniu sprawnego przeprowadzenia nadchodzących wyborów w Warszawie.
Sposób prezentowania tych wydarzeń przez rządzących oraz sprzyjające im media – w tym TVN – idealnie wpisuje się w ten styl zarządzania.
Eksponowanie wątków dotyczących sprawcy, apeli o powściągliwość, a także sprawa użytego modelu broni – karabinka z rodziny AR-15 / HK416, produkowanego w kraju i masowo wysyłanego na Ukrainę, który teraz być może wraca do nas z powrotem – mogą służyć wyciszeniu nastrojów społecznych. Łącząc te fakty, wyłania się obraz mechanizmu obronnego władzy, mającego na celu pełne przejęcie kontroli nad wydarzeniami w kraju.
Zadajmy sobie jednak kluczowe pytanie: kto jest za to wszystko odpowiedzialny? Dlaczego siły policji z innych rejonów Polski zostały ściągnięte do Warszawy, zostawiając lokalne społeczności? Gdzie w tym wszystkim jest realna narracja o bezpieczeństwie mieszkańców innych miast – czy obrona i okupowanie interesów wokół Trybunału Konstytucyjnego stały się dla władzy ważniejsze niż bezpieczeństwo zwykłych ludzi?
To nie przesądza pochodzenia i motywacji ale na razie mamy taki kontekst. Do wyjaśnienia.
Napis w tłumaczeniu:
„Członkowie niukraińskiego legionu, który przybędzie na Ukrainę, aby odeprzeć rosyjską inwazję. Uwielbiam flagę z motywem pirackim”
Tak, jak najbardziej! Autor wpisu (czyli osoba wypowiadająca się w tamtym poście) mogła mieć ukraińskie korzenie (np. dziadka, rodziców lub innych przodków), mieszkając jednocześnie poza Ukrainą.
Wynika to z samej logiki użytego sformułowania:
* „Niukraiński / nieukraiński legion” oznacza formację składającą się z osób, które same w sobie nie są Ukraińskimi obywatelami z tamtego obszaru lub nie służą w regularnej armii ukraińskiej od zawsze, lecz są cudzoziemcami lub ochotnikami z zewnątrz.
* Osoba pisząca te słowa („członkowie niukraińskiego legionu…”) dystansuje się od nich jako od grupy zewnętrznej w stosunku do Ukraińców („oni”, a nie „my”), co jest typowe dla kogoś z zagranicy (np. z diaspor ukraińskich w USA, Kanadzie czy Europie Zachodniej), kto interesuje się tematem, kibicuje obrońcom Ukrainy, ale sam ma inną narodowość lub żyje w innej kulturze, choć może mieć ukraińskie pochodzenie.
W kontekście ukraińskim nazwisko Oksiński (zapisywane po ukraińsku jako Оксинський / Oksynskyi) występuje rzadziej niż formy z sufiksami patronimicznymi (-enko, -uk), ale ma bardzo wyraźne osadzenie językowe i historyczne.
Nazwisko to wywodzi się z dwóch głównych źródeł:
1. Pochodzenie patronimiczne (od imienia Oksentij)
W tradycji wschodniosłowiańskiej nazwisko mogło powstać jako nazwisko odimienne:
* Imiona Oksentij (Оксентій / Оксент) lub Oksen (Оксен) to wschodniosłowiańskie (ukraińskie) wersje greckiego imienia Auksentios (Αὐξέντιος, oznaczającego „ten, który rośnie / zwiększa się”).
* Dodanie przyrostka przymiotnikowego -ski / -śkyj (-ський) tworzyło nazwisko określające potomka lub osobę z rodu Oksentija (np. syn Oksena \rightarrow Oksiński / Oksynskyi).
2. Pochodzenie odmiejscowe (toponimiczne)
Nazwiska zakończone na -ski / -śkyj na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej i dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego (obejmujących dzisiejszą Ukrainę) bardzo często wskazywały na pochodzenie geograficzne:
* Wskazywało na osobę pochodzącą z miejscowości o nazwie Oksino (Оксино), Oksentiewka lub pokrewnych osad na terenach historycznej Wołynia, Podola czy Galicji.
* Forma ta była tradycyjnie zapisywana w aktach i dokumentach urzędowych w polskiej transliteracji jako Oksiński (lub Oxiński).
3. Kontekst historyczno-kulturowy (Galicja i kresy Rzeczypospolitej)
Na terenach zachodniej Ukrainy (np. w Galicji) nazwiska z końcówką -ski często nosiły rody szlacheckie (polskie lub zruszczone/zasymilowane bojarstwo ukraińskie) oraz ukraińscy mieszczanie i duchowieństwo greckokatolickie:
* Asymilacja i zapisy: W okresie Rzeczypospolitej Obojga Narodów nazwisko to mogło ulec polonizacji graficznej (Oksiński), będąc pierwotnie ukraińskim mianem rodu, lub odwrotnie – ród polski osiadły na Ukrainie używał tej formy przez wieki.
* Wersja cyrylicka: Współcześnie na Ukrainie nazwisko to nosi formę Оксинський (Oksynskyi / Oksynski).
W kontekście ukraińskim nazwisko Oksiński najczęściej wskazuje więc na potomka Oksena/Oksentija lub pochodzenie z miejscowości o nazwie pokrewnej rdzeniowi Oks-.
