Świat bez cenzury

POLSKA KRAJEM JESZCZE BARDZIEJ POLICYJNYM – CZEGO UCZĄ SIĘ POLSKIE SŁUŻBY OD CHIŃSKIEJ BEZPIEKI ?

Wyższa Szkoła Policji od przynajmniej dwóch lat ściśle współpracuje z Ludowym Uniwersytetem Bezpieczeństwa Publicznego w Pekinie, będącym kuźnią kadr dla jednostek odpowiedzialnych za łamanie praw człowieka w Chinach, w tym inwigilacji społeczeństwa i blokowania stron internetowych niewygodnych dla reżimu.

„Jindun”, czyli „Złota Tarcza”, to nazwa ogłoszonego w kwietniu 2016 roku przez komunistyczny reżim w Chinach programu pełnej kontroli i cenzury w internecie. Pozwala on tamtejszemu Ministerstwu Bezpieczeństwa Publicznego na inwigilowanie użytkowników, blokowanie niewygodnych dla reżimu witryn czy wyłapywanie dysydentów i krytyków komunistycznej władzy. To jeden z elementów aparatu represji Komunistycznej Partii Chin.

Kuźnią kadr tamtejszej bezpieki, oskarżanej regularnie o łamanie praw człowieka, jest Ludowy Uniwersytet Bezpieczeństwa Publicznego w Pekinie. Z ustaleń „GP” wynika, że przynajmniej od dwóch lat uczelnia ta formalnie współpracuje z… Wyższą Szkołą Policji (WSPol) w Szczytnie, kształcącą oficerów polskiej policji, zajmujących potem najwyższe stanowiska w jej strukturach.

Zakres zawartej umowy dotyczy nie tylko wymiany studentów i zatrudnionej kadry, ale także informacji naukowych oraz organizowania wspólnych przedsięwzięć, jak seminaria i konferencje. Z nieoficjalnych informacji „GP” wynika, że sprawę bada Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW).

Umowę o współpracy podpisał wysoki rangą funkcjonariusz chińskiej policji politycznej Fan Jingyu. Dlaczego nasze władze kochają chiński reżim?

Fan Jingyu podpisał umowę o współpracy z Polską szkołę policyjną, z wyższą szkołą Policji w Szczytnie jako reprezentant strony chińskiej. Kim jest pan Fan Jingyu? Pan Fan Jingyu to szef Uniwersytetu Bezpieczeństwa Publicznego. Wcześniej Pan Fan Jingyu u szkolił funkcjonariuszy chińskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.

Wyższa Szkoła Policji w Szczytnie współpracuje z pekińskim Uniwersytetem Bezpieczeństwa Publicznego. To uczelnia chińskiej reżimowej bezpieki.Czego polscy policjanci uczą się od chińskiej bezpieki? Jak kłamać w sprawie koronawirusa? Jak wyłapywać “wrogów ludu”? Jak zamykać nieposłusznych w obozach? – pisze dziennikarz Tomasz Piątek.

Co to jest Uniwersytet Bezpieczeństwa Publicznego? To uczelnia chińskiej bezpieki, czyli policji politycznej. Czego polscy policjanci uczą się od chińskiej bezpieki?

  • jak torturować wrogów ludu?
  • Jak zamykać wrogów ludu w obozach koncentracyjnych.
  • Jak kłamać w sprawie koronawirusa?

Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego odpowiada za inwigilację cenzurę, uwięzienia, tortury i obozy koncentracyjne. Chińska cenzura oraz warunki panujące w chińskich więzieniach i obozach koncentracyjnych, przyczyniły się do rozprzestrzenienia pandemii koronawirusa na całe Chiny i na cały świat.

Ten człowiek proszę państwa to Jarosław Szymczyk komendant polskiej Policji, jej najwyższy dowódca, jeśli można tak powiedzieć. Jej szef komendant policji Jarosław Szymczyk utrzymuje kontakty z Chinami. Udał się z wizytą do Chin był zachwycony gościnnością chińskich kolegów, a polska policja zaczęła wtedy kupować chiński sprzęt.

Więcej na ten temat wie znakomity dziennikarz śledczy Radosław Gruca który zajmował się tą sprawą. Dlaczego nasze władze kochają chiński reżim? Jak daleko, jak głęboko sięga ta współpraca ?

Nie łudźmy się, że to zło które widzimy w naszym kraju i które pokazuje nam polskie czasem bardzo polskie nieładnie polskie oblicze, jest tylko polskie.

Bez wsparcia wielkich tyranów z zagranicy, nasi lokalni rządzący nie byliby tak pewnie siebie. Kto wie czy nie zobaczymy już niedługo, a może już widzimy pierwsze efekty wymiany szkolnej naukowej między uczelnią polskiej Policji a uczelnią chińskiej bezpieki być może widzimy już je na ulicach, albo niedługo je zobaczymy.

A Policjant to też Polaka, powinien byc solidarny z nami i ze wszystkimi ludźmi, którzy starają się czynić dobro na całym świecie, także z tymi chińskimi więźniami którzy cierpią w obozach koncentracyjnych.

Obyśmy nigdy znowu na naszej ziemi nie ujrzeli obozów koncentracyjnych, ani też ośrodków internowania które niektórzy z nas jeszcze dobrze pamiętają.

Źrodło : Gazeta polska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *