Za kurtyną

MK ULTRA / PROJEKT ”MONARCH” – LUDZIE, KTÓRZY PRZETRWALI SATANISTYCZNE PROGRAMOWANIE UMYSŁU.

Na Ziemi szerzy się wymuszone za pomocą wysoko rozwiniętej technologii niewolnictwo. Technologia programowanej kontroli umysłów swój gwał­towny rozwój rozpoczęła z chwilą zakończenia II wojny światowej, kiedy to w ramach rządowego przedsięwzięcia noszącego kryptonim „Project Paperclip” przesiedlono do Stanów Zjednoczonych około 2000 wysokiej rangi nazistów.

“Jeszcze pod rządami nazistowskiego rządu Niemcy rozpoczęli poważne, naukowe badania kontroli umysłów opartej na traumatycznych przeżyciach” – piszą Fritz Springmeier i Cisco Wheeler w swojej książce “The Illuminati Formula Used to Create an Undetectable Total Mind Controlled Slcive” (“Wykorzy­stanie formuły iluminatów do tworzenia nierozpoznawalnych niewolników pod­danych całkowitej kontroli umysłu”). – „Josef Mengele przeprowadził badania nad kontrolą umysłów na tysiącach bliźniąt i innych bezbronnych ofiar pod auspic­jami Instytutu Medycznego Imienia Cesarza Wilhelma w Berlinie”.

Dr. Mengele, znany jako “Anioł Śmierci”, był jednym z blisko 900 wojskowych naukowców i badaczy medycznych, których przemycono w tajemnicy do USA, gdzie kontynuował swoje „badania” ucząc innych mrocznej sztuki kontroli umysłów. Prace dotyczące manipulacji umysłami z czasem przejęło CIA i nadało im kryptonimy „Bluebird” i „Artichoke”. W roku 1953 oba przedsięwzięcia połączono w jeden cieszący się złą sławą program MKULTRA. CIA utrzymuje, że programy te zostały dawno zakończone, niemniej brak konkretnych dowodów, że kiedykolwiek zaniechano prób stworzenia „mandżurskich kandydatów”.

Gwoli ścisłości emerytowany kapitan John McCarihy z sił specjalnych armii amerykańskiej, który dowodził zespołami morderców CIA w Sajgonie w czasie wojny wietnamskiej, powiedział swojemu przyjacielowi, demaskatorowi Mike [?]owi Ruppertowi, że 

„MKULTRA jest używanym przez CIA skrótem oznaczającym Manufacturing Killers Utilizing Lethal Tradecraft Requiring Assassinations (Tworzenie Zabójców Wykorzystujących Do Zabijania Sztukę Uśmiercania)”. Ta oficjalna obsesja CIA na punkcie tworzenia zaprogramowanych morderców przy pomocy programu MKULTRA obejmowała ponad 149 podprogramów realizowanych w ramach wielu dziedzin nauki, od biologii zaczynając, a na farmakologii, psychologii, fizyce laserowej i ESP”

Ostatnio coraz więcej dowodów wskazuje na kontynuację wykorzystywania technik programowania bazujących na urazach, które pozwalają osiągać taki sam cel. Polegają one na rozmyślnym indukowaniu pod przymusem – jak w przypad­ku świnek morskich – MPD – rozszczepienia osobowości.

MPD zostało przekwalifikowane przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiat­ryczne na Dissociative Identity Disorder (Dysocjacyjne Zaburzenie Osobowości). Psychiatryczna „biblia”, “Diagnostic and Statistical Manual (DSM-IV)” [5] na stronie 487 podaje następującą charakterystykę tego zaburzenia:

  • Obecność dwóch lub więcej wyraźnych osobowości;
  • Naprzemienne przejmowanie przez co najmniej dwie z tych osobowości kontroli nad cierpiącą na tę przypadłość osobą;
  • Niezdolność do przypomnienia sobie ważnych danych osobistych – za duża, aby można ją było przypisywać roztargnieniu;
  • Zaburzenie nie jest wynikiem bezpośredniego działania jakiejś substancji lub ogólnego stanu zdrowia.”

Bez względu na to, jaką nazwę przypiszemy temu problemowi, rozmyślne wywoływanie go jest tak daleko posuniętym okrucieństwem, że bazujące na urazach techniki programowania umysłu można z powodzeniem uznać za Sekretny Holokaust dwudziestego wieku. Program ten, znany pod nazwą Monarch, został opisany i zdemaskowany przez liczne jego ofiary, którym udało się wyrwać z jego okowów, takie jak Cathy Ó’Brien, autorka “TranceFormation of America” (“TransFormowanie Ameryki”), Brice Taylor, autorka “Starshine” (“Gwiezdne światło”) czy K. Sullivan, autorka “MK”. Jak dotąd nie znaleziono żadnych dokumentów łączących realizowany przez CIA program MKULTRA z Programem Monarch (tym zbiorczym pojęciem określa się przedsię­wzięcia dotyczące kontroli umysłów realizowane zarówno przez wojsko, CIA, NSA, jak i inne agencje rządowe).