Polska w znacznym stopniu została rozbrojona, po przez „darmowe” przekazywanie naszych zasobów zbrojnych w postaci sprzętu, stronie Ukraińskiej. W chwili w której toczy się de facto III wojna światowa o hegemonię nad światem, pomiędzy USA i Chinami, nasza Ojczyzna została „ograbiona” z możliwości militarnej odpowiedzi w razie wrogich zakusów na nasz kraj. Stawia to Polskę na bardzo złej pozycji, co wrogie nam służby, loże i państwa doskonale widzą.
Na terytorium naszej Ojczyzny przebywają „obce” wojska (mam na myśli chociażby żołnierzy USA). Czy uważacie, że taka sytuacja jest gwarantem naszego bezpieczeństwa? Czy może jest wręcz odwrotnie? Operacja fałszywej flagi w wykonaniu, na przykład żołnierzy USA, na polecenie Pentagonu, z terytorium Polski, to realne zagrożenie czy fikcja? Zastanówcie się nad tym, zwłaszcza w obliczu historii, która jednoznacznie pokazuje nam „politykę po trupach” prowadzoną przez USA. Także „po trupach” własnych, tak zwanych „sojuszników”.
Nasz naród został podzielony, na tych, którzy są za PiS (z przystawkami) i na tych, którzy są za PO (z przystawkami). A ja zadaję pytanie, czy jakakolwiek z tych partii (z przystawkami) jest za interesem Polski? A może obie te frakcje, bardziej lub mniej świadomie, działają na szkodę naszej ojczyzny i na rzecz obcych wywiadów, czy szeroko pojętych sił oddziaływania. Stan w jakim obecnie znajduje się Polska, budzi wielki niepokój o przetrwanie Polski, zatem „poznamy ich po owocach”. A wspomniane „owoce” już doskonale widać.
Do tego wszystkiego należy również dołączyć całkowitą degrengoladę społeczeństwa. Upadek wszelkich norm społecznych i moralnych. Również sam Kościół w Polsce zdaje się wywieszać „białą flagę”, z nadzieją , że dzięki takiemu postępowaniu po prostu będzie miał „święty spokój”. Czy w takim chaosie, czy w takim rozpadzie można się jeszcze zjednoczyć w obliczu zagrożenia? Zastanówcie się nad tym, albowiem jak już wspomniałem: trwa „cicha” III wojna światowa.
Kolejna kwestia to poziom naszego zadłużenia, który „eksplodował” za czasów rządów PiS. Kraj zadłużony, to kraj zniewolony, przez tych, którzy „trzymają w garści” nasz dług. I tak o to trwa „cicha” III wojna światowa (póki co „cicha”), załóżmy więc, że „nagle” dzieje się coś, co sprawia iż zaczyna się żądać od nas spłaty zaciągniętych długów. Co wówczas? Czym je spłacimy? A może w grę będzie wchodzi Polska ziemia? Polska niepodległość? Kochani, wielu nawet nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji, w jakiej obecnie trwa świat, a w nim także nasza Ojczyzna.
I teraz łącząc to wszystko, co napisałem powyżej, zastanówcie się, czy aby nie jest bardzo łatwo zdestabilizować nasz kraj? Czy nie jest bardzo łatwo przeprowadzić operację „fałszywej flagi” z terytorium Polski, aby wciągnąć nas do wojny? Lub wciągnąć nas w inne „rozgrywki” na których tylko stracimy, a być może jako państwo, po prostu przestaniemy istnieć? Tak, właśnie w takiej sytuacji obecnie tkwimy.
Jako osoby „przebudzone” i świadome, musimy mieć jasny obraz sytuacji, dlatego właśnie piszemy dziś o tym, o czym piszemy. Sytuacja III wojny światowej, która w mojej opinii rozpoczęła się od „Plandemii”, będzie zapewne jeszcze trwać kilka lat. To też w najbliższych latach naszym zadaniem jest zachowanie czujności i jasności umysłu. Od tego będzie zależeć przetrwanie nas, naszych rodzin oraz naszego narodu i ojczyzny.
STRACH to narzędzie matrixa, kalibruje na poziomie energii 100 w skali Hawkinsa. Co to oznacza?
Jest to linia 3D
Jest to KONTROLA, generowanie poczucia zagrożenia, niebezpieczeństwa, lęku, spektrum różnych obaw, używany w mediach głównego nurtu, życie w przerażeniu, w braku, w lęku przed utratą, w stresie, paranoi, mechanizmach obronnych, szukanie zbawienia na zewnątrz.
Kiedy w mediach głównego nurtu dominuje strach, lęk, katastrofy, pokazywanie zagrożeń, konfliktów, wojen, itp. itd… to duża grupa osób uczestniczy w programowaniu, podrzucane są systemowe myśli, by generować niskowibracyjne emocje, zasilajace system oraz po to, by mocą kreacji istot źródła manifestować określone scenariusze,.
Bądź uważny, bo system zarządza uwagą.
Tam gdzie idzie uwaga, idzie energia i kreacja. Pilnuj spokoju, czystości myśli i odbieraj swoją uwagę od tego, co niskowibracyjne.
Pozostań w MOCY, w Obecności, w stabilnej Osi, w zestrojeniu z Duchem.





