
DLACZEGO PAPIEŻ BŁOGOSŁAWIŁ EPSTEINA
29 kwietnia 2026Globalne elity ostrzegają teraz przed racjonowaniem żywności, ponieważ rządy na całym świecie po cichu przygotowują się na najgorszy scenariusz niedoborów dostaw związanych z konfliktem irańskim. Wyciekające plany sugerują, że nie chodzi tu tylko o łańcuchy dostaw, ale także o to, kto będzie kontrolował dostęp do żywności w przypadku wystąpienia niedoborów. Prezes EBC Christine Lagarde ostrzegła, że zakłócenia w dostawach nawozów przez Cieśninę Ormuz mogą doprowadzić świat nie tylko do wzrostu cen, ale wręcz do racjonowania.
Jednocześnie, według doniesień, brytyjscy urzędnicy pracują nad planami awaryjnymi na wypadek niedoborów, a doradcy zalecają przygotowanie się na racjonowanie na wzór II wojny światowej, gdyby kryzys się przedłużył.
Międzynarodowe organizacje biją teraz na alarm. Światowy Program Żywnościowy ostrzega przed możliwym wzrostem głodu do rekordowego poziomu, podczas gdy Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) ostrzega przed utrzymującymi się zakłóceniami – nawet jeśli konflikt zakończy się dzisiaj.
Zagrożenie niedoborem żywności: jak kryzys w Cieśninie Ormuz blokuje dostawy nawozów i ponownie rozbudza obawy przed racjonowaniem
Załamanie ruchu statków w ważnym ośrodku wydobycia ropy i gazu wywołuje cichy szok podażowy w zakresie nawozów i zwiększa ryzyko związane z plonami, inflacją cen żywności oraz interwencjami politycznymi. Globalny system żywnościowy stoi w obliczu narastającego kryzysu, który nie dotyczy jeszcze dostaw pszenicy czy ryżu. Chodzi o nawozy.
W miarę narastania napięć w Cieśninie Ormuz, jednym z najważniejszych szlaków handlowych świata, na rynkach rolnych odczuwalne są poważne zakłócenia w dostawach energii i nawozów. Konsekwencją tego są rosnące koszty produkcji, malejące marże zysku w rolnictwie oraz pierwsze oznaki racjonowania w zagrożonych gospodarkach.
Ruch statków przez Cieśninę Ormuz praktycznie zamarł; w ostatnich tygodniach spadł o ponad 95 procent, co ma ogromny wpływ na transport ropy, skroplonego gazu ziemnego (LNG) i nawozów. Nie jest to tylko problem logistyczny, ale strukturalny wstrząs dla podstawy globalnej produkcji żywności. U podstaw kryzysu leży prosty, ale przerażający związek: nawozy są wytwarzane z energii. Nawozy azotowe, takie jak mocznik i amoniak, są w dużym stopniu uzależnione od gazu ziemnego.
Ponieważ ceny gazu w Azji i Europie gwałtownie rosną, drastycznie wzrastają również koszty produkcji nawozów, co dodatkowo napędza wzrost cen na rynku światowym. Zatoka Perska to nie tylko kolejny dostawca, ale centralny element systemu. Prawie 30 procent światowego handlu nawozami, 20 procent LNG i ponad jedna czwarta dostaw ropy przechodzi przez cieśninę Ormuz.
Ponieważ Iran ogranicza żeglugę, a infrastruktura regionalna jest zagrożona, łańcuchy dostaw szybko ulegają skróceniu.
Indie i Azja na linii ognia
Dla krajów takich jak Indie ryzyko jest bezpośrednie, ale rozłożone nierównomiernie. Indie importują duże ilości skroplonego gazu ziemnego (LNG) i nawozów z regionu Zatoki Perskiej, przez co są bezpośrednio narażone na wahania cen i zakłócenia w dostawach.
Pierwsze oznaki napięć są już widoczne, na przykład ogłoszono ograniczenia produkcji w niektórych częściach sektora nawozowego. Chociaż obecne zapasy mogą jeszcze pokryć nadchodzący sezon kharif, większe obawy budzi kształtowanie się cen. Wyższe koszty produkcji mogą zmusić rządy do rozszerzenia dotacji lub przeniesienia ciężaru na rolników, a ostatecznie na konsumentów. W Azji Południowej i Afryce sytuacja jest jeszcze bardziej niepewna. Wiele gospodarek nie ma wystarczającej swobody finansowej, aby złagodzić skutki rosnących kosztów nawozów, co zwiększa ryzyko spadku zużycia i niższych plonów.
Ryzyko związane z plonami, którego nikt nie uwzględnia
W tym miejscu kryzys się zaostrza. Jeśli ceny nawozów gwałtownie wzrosną, rolnicy zazwyczaj ograniczają ich stosowanie. Ma to bezpośredni wpływ na plony. W przeciwieństwie do wstrząsów cen ropy, gdzie popyt szybko się dostosowuje, skutki w tym przypadku są co prawda opóźnione, ale znacznie trwalsze. Jeśli zakłócenia będą się utrzymywać, analitycy ostrzegają przed spadkiem plonów w uprawach wymagających dużych ilości nawozów, takich jak ryż i pszenica, zwłaszcza w następnym cyklu uprawowym w Azji.
Oprócz wąskich gardeł produkcyjnych skutki te potęgują czynniki logistyczne. Stawki frachtowe dla tankowców wzrosły o ponad 90 procent, koszty paliwa bunkrowego prawie się podwoiły, a składki za ubezpieczenia od ryzyka wojennego gwałtownie wzrosły.
Niektórzy ubezpieczyciele wycofali nawet ochronę ubezpieczeniową dla tras do regionu Zatoki Perskiej. Koszty te kumulują się w całym łańcuchu dostaw i powodują wzrost cen nawozów nawet tam, gdzie dostawy są nadal zapewnione. Obecna sytuacja wykazuje niepokojące podobieństwa do szoku nawozowego z 2022 roku, który nastąpił po wojnie między Rosją a Ukrainą.
Istnieje jednak zasadnicza różnica: tym razem ceny surowców rolnych nie rosną w takim samym stopniu. Osłabia to zdolność rolników do amortyzowania wyższych kosztów produkcji i zwiększa prawdopodobieństwo zmniejszenia areału upraw lub ograniczenia stosowania nawozów. Na całym świecie brak bezpieczeństwa żywnościowego jest już wysoki; w 2025 r. ponad 266 milionów ludzi będzie dotkniętych ostrym głodem. Zakłócenia w cieśninie Ormuz niosą ze sobą ryzyko jeszcze większego wzrostu tej liczby.
Kryzys ujawnił głęboko zakorzenioną słabość strukturalną: globalna produkcja nawozów koncentruje się w nielicznych regionach i jest ściśle powiązana z paliwami kopalnymi. Nawet jeśli z czasem pojawią się alternatywne trasy i dostawcy, perspektywy krótkoterminowe pozostają ponure.
Dopóki ruch statków nie wróci do normy, a rynki energii nie ustabilizują się, świat może wpaść w kolejny cykl inflacji cen żywności, tym razem nie z powodu plonów, ale z powodu niewidocznych środków produkcji. A zanim będzie to widoczne na rachunkach w supermarketach, może być już za późno, aby coś z tym zrobić.
Kiedy banki centralne, rządy i organizacje ONZ jednocześnie zwracają uwagę na niedobory dostaw, rodzi to poważne pytanie… Na co dokładnie przygotowują cię teraz?