Przełomowa książka prawnika Johna W. DeCampa “The Franklin Cover-up” (“Tuszowanie sprawy Franklina”) poświęco­na pedofilii także podaje szczegóły Programu Monarch.

PROGRAM ”MONARCH”

“Narkotyki nie są największym nadzorowanym przez rząd złem. Sądzę, że najniższe poziomy piekła są zarezerwowane dla tych, którzy wdrożyli i realizowali Program Monarch. Sło­wem „monarch” określa się w Ameryce młodych ludzi będą­cych ofiarami eksperymentów w zakresie kontroli umysłów prowadzonych przez takie agencje rządowe jak CIA lub przez komórki wojskowych służb specjalnych.”

Historia jednego z klientów DeCampa, Paula Bonacci, który wyzwolił się z więzów Programu Monarch, pokrywa się z gehenną 0’Brien, Taylor i Sullivan. Stanowi dowód winy zbrodniarzy i odkrywa mechanizm „tworzenia hordy dziecia­ków o złamanym duchu, które gotowe są szpiegować, łajdaczyć się, zabijać i popełniać samobójstwa”, jak to określił cytowany w książce DeCampa dziennikarz Anton Chaitkin.

Wracające do zdrowia ofiary Monarchu mówią o utrzy­mywanym nieprzerwanie urazie poprzez „rytualne malt­retowanie”, zwane również „satanicznym rytualnym malt­retowaniem” z powodu towarzyszącej mu ikonografii zwią­zanej z wiarą w szatana i lucyfera. Stosując narkotyki, hipnozę, tortury i elektrowstrząsy zbrodniarze realizujący Program Monarch stworzyli nową generacje ofiar.

To nie jest fantastyka naukowa, ale naukowy fakt. MPD (rozszcze­pienie osobowości) obejmuje rów­nież generowanie osobowości „od­mieńców” – osobowości alternatyw­nych lub fragmentarycznych, któ­rych można użyć do określonych celów, najczęściej do nielegalnych działań, na przykład przemycania narkotyków (ludzi takich nazywa się „mułami”) bądź innych czarnorynkowych po­czynań, na przykład przekazywania wiadomości („posłań­cy”) lub zabijania („asasyni” [6]). Osobowość owych „odmień­ców” jest segregowana i rozczłonkowywana za pomocą broni oszałamiających, narkotyków i hipnozy, które po­zwalają izolować wspomnienia z ich przeżyć.

Do „odmieńca” może dotrzeć każdy, kto zna „kody” lub „wyzwalacze”, które uruchamiają zmienioną cześć jego oso­bowości lub wprowadzają go w trans. Takim „wyzwalaczem” może być cokolwiek, na przykład dzwonek telefonu, wierszyk dla dzieci, fragment dialogu z określonego filmu lub gest ręki.

Jak podają Springmeier i Wheeler, których licząca 468 stron książka stała się encyklopedią tematu, „podstawą sukcesu programowania umysłów w ramach Monarchu jest stworzenie różnych części osobowości zwanych “odmieńcami”, które nie znają się nawzajem i są zdolne do przejmowania kontroli nad ciałem w różnych okresach czasu. Zbudowane z urazów ściany amnezji chroniące manipulatorów przed wykryciem zapobiegają również odkryciu przez główną osobo­wość, która rządzi ciałem przez większą część czasu, systemu cząstkowych osobowości i tego, jak jest on wykorzystywany”.

Programowanie umysłu nie działało jednak, tak jak zaplanowano. Aroganccy i zarozumiali manipulatorzy nie podejrzewali, że ich metody mogą zawieść. Odzyskane wspomnienia zdarzeń zaistniałych w czasie wykorzystywa­nia, włącznie z wrażeniami wzrokowymi, dźwiękowymi i wę­chowymi, stanowią istotny dowód pogwałcenia praw czło­wieka. Ludzie ci są świadkami ukrytych okropności, które niesie ze sobą tak zwany Nowy Porządek Świata.

John Colleman, autor “Conspirators’ Hierarchy: The Committee of 300” (“Hierarchia konspiratorów – Komitet Trzystu”), w swojej monografii „Illuminati in America” („Iluminaci w Ameryce”) stwierdza:

“Iluminaci są obecni w Ameryce i wiedzie się im w niej dobrze… Ponieważ Iluminacja określana jest również jako satanizm, oznacza to, że CIA było za rządów Dulles kierowana przez satanistę. Tak samo było za rządów George’a Busha [członek Bractwa Czaszki i Kości]. Wiedząc, że CIA stale prowadzi przerażające eksperymenty w zakresie kontroli umysłu i współpracowała w przeszłości z takimi sadystami, jak dr Campbell i dr Sidney Gottlieb, nie trudno dojść do wniosku, że kieruje się ona zasadami satanizmu. Opisując „możliwości prania mózgów przez Instytut Tavistocka, a także projekty Departamentu Obrony USA realizowane przez Advanced Research Project Agency (Agencja ds. Projektów Zaawansowanych Badań)”, Coleman podaje: „Celem tych przedsięwzięć jest kontrola umysłów, jaką w swojej książce “The Electronic Era” (“Era elektroniki”) przedstawia Zbigniew Brzeziński. Przedsięwzięcie to jest bardzo rozległe i nosi nazwę «Projekt Monarch». Jego uczestnikiem jest nie tylko CIA, ale również armia lądowa, siły po­wietrzne i marynarka wojenna, ze wszystkimi ich zdolnościami i za­sobami”.

HISTORIA SULLIVAN

Satanistyczna rytualna przemoc, przerażające tortury i seksualne wy­korzystywanie dzieci to główne ele­menty służące do tworzenia niewol­ników objętych kontrolą umysłu.

Sullivan, której udało się wyzwolić spod kontroli umysłu, napisała zdumiewającą książkę pod tytułem MK, w której opisała w zbeletryzowanej formie swoje życie pod postacią różnych osobowości. Udało się jej odtworzyć z pa­mięci rzeczywiste mechanizmy i sposoby przechodzenia z jednej osobowości w drugą. Sullivan, zaprogramowana niewolnica seksualna i zabójczym, twierdzi, że została zgwa­łcona, miedzy innymi, przez Roberta Maxwella, Henry Kissingera, George’a Busha i Billy Grahama. Jednym z jej kontrolerów był nieżyjący już pracownik operacyjny CLA James Jesus Angleton, który pracował rzekomo na rzecz KGB i Mossadu.

W czasie niedawnego wywiadu Sullivan opowiedziała o swoim pochodzeniu z „niewolniczej rodziny” będącej na usługach elity oraz nieżyjącym już ojczymie, który był jej pierwszym programistą. Skrywał się on pod maską regularnie uczęszczającego do kościoła szanowanego obywatela, jako inżynier mechanik ze specjalnością w dziedzinie robotyki.

— Trenowało mnie i uwarunkowywało wielu ludzi, dopó­ki nie złamali mojej woli, mojej psychiki i nie zaprogramowali mnie w różnych, zmienionych stanach świadomości — oświa­dczyła podczas niedawnego wywiadu. — Mój ojciec był tym, który wykonał większość zabiegów. Dokonał tego za pomocą terroru i tortur. To był bardzo zdolny człowiek i zdawał się czerpać radość ze znęcania się nade mną i innymi dziećmi.

Potwierdzając, że jej ojciec był „bardzo wykorzystywany jako dziecko”, Sullivan dodała:

– Tego jestem pewna. Jego ojciec był walijskim drui­dem [7]. Jako dziecko został sprzedany kapitanowi statku, który przywiózł go do Stanów Zjednoczonych. W mojej rodzinie niewolnictwo, a przynajmniej niewolnictwo dzieci, traktowane jest jako coś normalnego. Wiem o tym od innych członków rodziny. Nigdy tego nie potępiano. Mój dziadek był również utajonym druidem. Jestem pewna, że przywiózł tę religię ze sobą. Jedną z rzeczy, którą robił, było chodzenie na cmentarz położony w pobliżu jego domu i wykopywanie ciał, które przenosił do piwnicy, gdzie wyży­wał się na nich rozrywając je na kawałki. Zdarzało się również, że odprawiał nocą rytuały w lesie. Składał ofiary z dzieci. Byłam na to wszystko wystawiona. Jestem pewna, że mój ojciec również, w wyniku czego musiał stać się taki sam, jak on.

Jak się ma tego rodzaju zachowanie do satanizmu, a może jest to usankcjonowane od pokoleń wykorzystywa­nie dzieci?

– Sądzę, że i to, i to — odrzekła po chwili zastanowienia Sullivan. — Tak czy inaczej, ludzie ci uprawiają nielegalny proceder. Kryminaliści ciągną do kryminalistów. Ciążą ku sobie. To zadziwiające, w jaki sposób się odnajdują. Mój dziadek nawiązał kontakty z członkami mafii z naszej okolicy. Wydaje mi się, że była to rodzina Colombo. Nie wiem dokładnie, co robił, niemniej przypominam sobie, że jechałam kiedyś betoniarką. Razem z kierowcami innych betoniarek miał pogrzebać w betonie kilka ciał. Wydaje mi się, że zamierzali zrobić to, co nale­żało. To było w Nowym Jorku i Pensylwanii. Mój ojciec był asasynem, ale pełnił także inne funkcje.

Ci ludzie lubią zabijać. Zabijał lu­dzi bardziej dla przyjemności niż z konieczności. Musiał mieć tyle dzieci, ile miał ochotę hodować. Jej ojciec miał również kontakty z CIA i NSA.

– Jego praca w CIA była zaka­muflowana. Oficjalnie pracował w Western Electric, a później w AT&T — powiedziała Sullivan. — Wtedy zorientowałam się, że Western Electric jest silnie związana z CIA. Miałam możliwość przejrzenia części jego papierów po jego śmierci w roku 1990. Na jego biurku znalazłam kalendarz z roku, w którym często kon­taktował się z NSA. Pamiętam również, że zabierał mnie do wielu miejsc, które należały do NSA. Jego koneksje z NSA miały bezpośredni związek z operacją Paperclip, w ramach której sprowadzono po wojnie do USA nazistowskich spec­jalistów i zatrudniono ich, między innymi, w tej agencji. Z powodu swojego celtyckiego pochodzenia mój ojciec miał bardzo niską samoocenę.

Kontakt z tymi nazistowskimi zbrodniarzami wojennymi miał na niego ogromny wpływ, ponieważ jego matka była Niemką. Ci ludzie wmontowali miedzy jego celtycki rodowód i niemiecką matkę przekona­nie o jego aryjskości. Bardzo mocno identyfikował się z nimi i z tego, co zrozumiałam, bardzo wiele nauczył się od szkoleniowca, który występował pod nazwiskiem dr Schwartz. Był to szczupły człowiek o lekko falujących czar­nych włosach oraz ciemnych oczach. Nie potrafię określić jego wzrostu, ponieważ kiedy go widywałam, byłam małym dzieckiem. Z pewnością miał niemiecki akcent. Ludzie zwracali się do niego herr doktor lub dr Schwartz. Czasami nazywano go dr Black. Był z całą pewnością pedofilem i bardzo zimnym człowiekiem. Lubił sprawiać na dzieciach wrażenie, że jest do nich nastawiony przyjaźnie, a potem robił coś, co je przerażało, po czym zawsze się już go bały.

PROGRAMOWANIE WIELOPOZIOMOWE

Sullivan stwierdziła, że była wykorzystywana seksualnie w trybie Beta zarówno przez mężczyzn, jak i kobiety, a także w trybie Delta jako zabójczym, ochrona osobista oraz porywaczka zakładników.

Co to jest programowanie w trybie Alfa, Beta, Delta i Theta?

– Tryb Alfa stanowi podstawę wszystkich pozostałych typów programowania — powiedziała Sullivan. — Wydaje się, że na tym etapie wtłoczono mi całą masę informacji, których pozostali programiści używali podczas wprowadza­nia innych programów. Na tym etapie zakodowano również w moim umyśle główne zmienione stany świadomości. Tryb Beta dotyczył świadczenia przeze mnie usług o charakterze seksualnym. Czasami stan ten nazywano „Barbie”. Podobno od Klausa Barbie (tak jak lalka Barbie).

Cathy 0’Brien i Brice Taylor również poddano pro­gramowaniu Beta na seksualne niewolnice. Podobnie jak Marilyn Monroe nazywane były „modelami prezydenckimi” – zaprogramowanymi niewolnicami przeznaczonymi dla wysoko postawionych polityków.

„W roku 1981 Nowy Porządek Świata wyprodukował filmy szkoleniowe na użytek nowych programistów” – pisze Springmeier w swojej książce. – „Niewolnicę Programu Monarch, Cathy 0’Brien, użyto do nakręcenia filmów zaty­tułowanych “Jak podzielić osobowość” oraz “Jak stworzyć sek­sualną niewolnicę”. Do ich nakręcenia zatrudniono za po­średnictwem NSA dwóch operatorów z Huntsville spec­jalizujących się w pornografii.

Sullivan wspomina:

— Byłam używana zarówno jako dziecko, jak i jako dorosła kobieta, i odbywało się w czasie, gdy moje ciało znajdowało się pod kontrolą tych zmienionych osobowości, któ­rych miałam więcej niż jedną. Kie­dy byłam pod ich kontrolą, nie by­łam zdolna do jakiegokolwiek opo­ru – nie wiedziałam co to gniew. Byłam bezwolną seksualną niewol­nicą i robiłam wszystko, co mi kazano.

Tryb Delta to wojskowe programowanie zabójcy, które przeniknęło do świadomości społeczeństwa za sprawą takich filmów, jak “La Femme Nikita” (“Nikita”) i jego amerykańskich remake’ów “Point of No Return” i “The Long Kiss Goodnight”.

W sprawie programowania w trybie Beta Sullivan oświa­dczyła:

– Było to w sytuacjach, kiedy nakazywano mi popeł­nianie zabójstw, branie zakładników oraz pełnienie roli ochrony osobistej. Miałam wiele zmienionych osobowości, które były wyszkolone w wykonywaniu różnych rzeczy.

– Dlaczego prowadzono oddzielne treningi dla po­szczególnych zmienionych osobowości?

– Między innymi dlatego, żeby utrudnić mi przypomnie­nie sobie wszystkiego jednocześnie, w przypadku gdybym zaczęła coś sobie przypominać. Również dlatego, że musieli dobierać różne typy zachowań do różnych sytuacji. Jeśli akurat dochodziła do głosu osobowość, która miała wpojoną lojalność w stosunku do ludzi, których ochraniała, nie było pożądane, aby ta sama osobowość nagle ich zabiła. Nie jest również pożądane, aby osobowość, która została zaprogramo­wana do zabijania, nagle poczuła współczucie do swojej ofiary. Tak więc należy rozdzielać zarówno emocje, jak i motywy. Właśnie dlatego umieszcza się je w różnych osobowościach.

Według Sullivan programowanie Theta ma związek z rozwojem i wykorzystywaniem postrzegania pozazmysłowego i parapsychicznych umiejętności.

– Theta było wtedy kiedy używali – nie podoba mi się słowo „psychicznej”, bo wydaje mi się, że jest ono błędnie używane – energii myśli — twierdzi Sullivan. — Wiem tylko tyle, że to coś takiego jak energia magnetyczna, przy pomocy której można wykonać wiele różnych rzeczy, z któ­rymi eksperymentują, włącznie z połączeniem z umysłami innych ludzi na dużą odległość, nawet w innych krajach. Nazywa się to chyba „zdalnym postrzeganiem”, które po­zwala obserwować, co ktoś robi w innym stanie, pomiesz­czeniu etc. Było to zarówno programowanie, jak i eks­perymentowanie. To, co robili, umieszczali w różnych mo­ich osobowościach. Było dużo treningów i eksperymentów.

Programowanie Theta obejmuje również wykorzystywa­nie energii myśli do uśmiercania na odległość.

– Wielokrotnie natykałam się na programowanie w try­bie Theta u innych ofiar — oświadczyła Sullivan podczas niedawnego wywiadu dla radia CKLN. — Używali bardzo często filmu i książki “Dune” (“Diuna”) autorstwa Franka Herberta. Nie było zbyt trudno domyślić się, o co im chodzi, ponieważ uczyli nas, że możemy sprawić, aby coś stało się innym ludziom. Chodziło o to, aby wzbudzić w sobie wściekłość, która wyzwoli się w postaci czystej energii i w nich uderzy… Mówili, że w ciałach tych ludzi, narządach wewnętrznych, nastąpi implozja. Nie wiem, ponieważ nie potrafię zobaczyć, co się dzieje w środku czyjegoś ciała, niemniej wiem, że to działa.

Wyrachowane czynienie dobra i zła wydaje się być znakiem rozpo­znawczym metodologii iluminatów.

Wygląda na to, że mają oni świado­mość, iż te okropną karmę, którą generują, można zrównoważyć przy pomocy różnych filantropijnych ge­stów, takich jak na przykład danie Narodom Zjednoczonym miliarda dolarów lub wykonanie innego nad­zwyczajnego czynu mającego chary­tatywny charakter.

– Starali się również używać mnie do uzdrawiania przy pomocy rąk, ponieważ miałam babcie, która była w Szwecji uzdrawiaczką — oznajmiła Sullivan. — Tak więc próbowali używać mnie i innych ofiar, którym udało się wyrwać spod ich wpływu, także w tym celu. Uzdrawianie przy pomocy rąk oznacza, że skupia się energię elektromagnetyczną na ciele uzdrawianej osoby.

RYTUALNE OKULTYSTYCZNE MORDY

Szerzące się na całym świecie zaginięcia dzieci, ich seksualne molestowanie i pedofilia wskazują na istnienie zorganizowanej sieci kryminalistów, którzy kontrolują pota­jemnie system legalnej władzy. Opinię tę podziela były agent FBI i prywatny detektyw Ted Gunderson. Jego zdaniem „istnieje znaczne nakładanie się różnych grup i organizacji, przy czym główną siłą napędową tego wszyst­kiego jest kultowy ruch satanistyczny”.

W nakręconym przez siebie filmie wideo “Satanism and the CIA’s International Trafftcking in Children” (“Satanizm i międzynarodowy handel dziećmi prowadzony przez CIA”) Gunderson wspomina o cieszącym się złą sławą mistrzu czarnej magii Aleisterze Crowleyu.

„Sataniści wykorzystują jego pisma jako przewodnik” – stwierdza w komentarzu do działa Crowleya “Black Magie in Theory and Practice” (“Czarna ma­gia w teorii i praktyce”).

W XII rozdziale zatytułowanym „Of the Bloody Sacrifice” („O krwawej ofierze”) (str. 94) Crowley pisze:

“Byłoby nierozsądne potępianie praktyk tych prymitywów, którzy roz­rywają serce i wątrobę swojego ad­wersarza i pożerają je, kiedy jest jesz­cze ciepłe, jako nieracjonalnych. Sta­rożytni magowie głosili bowiem, że każde żywe stworzenie jest magazy­nem energii, której ilość zmienia się w zależności od wielkości i zdrowia zwierzęcia oraz od jego mentalnego i moralnego charakteru. W chwili śmierci energia ta jest gwałtownie uwal­niana. Do najwyższej rangi aktów duchowych należy wybrać ofiarę, która charakteryzuje się największą i najczystszą ener­gią. Najwłaściwszą ofiarę stanowi niewinne i inteligentne dziec­ko płci męskiej.”

– Mówimy tutaj o ofiarach z ludzi — podkreśla w tym miejscu Gunderson.

W bardziej współczesnych czasach „tradycję” ofiar z lu­dzi promował nieżyjący już Anton LaVey, założyciel Koś­cioła Szatana, który w swojej Biblii Szatana pisze (strona 88), że „jedyna okazja, kiedy satanista dokonuje ofiary z człowieka, występuje, kiedy przyświecają mu dwa cele: chęć wyzwolenia magikiańskiego [sic/] gniewu w akcie rzu­cania klątwy oraz, co ważniejsze, pozbycia się znienawidzo­nej i zasługującej na śmierć osoby”.

Proszę zwrócić uwagę na zdawkowe napomknienie o mordzie osoby „nielubianej” przez satanistę/wyznawcę czarnej magii. LaVeya już nie ma, ale jego zbrodnie wciąż żyją. Liczni jego „niewolnicy” twierdzili, że stosował on kontrolę umysłów. W swojej Biblii Szatana napisał (str. 90), że „idealna ofiara może być emocjonalnie niepewna i w re­zultacie swoich poczynań może zburzyć wasz spokój i do­prowadzić do nadszarpnięcia waszej reputacji”.

Sataniści kierują się przede wszystkim zaleceniami Cro­wleya, które brzmią: „Czyń, co chcesz. Takie jest prawo”. Innymi słowy, uważając się za bogów sataniści sami mają decydować, co mają robić, omijając prawa, zarówno boskie, jak i ludzkie. Brzmi to jak modus operandi iluminatów.

W swoim filmie wideo Gunderson stwierdza: „Według mojej oceny w Ameryce jest obecnie około trzech milionów praktykujących satanistów. Skąd wziąłem tę liczbę? Od swoich informatorów. Na przykład w rejonie Południowej Zatoki położonej w Los Angeles, która liczy około 200 000 mieszkańców, jest [według mojego informatora] około 3000 praktykujących satanistów. To właśnie tam doszło do głoś­nej sprawy związanej z przedszkolem McMartina. W Iowa City liczącym 150000 mieszkańców jest około 1500 satanis­tów. Można przyjąć, że sataniści stanowią średnio 1,5 procenta ogółu ludności”.

Gunderson podaje, że „(…) co roku w ofierze składanych jest od 50 000 do 60 000 osób. Sataniści obchodzą w roku osiem świąt”.

Niesmaczny żart? FBI prowadzi rejestr skradzionych lub zaginionych samochodów, lecz po dziś dzień nie stworzyła listy dzieci zaginionych w Ameryce.

NIEUGIĘTY AGENT FBI TED GUNDERSON

Znany agent specjalny FBI, Kenneth V. Lanning z Wy­działu Nauk Behawioralnych Państwowego Ośrodka Analiz Ciężkich Przestępstw, w swoim wydanym w roku 1992 “Investigator’s Guide to Allegations oj Ritual Child Abuse” (“Przewodnik dochodzeniowca dotyczący pomówień o rytualne wykorzystywanie dzieci”) zaprzecza istnieniu zjawiska rytual­nego wykorzystywania dzieci przez satanistów. Warto przyjrzeć się do­kładnie intelektualnej postawie sposobowi wnioskowania Lanninga jako wyjątkowemu przykładowi pokrętnej, wyżowej logiki. Jego do­bór słów jest wręcz genialny, gdy twierdzi, że „słowa «sataniczny»,

«okultystyczny» i «rytualny» są często używane wymiennie” i że „trudno jest podać dokładną definicję satanizmu”. Następnie prowadzi dyskurs na temat satanizmu, używając pokrętnych sformułowań: „należy zdać sobie sprawę, że pewni ludzie traktują wszelkie systemy wiary odmienne od ich własnego jako sataniczne”.

Podobnie jak Piłat zapytał: „Co jest prawdą?” – Lanning pyta: „Co to jest satanizm?” I dalej pisze: „…na konferenc­jach policyjno-prawniczych często jako odmiany satanizmu podaje się czary, obłęd, pogaństwo i okultyzm. Być może to tylko sprawa nazewnictwa, niemniej te rzeczy wcale nie są tym samym, co tradycyjny satanizm”. Niemal zaprzecza sobie, swojemu stwierdzeniu, że nie sposób dokładnie zdefi­niować satanizmu. Następnie przechodzi do porządku dziennego nad satanistycznym wykorzystywaniem dzieci, oświadczając, że jest to po prostu problem o charakterze psychologicznym.

Gdyby w czasie pisania swojego przewodnika przepro­wadził wywiad z wyznawcami satanizmu, dowiedziałby się, że jest to system wierzeń oparty na rytualnym wykonywaniu tortur i mordów będących dowodem lojalności wobec Szata­na oraz podziękowaniem za przyszłe nagrody pochodzące od sił ciemności.

Zaprzeczenia Lanninga i ignorowanie dowodów świad­czących o okrucieństwach kontroli umysłu i rytualnego maltretowania są doprawdy zastanawiające. Czyżby był on kryptosatanistą? Odpowiedź na to pytanie mało go ob­chodzi. W końcu Konstytucja Stanów Zjednoczonych gwa­rantuje „wolność religii”.

Prywatny detektyw Ted L. Gunderson wbrew swojej woli wciągnięty został w świat satanizmu, porwań dzieci, przemy­tu narkotyków i wielu innych niegodziwości.

Zanim odszedł na emeryturę w roku 1979, był specjal­nym agentem FBI odpowiedzialnym za Los Angeles. Kiero­wał biurem FBI o rocznym budżecie przekraczającym 24 miliony dolarów, w którym pracowało 800 ludzi. Od tam­tego czasu pracuje jako prywatny detektyw i konsultant ds. bezpieczeństwa. W ramach tej pracy zmuszony jest obnażać role CIA jako dealera narkotyków, porywacza i handlarza dziećmi oraz animatora zabójstw na zlecenia realizowanych za pomocą techniki kontroli umysłów. Prowadził również dochodzenie w wielu ważnych i znanych sprawach, takich jak na przykład sprawa dra Jeffreya McDonalda, przed­szkola McMartin, Franklina w Nebrasce, wysadzenia siedzi­by FBI w Oklahomie, Inslaw-Octopus oraz wielu innych.

– Wkrótce po przejściu na emeryturę poproszono mnie jako prywatnego detektywa o przeprowadzenie dochodzenia w sprawie dra Jeffreya R. McDonalda — powiedział podczas niedawno udzielonego wywiadu. — Dr McDonald jest lekarzem, którego oskarżono o zamordowanie 17 lutego 1970 roku w Fort Bragg w Północnej Karolinie swojej żony i dwojga dzieci. Poświeciłem tej sprawie około 2000 godzin. Oskarżono go i skazano na trzykrotną karę śmierci. Byłem tym bardzo zaskoczo­ny, ponieważ dowody, z którymi dane mi było się zapoznać, oraz informac­je, które zgromadziłem… wskazywa­ły ponad wszelką wątpliwość, że ten człowiek jest całkowicie niewinny.

Jerry Allen Potter, autor książki “Fatal Jiistice” (“Śmiertelna sprawied­liwość”) krok po kroku obala twier­dzenia zawarte w demaskatorskiej książce McGinnisa “Fatal Vision” (“Śmiertelna wizja”). Książka Pottera dowodzi, że bestseller McGinnisa zawiera dane wyssane z palca.

– Od Heleny Stokely, dziew­czyny w oklapłym kapeluszu, jak ją nazywają ci, którzy znają tę sprawę, otrzymałem zaprzysiężone zeznanie — kontynu­uje Gunderson — w którym stwierdza ona, że dr McDonald nie popełnił zarzucanych mu zbrodni. Ponadto oświadcza w nim, że morderstwa te popełniła „moja grupa satanistów. Tej nocy miała miejsce moja inicjacja”.
Ta dziewczynka przeżyła i obecnie żyje w Kanadzie. Jej ojciec John Atkin był związany z projektem MKULTRA. Jego trójka dzieci brała udział w eksperymencie w latach 1950. Ellena Atkin nie pamięta tamtych czasów – możliwe, że wytarto jej wspomnienia. Rozpoznała się na zdjęciu i stwierdziła, że musiało to być, gdy chodziła do drugiej klasy szkoły podstawowej. Jej brat Michael Atkin zmarł w 19 roku życia, a jej siostra w latach 1980. została zamknięta w zakładzie psychiatrycznym.

Po pewnym czasie Gunderson zorientował się, że była to typowa zbrodnia, za którą krył się rząd Stanów Zjednoczonych i jego machinacje mające na celu ukrycie jego związku z nią.

– Opowiedziała mi ze szczegółami, jak poruszała się po domu. Podała, że próbowała nawet dosiąść konia na biegu­nach, który stał tej nocy w sypialni dzieci, ale nie mogła się na nim pobujać, ponieważ sprężyna była zerwana. Mogła o tym wiedzieć, jedynie będąc tam tej nocy. W marcu 1981 roku przedłożyłem sędziemu Williamowi Websterowi, który był wówczas szefem FBI, ponad tysiącstostronicowy raport razem z osobistym listem adresowanym do niego i do Departamentu Sprawiedliwości.

Ku memu wielkiemu za­skoczeniu 19 moich świadków, włącznie z Heleną Stokely, zaczęło wydzwaniać do mnie, mówiąc: „Słuchaj, Ted, oni chcą, żebym się wszystkiego wyparła”! Pomyślałem wówczas sobie: „To nie może dotyczyć FBI. Zadaniem FBI jest zbieranie dowodów, a nie ich niszczenie”. To była pierwsza oznaka, że natknąłem się w tej sprawie na poważny prob­lem. W innych sprawach, które później prowadziłem, bywa­ło podobnie. Zauważyłem, że w każdym przypadku dowody były niszczone, ulegały zagubieniu lub ktoś je kradł. Wyraź­nie było widać, że mam do czynienia z korupcją.

Zadałem sobie zatem pytanie: „o co tu chodzi? – i od tego momentu zacząłem zbierać materiały. Jeszcze jakieś dwa lata temu uważałem, że w kraju działa luźno powiązana grupa zajmująca się handlem narkotykami, pedofilią, pro­stytucją, korupcją etc. Jednak zebrane dane ujawniły, że sprawa jest znacznie poważniejsza. To coś więcej niż luźno powiązana grupa. To spisek. Wiecie, jak media reagują, kiedy ktoś używa słowa „spisek”. Postaram się wam to udowodnić. Nawiasem mówiąc, spisek ten obejmuje takie rzeczy, jak pornografie, narkotyki, pedofilię oraz zorganizo­wane porywanie dzieci.

W swoim odczycie na temat „zaginionych dzieci” przed­stawiłem dowody, że mająca swoją siedzibę w Waszyngtonie organizacja „Finders” jest zakamuflowaną filią CIA. Prowa­dzi ona tajne operacje związane z międzynarodowym hand­lem dziećmi.

To stwierdzenie Gundersona odnosi się do raportu Urzędu Celnego USA, który stwierdza, że sprawę organiza­cji „Finders” należy zamknąć, ponieważ jest to „wewnętrzna sprawa CIA”.

— Ludzie ci, ogólnoświatowy ruch satanistyczny, stwierdza dalej Gunderson — zakłada przedszkola i żło­bki w celu położenia łapy na na­szych dzieciach. Rodzice zostawiają w nich swoje dzieci o dziewiątej rano i odbierają je wieczorem.

Naciągane? Proszę się nad tym dobrze zastanowić. W “The Law Is For AU” (“Prawo dotyczy wszystkich”) Aleister Crowley pisze: „Co więcej, Bestia 666 [odniesienie Crowleya do siebie samego] doradza, aby wszystkie dzieci przyzwyczajać od niemowlęctwa do obcowania

z wszelkiego rodzaju aktami sek­sualnymi oraz narodzinami, aby nie ogłupiać ich umysłów oparem taje­mnicy, co może zniekształcić i skie­rować na złą drogę rozwój mieszczącego się w ich pod­świadomości systemu ich własnych symboli”.

Seksualne wykorzystywanie dzieci oraz przerażająca technika kontroli umysłów mogą stanowić fundament „wiary” wyznawcy satanizmu, jak również programisty umysłów. Być może są to symptomy walki o znacznie w szerszym, kosmicz­nym zasięgu.

Na zakończenie wypada stwierdzić, że to zapewne za sprawą duchowej walki lub starcia wartości absolutnych możliwe stało się wyeksponowanie rytualnego maltretowania i opartej na zaawansowanej technice kontroli umysłów. Póki co sataniczny imperializm rozwija się bez żadnych przeszkód, zaś bitwa o planetę Ziemia przechodzi do następnej fazy.

Źródło: 

“Nexus” nr 5 (7) 1999

Najnowsze wpisy

Kategorie

MK ULTRA / PROJEKT ”MONARCH” – LUDZIE, KTÓRZY PRZETRWALI SATANISTYCZNE PROGRAMOWANIE UMYSŁU.

6 kwietnia 2020 / Możliwość komentowania MK ULTRA / PROJEKT ”MONARCH” – LUDZIE, KTÓRZY PRZETRWALI SATANISTYCZNE PROGRAMOWANIE UMYSŁU. została wyłączona

Może Ci się spodobać

GRAND GRIMORIE – EWANGELIA SZATANA UKRYTA W PODZIEMIACH WATYKANU. 13 września 2020

  • Najnowsze wpisy
  • Kategorie
  • MK ULTRA / PROJEKT ”MONARCH” – LUDZIE, KTÓRZY PRZETRWALI SATANISTYCZNE PROGRAMOWANIE UMYSŁU.
  • Może Ci się spodobać