Za kurtyną

JACK PARSONS – PRZERAŻAJĄCY OKULTYSTA, KTÓRY ZOSTAŁ OKRZYKNIĘTY OJCEM AGENCJI N.A.S.A

Nauka i odkrycia zawsze były napędzane przez tych prawdziwych wizjonerów, którzy przychodzą od czasu do czasu, tych wyjątkowych osób z pewną iskrą lub geniuszem, które przyciągają nas i oświetlają drogę w przyszłość.

W historii ludzkości istniało wiele takich legendarnych postaci i chociaż większość z nich zawsze zostanie zapamiętana za ich osiągnięcia i bezcenny wkład w postęp, są też inni, którzy zostaną zapamiętani z powodu ich dziwnego życia i działań za kulisami. Jednym z nich z pewnością jest rewolucyjny pionier podróży kosmicznych, który pomógł w założeniu NASA.

TAJEMNICZY OJCIEC N.A.S.A

Urodzony w Los Angeles w Kalifornii 2 października 1914 roku, Jack Parsons wychował się w bogatej rodzinie, a podczas swojej młodości zafascynowany opowiadaniami science fiction, a jego ekscentryczność ujawniało się już wtedy, gdy spędzał godziny na swoim podwórku, przeprowadzając często niezbyt bezpieczne eksperymenty z rakietami. Zainteresowanie to nieuchronnie doprowadziło go do kursu życiowego i chociaż nigdy nie ukończył college’u, Parsons założył grupę podobnie myślących ludzi, którzy spotykali się i wspólnie przeprowadzali różne eksperymenty .

Ta grupa nazywała siebie „The Suicide Squad”, ponieważ praca, którą wykonywali, miała dosłownie wybuchowy charakter. To były lata trzydzieste XX wieku, a tematyka lotu w kosmos wciąż była bardzo popularna w świecie science fiction, więc była to najnowocześniejsza, rzecz, którą wtedy robiła grupa. Pomysł, by taki aby rakiety zabierały ludzi w kosmos, było to na tamte czasy magią i fantazją, nigdy nie przeprowadzono żadnych prawdziwych badań w tym zakresie, ponieważ uważano je za legendy i bajki.

Mimo to zespół samobójców robił postępy, w szczególności Parsons był bardzo innowacyjny i odegrał kluczową rolę w tworzeniu stabilnych paliw rakietowych, które można by wykorzystać w ich eksperymentach. Byli w stanie rozpocząć projekt badawczy nad rakietą z finansowaniem w wysokości 1000 USD od ciekawskiego rządu i odtąd kariera Parsona oderwała się od amatorskich eksperymentów na podwórku jego młodości.

Pracował nad silnikami odrzutowymi dla amerykańskiego korpusu lotniczego, stworzył stabilne paliwo rakietowe, które ostatecznie zostało wykorzystane w promach kosmicznych, rakietach i pociskach używanych przez wojsko i NASA które nadal stanowią podstawę tego co używamy do dziś.

Opracował on liczne cuda techniki dla lotnictwa i zostań jednym z głównych założycieli zarówno ”Jet Propulsion Laboratory” (JPL), jak i ”Aerojet Engineering Corporation”. Zostałby nazwany ojcem współczesnej kosmonautyki. Nieźle jak na kogoś z dyplomem szkoły średniej. Jednak Parsons był także dziwakiem, a za fasadą nauki i technologii jego życie było o wiele więcej, powiedzmy, niekonwencjonalne.

W 1939 r. Parsons zaczął angażować się w ruch religijny o nazwie Thelema, założony przez niesławnego angielskiego okultystę i magika Aleistera Crowleya, który stworzył ruch o nazwie ”Ordo Templi Orientis”. Grupa ćwiczyła formę magii, w której wierzyli, że sama wola może wywrzeć wpływ na świat fizyczny.

Pod każdym względem Parsons był tym wszystkim zafascynowany i wierzył, że można to naukowo wyjaśnić za pomocą fizyki kwantowej. Parsons nie widział w tym nic sprzecznego z nauką.

Traktował magię i dwoje badania jako dwie różne strony tej samej monety: obie zostały zdyskredytowane, obie wyśmiewane jako niemożliwe, ale z tego powodu obie prezentowały się jako wyzwania do pokonania. Postulował, że nie powinniśmy już postrzegać siebie jako stworzeń przywiązanych do ziemi, ale jako istoty zdolne do eksploracji wszechświata.

Podobnie magia zasugerowała, że ​​istniały niewidzialne światy metafizyczne, które można było badać przy pomocy odpowiedniej wiedzy. Zarówno rakiety, jak i magia były buntami przeciwko samym ograniczeniom ludzkiej egzystencji.

Jako część tej okultystycznej grupy, Parsons był w stanie wykorzystać swoją naturalną charyzmę i dobry wygląd, aby zebrać grupę przyjaciół i naśladowców, brał udział we wszelkiego rodzaju dziwnych rytuałach, a także tak zwanej „Mszy Gnostycznej” – Rodzaj perwersji mszy katolickiej, w której praktykujący piją wino i jedzą Ciało Światła, czyli napój zrobiony z krwi menstruacyjnej.

Parsons był się wielkim fanem Crowleya, który został jego mentorem, studiował on jego prace, awansując w szeregach, aby stać się wybitnym członkiem zakonu. Został on ostatecznie mianowany przez samego Crowleya na przywódcę Kalifornijskiego oddziału ”Ordo Templi Orientis”. Odtąd sprawy stały się jeszcze bardziej mistyczne.

JASKINIA ZWYRODNIEŃ.

W Kalifornii Parsons kupił rezydencję, w której niektórzy członkowie grupy byli mieszkańcami, kontynuował on eksperymenty z rakietami, a także zaczął wymykać się spod kontroli w świat okultystycznego i czystego szaleństwa.

Jego rezydencja stała się świątynią dla wszelkiego rodzaju rytuałów napędzanych narkotykami, pełnych krwi i tajemnych praktyk, a Parsons naprawdę zaczął rozumieć pojęcie „magii seksu”, a rezydencja szybko zyskała reputację miejsca przepełnionego hedonizmem i ciągłymi dzikimi orgiami.

W tym czasie nawiązał on romans z 17-letnią siostrą swojej żony, a także wieloma innymi partnerkami seksualnymi. Seks był postrzegany przez niego jako potężne paliwo dla magii, a było jej tam wiele. Jego wór stał się znany pod nazwą „Parsonage” i przyciągał kolorową obsadę postaci, w tym znanych pisarzy, poetów, naukowców, czarownic.

Wejście do rezydencji wyglądało jak w filmach Felliniego. Kobiety krążyły w przeźroczystych togach i dziwnym makijażu, niektóre przebrane za zwierzęta. Jack interesował się różnymi rzeczami.

W tym czasie Parsons stawał się z czasem coraz bardziej dziwaczny i ekscentryczny, zgromadził imponującą kolekcję mieczy i sztyletów, chpdził wszędzie z wielkim wężem na szyi, tym samym uczestniczeniczył w coraz dziwniejszych rytuałach religijnych i pokazach seksu. Cała ta rozpusta odbiła się na jego życiu zawodowym, ponieważ coraz bardziej interesował go magiczne orgie seksualne niż praca nad projektami rakiet, co ostatecznie kosztowało go reputację i pracę.

Jego żona też nie była zbyt szczęśliwa z jego eskapad i wkrótce się rozwiedli. Później również stał się przedmiotem dochodzeń policyjnych w sprawie „kultu czarnej magii”, chociaż nigdy nie znaleziono dowodów na to, że miał do czynienia z którymś z zarzucanych mu przestępstw.

OJCIEC N.A.S.A I SCIENTOLOGIA.

W tym czasie Parsons nawiązał niezwykłą przyjaźń z pisarzem science fiction i założycielem Scientologii L. Ronem Hubbardem, z którym spędzał godziny na omawianiu okultyzmu, magii i filozofii. Rzeczywiście, Parsons wniósł wiele pomysłów do ruchu religijnego, razem zaangażowali się w dość mroczne praktyki. Rytuały, w których brali udział, obejmowały wywoływanie poltergeistów, duchów, demonów, spowodowało to że nawet członkowe kultu wyprowadzili się z posiadłości.

Obaj okultyści zajęli się przywoływaniem starożytnej bogini wyznawców Thelemy o imieniu ”Babalon” poprzez tygodniowy rytuał enochiański, który polegał na machaniu magicznymi mieczami, kąpaniu się we krwi zwierząt oraz masturbacji na magicznych tablicach. Na nieszczęście dla Parsonsa Hubbard okazałby się niezbyt godny zaufania, ponieważ ukradł pieniądze grupy i uciekł z dziewczyną Parsona, Sarą, siostrą jego byłej żony. Po tych wydarzeniach Hubbard ostatecznie zakłada religię scjentologiczną.

W ODMĘTACH SZALEŃSTWA.

Po tym, jak stracił Sarę i jego przyjaciela Hubbarda, Parsons próbował dosłownie wyczarować nową kobietę za pomocą magii, próbując przywołać ducha żywiołów, który przybrałby postać kobiety jego marzeń.

Było więcej rytuałów, więcej masturbacji na tablicach, a wkrótce potem Parsons spotkał swoją kolejną żonę, Marjorie Cameron, która była przekonana, że ​​był prawdziwym żywiołakiem, którego wezwał. Przez cały ten czas Parsons zaczął wariować nawet jego zwolennicy zaczęli myśleć że wymyka się to z pod kontroli, nie trzymając się pierwotnej wizji Crowleya.

W rzeczywistości, kiedy sam Crowley usłyszał o tym, co się tam dzieje, był zaskoczony ale nie był pod wrażeniem, nazywając Parsonsa „słabym głupcem”. W międzyczasie jego żona Cameron, ta, którą rzekomo wyczarował jako żywiołaka, opuściła go, aby zamieszkać w komunie artystów w Meksyku.

W tym momencie można łatwo zapomnieć, że Parsons wciąż był jednym z najbardziej szanowanych naukowców zajmujących się technologią odrzutową, ale jego życie zawodowe nie szło już najlepiej. Tracił wiarygodność z powodu okultystycznej działalności, prowadzono dochodzenie w jego sprawie na rzecz szpiegostwa dla rządu Izraela, a to, plus wcześniejsze dochodzenia w sprawie jego kultu i plotek o jego dziwnym tajnym życiu, uczyniły go pariasem w branży lotniczej.

Ostatecznie ostał on pozbawiony klauzuli bezpieczeństwa i zabroniono mu pracy nad tajnymi projektami, zmuszając go do działania w przyziemnych pracach. Po jakimś czasie zostaje on niezależnym konsultantem ds. Pirotechniki w Hollywood.

W obliczu rosnącej krytyki ze strony Zakonu, Parsons postanowia po prostu zrezygnować i uruchomić swój własny system magii, przekonany, że mógłby to zrobić lepiej niż sam Crowley, chociaż obaj utrzymywali korespondencję aż do śmierci Corleya w 1947 roku. Nazwał swój system „Gnozą”.

Do 1952 r. Parsons praktycznie znika, zagłębiając się w bagno coraz dziwniejszych, pism i manifestów okultyzmu, pogrąża się w paranoi, że jest śledzony i szpiegowany przez FBI. Jego ostatecznym planem było ucieczka do Izraela i rozpoczęcie nowego życia. Niestety, nigdy nie miał szansy zrealizować swojego planu, ponieważ 17 czerwca 1952 r. Parsons ginie w ogromnej eksplozji w swoim domu, spowodowanej pracą nad partią materiałów wybuchowych na potrzeby filmu.

Śmierć stała się dość tajemnicza sama w sobie, niektórzy sądzili, że może to było samobójstwo, lub zabójstwo sił rządowych. Ostatecznie śmierć Jacka Parsona jest równie tajemnicza jak jego życie. Jak to możliwe, że ten prawdziwy pionier nauki został zagubiony w swych mistycznych i okultystycznych wierzeniach? Co go tam doprowadziło?

Czy był geniuszem, szaleńcem, czy może jednym i drugim? Faktem jest, że podłożył on podwaliny pod Narodową Agencję Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej, która jest powiązana z okultyzmem, nazistami oraz masonerią, skrywając wszystkie tajemnice kosmosu.

Źródło: