Za kurtyną

TAJEMNICE BIBLIOTEKI ALEKSANDRYJSKIEJ : KTO POSIADA ANTYCZNĄ WIEDZĘ ?

Biblioteka Aleksandryjska była największym tego typu obiektem świata antycznego, miejscem gromadzenia bezcennych zbiorów oraz ważnym ośrodkiem naukowym.  Powstała w III wieku przed naszą erą z inicjatywy Ptolemeusza I Sotera, macedońskiego generała i następcy Aleksandra Wielkiego jako władcy Egiptu. Liczący dziesiątki tysięcy ksiąg (czyli głównie zwojów papirusu) zbiór wraz z biblioteką zniszczyli Rzymianie, gdy w 30 roku n.e. podbili Egipt. Przez kolejne wieki Biblioteka Aleksandryjska istniała jako mit i symbol ośrodka nauki, światowego centrum wiedzy, najważniejszego miejsca dla rozwoju umysłowego ludzkości.

Czym była Biblioteka Aleksandryjska?

Była to największa biblioteka świata starożytnego, istniejąca w Aleksandrii, założona przez Ptolemeusza I Sotera. Funkcjonowała przy Muzeum Aleksandryjskim w okresie od III wieku p.n.e. do IV wieku n.e. Wszystkie wiadomości na temat jej wyglądu i planu pochodzą ze sprzecznych w stosunku do tego tematu źródeł antycznych. Nie znaleziono żadnego tekstu, który byłby sporządzony w bibliotecznych murach. Lokalizacja biblioteki jest nieznana. Istniały dwa zbiory biblioteczne – główny znajdował się w Bruchejonie, a pomocniczy zbiór (filia) przechowywany był w świątyni Serapisa – Serapejonie.

Pierwsze spalenie.

W latach 48–47 p.n.e. w wyniku interwencji Juliusza Cezara w wojnę dynastyczną pomiędzy Kleopatrą i jej bratem Ptolemeuszem XIII w Aleksandrii wybuchł pożar, który strawił część zbiorów. Antyczni autorzy, którzy relacjonowali te wydarzenia, podają sprzeczne informacje. Seneka (De tranquilitate 9,5) pisze o 40 tys. utraconych ksiąg, Paweł Orozjusz (Oros., VI,15,3) – o 400 tys., a Kasjusz Dion (XLII,38) informuje o pożarze w stoczni, magazynach z chlebem i księgami (prawdopodobnie z tymi, co były przeznaczone do transportu do Rzymu), ale nie wspomina o pożarze w bibliotece. Plutarch nadmienia, że wkrótce po tym Marek Antoniusz, chcąc zadowolić Kleopatrę, zrekompensował straty kosztem przewiezienia do Aleksandrii części zbiorów Biblioteki Pergamońskiej, w liczbie 200 tys. Woluminów

Drugie spalenie.

Przez następne dwa stulecia biblioteka funkcjonowała stosunkowo spokojnie. Swetoniusz w biografii Klaudiusza (42,2) informuje o tym, że cesarz zlecił wzniesienie przy Muzejonie nowego budynku, w którym przepisywano i publicznie odczytywano dzieła cesarskie. Niektórzy badacze w tym przekazie upatrują informację o początku upadku biblioteki. W 273 roku Aurelian zburzył i spalił Bruchejon podczas tłumienia buntu Zenobii, prawdopodobnie wtedy został zniszczony główny księgozbiór. Serapejon działał dalej – brak jest możliwości dokładnego określenia daty jego zniszczenia.

Chrześcijanie.

W 391 roku w Aleksandrii doszło do zatargów pomiędzy chrześcijanami i wyznawcami religii tradycyjnych. Istnieją różne wersje pochodzenia i przebiegu konfliktu. Patriarcha Teofil otrzymał zezwolenie od cesarza Teodozjusza I na zniszczenie świątyń pogańskich, w tym Serapejonu.
Sokrates Scholastyk opisał to tak:

Mając w ręku takie uprawnienia Teofil na wszelki sposób starał się okryć hańbą pogańskie misteria. Tak więc kazał oczyścić Mitreum, a Serapejon zburzyć. […] Widząc, że sprawy taki przybrały obrót, aleksandryjscy poganie, a zwłaszcza ci, co uprawiali filozofię, nie znieśli udręki, lecz do przebrzmiałych dramatów dołączyli jeszcze bardziej wstrząsające. Na czyjeś hasło jak jeden mąż runęli na chrześcijan i mordowali jak popadło. Bronili się i chrześcijanie i szły zbrodnie za zbrodniami…

Konflikt relacjonował także pogański autor Eunapios. Zarówno Sokrates, jak i Eunapios informują o zburzeniu świątyni, ale obaj milczą na temat zbiorów biblioteki. Nie wiadomo też, jak wielki był księgozbiór w tym czasie i czy w ogóle znajdował się Serapejonie, tym bardziej że Paweł Orozjusz (VI, 15, 32) wzmiankuje o szafach do przechowywania ksiąg, które znajdowały się w różnych świątyniach aleksandryjskich. Po wydarzeniach 391 roku Muzejon i biblioteka w pewnym stopniu nadal funkcjonowały. Jednym z ostatnich intelektualistów, który pracował w instytucji, był matematyk i filozof Teon z Aleksandrii (zm. 405) – informacja o tym zawarta jest w Księdze Suda.

W 2002 roku ów mit otrzymał nową formę: w pobliżu miejsca, w którym prawdopodobnie stała antyczna Biblioteka Aleksandryjska powstał nowy gmach – Bibliotheca Alexandrina. Ma przyczynić się on do odnowienia pozycji Aleksandrii jako centrum wiedzy i nauki. Budynek, który zaprojektowała norweska pracownia Snøhetta, został wpisany w śródziemnomorski krajobraz i dostosowany jest do współczesnych wymogów. Posiada nowoczesne magazyny, ogromną czytelnię o powierzchni 20 tysięcy metrów kwadratowych, a poza biblioteką znajdują się w nim: centrum konferencyjne, cztery muzea i galerie sztuki.

Za głównego winowajcę zniszczenia biblioteki uważany jest Juliusz Cezar, który walczył o władzę z Pompejuszem. W 47 r. p.n.e. dbając o własne bezpieczeństwo, nakazał ogniem zniszczyć egipską flotę znajdującą się w porcie. Ogień jednak szybko wymknął się spod kontroli i przeniósł się na tę część miasta, która znajdowała się najbliżej portu. Podczas pożaru został zniszczony magazyn rękopisów i skład z ok. 400 tysiącami papirusowych zwojów.
Chrześcijanie oczywiście nie pozostają bez winy, ale prawdziwa historia kłóci się z wersją często przedstawianą przez antyklerykałów jakoby to chrześcijanie spalili wspaniałą starożytną bibliotekę i cofnęli rozwój cywilizacji przynajmniej o kilkaset lat wstecz…

Bibliotheca Alexandrina / Fot. CarstenW, Wikimedia CC BY 3.0.Bibliotheca Alexandrina / Fot. CarstenW, Wikimedia CC BY 3.0.

Ptolemeusz II założył w gruncie rzeczy dwie biblioteki: w obrębie królewskiego pałacu znalazł się tzw. Brucheion (od nazwy greckiej części miasta); porównywać go można do dzisiejszych kolekcji narodowych, do których dostęp jest ograniczony. W egipskiej części, na Rhakotis, otwarto bibliotekę publiczną zwaną Serapeion – od świątyni Serapisa, przy której się znajdowała.

Biblioteka mędrców.

Demetriusz zakładał, że zbiory niezbędne ludziom nauki powinny zawierać nie mniej niż 200 tysięcy zwojów. Ambicja władców, by z Aleksandrii zrobić znów ośrodek wiedzy głośny w całym świecie sprawiła, że na powiększanie kolekcji nie brakowało funduszy. Ptolemeusz II rozsyłał agentów po Europie i Azji Mniejszej, by skupowali zwoje, brał manuskrypty jako zastaw pożyczek (na przykład rękopisy Ajschylosa, Eurypidesa i Sofoklesa, należące do Aten), zapoczątkował również praktykę tzw. egzemplarza obowiązkowego. Polegała ona na tym, że każda książka bądź mapa przywieziona do Aleksandrii musiała być oddana kopistom, którzy powielali ją dla królewskich zbiorów. Błogosławione czasy przed narodzeniem prawa autorskiego…

Prowadzona w ten sposób biblioteka rozrastała się nadzwyczaj szybko, zbiory obejmowały wszystkie dziedziny wiedzy. Uczeni, powołując się na rozmaite źródła, mówią o kolekcji liczącej 400 tysięcy zwojów (Orosina), 490 tysięcy (Kallimach), a nawet 700 tysięcy (Ammianus). Nie dziwota, że pracowali tu najwybitniejsi mędrcy owych czasów: astronom Erastotenes, który przez prawie 40 lat pełnił funkcję bibliotekarza królewskiego; matematyk i twórca nowoczesnej geometrii Euklides; gramatyk i językoznawca Dionizjusz Trak; inny astronom Hipparch, który opracował mapy nieba; Heron z Aleksandrii, autor pierwszej pracy o robotach; matematyczka i filozof Hypatia, którą zamordowali członkowie gminy chrześcijańskiej.

Znalazły się tu materiały na temat seksualnych zachowań człowieka oraz przekłady z wielu języków.Wspomniany wyżej poeta Kallimach miał być autorem pierwszego katalogu bibliotecznego zwanego “Pinakes” (tablice). Pracę rozpoczęli pomocnicy Zenodota z Efezu, “dyrektora” biblioteki i pierwszego wydawcy znanych dzieł pod imprintem Biblioteki Aleksandryjskiej. Kallimach wprowadził dziesięć działów głównych – Epos i poezja, Dramat, Prawo, Filozofia, Historia, Retoryka, Medycyna, Nauki matematyczne, Nauki przyrodnicze i inne – i w ich obrębie porządkował tytuły alfabetycznie.

Praca ta, dokładnie opisująca poszczególne tytuły, uznana może być za swego rodzaju encyklopedię.Łaska pańska jeździ na pstrym koniu, o czym przekonał się Arystarch z Samotraki, gramatyk i filolog, prowadzący bibliotekę w latach 181 – 153 p.n.e. – spór z bratem władcy sprawił, że Arystacha wygryzł niejaki Kydas, żołnierz w służbie królewskiej. Aleksandrię opuścili wtedy uczeni, biblioteka straciła charakter instytucji naukowej. Dopiero sto lat później, za czasów Ptolemeusza XI Suletesa, kolekcja zaczęła znów się rozwijać.

Co dokładnie stało się z tymi zasobami i kto był odpowiedzialny za ich zniszczenie?

Za głównego winowajcę zniszczenia biblioteki uważany jest Juliusz Cezar, który walczył o władzę z Pompejuszem. W 47 r. p.n.e. dbając o własne bezpieczeństwo, nakazał ogniem zniszczyć egipską flotę znajdującą się w porcie.

Ogień jednak szybko wymknął się spod kontroli i przeniósł się na tę część miasta, która znajdowała się najbliżej portu. Podczas pożaru został zniszczony magazyn rękopisów i skład z ok. 400 tysiącami papirusowych zwojów.

Niektórzy badacze uważają, że Watykan posiada część biblioteki Aleksandryjskiej, utworzonej przez faraona Ptolemeusza Sotera na krótko przed początkiem naszej ery i uzupełnianej z wielkim rozmachem.

Egipscy urzędnicy zabierali do biblioteki wszystkie przywożone do kraju greckie pergaminy: każdy okręt, przybyły do Aleksandrii jeżeli posiadał dzieła literackie, powinien sprzedać je tamtejszej bibliotece albo zapewnić możliwość skopiowania. Strażnicy biblioteki pośpiesznie spisywali wszystkie wpadające w ręce księgi, setki niewolników codziennie pracowało kopiując i sortując tysiące zwitków.

W końcu na początku naszej ery, Biblioteka Aleksandryjska liczyła wiele tysięcy rękopisów i była uważana za największy książkowy zbiór antycznego świata. Tu były przechowywane dzieła wybitnych uczonych i pisarzy, książki w dziesiątkach różnych języków. Mówiono, że na świecie nie ma żadnego cennego dzieła literackiego, którego kopia nie znajdowała by się w Bibliotece Aleksandryjskiej. Czy zachowało się coś z niej w Bibliotece Watykańskiej? O tym historia na razie milczy.

Jeśli wierzyć oficjalnym danym, to teraz w zbiorach Watykanu znajduje się 70 000 rękopisów, 8 000 inkunabułów, milion wydań drukiem, więcej niż 100.000 grawiur, koło 200 000 map i dokumentów, a także mnóstwo dzieł sztuki, których nie można liczyć indywidualnie. Biblioteka Watykańska przyciąga jak magnes, ale aby ujawniać jej tajemnice musimy pracować z jej funduszu, a to nie jest łatwe. Dostęp czytelników do licznych archiwów jest bardzo ograniczony. Aby pracować z większością dokumentów potrzebne jest specjalne zapytanie tłumacząc przyczynę swojego zainteresowania. A do Watykańskiego tajnego zamkniętego archiwum biblioteki mogą dostać się najwyżej specjaliści, przy czym ci, których władze Watykanu uznają za godnych zaufania do pracy z unikalnymi dokumentami. Pomimo, że biblioteka jest uważana oficjalnie za otwartą do prac naukowo-badawczych, to na co dzień może się tam dostać tylko 150 specjalistów i naukowców. W takimi tempie na studiowanie znajdujących się w bibliotece skarbów upłynie 1250 lat. Łączna długość półek biblioteki składającej się z 650 oddziałów wynosi 85 kilometrów.

Znane są przypadki, kiedy stare manuskrypty, będące zdaniem historyków, własnością całej ludzkości, próbowano ukraść. W 1996 roku amerykański profesor, historyk sztuki został skazany za kradzież kilku stron wyrwanych z XIV wiecznego manuskryptu pióra Francesca Petrarci. Obecnie dostęp do biblioteki co roku otrzymuje około pięciu tysięcy naukowców, ale tylko Papież ma wyłączne prawo wynoszenia ksiąg poza granice biblioteki. Dla tego w celu zakwalifikowania się do pracy w bibliotece trzeba posiadać nienaganną reputację. Biblioteka Watykańska – jeden z najbardziej pilnowanych na świecie obiektów jest bardziej chroniony niż elektrownia atomowa. Pomimo licznej Gwardii Szwajcarskiej spokoju biblioteki pilnują supernowoczesne systemy alarmowe mające kilka poziomów bezpieczeństwa.

Leonardo da Vinci i tajemnice Azteków.

Dziedzictwo, które zbierały głowy kościoła rzymskokatolickiego znacznie uzupełniono poprzez zdobycze, dary lub przechowanie całych bibliotek. Tak do Watykanu dostały się publikacje z rządowych największych europejskich bibliotek: „Urbino”, „Palatyńska”, „Heidelbergska” i inne. Oprócz tego, w bibliotece znajduje się mnóstwo archiwów, które dotychczas nie zostały jeszcze zbadane. Są  w niej rarytasy do których dostęp można uzyskać jedynie teoretycznie. Na przykład, niektóre z rękopisów słynnego Leonarda da Vinci, które nie zostały jeszcze udostępnione publicznie. Dlaczego? Istnieją spekulacje, że zawierają one coś co osłabiłoby prestiż kościoła.

Szczególna zagadka biblioteki – to tajemnicze księgi starożytnych Indian Tolteków. O tych księgach wiadomo tylko tyle, że istnieją. Wszystko pozostałe – to pogłoski, legendy i hipotezy. Według przypuszczeń zawierają one informacje na temat zaginionego złota Inków. Twierdzi się również, że są w nich informacje o wizytach na naszej planecie w czasach starożytnych kosmitów.

Hrabia Cagliostro i „eliksir młodości”

Istnieje również teoria, że w bibliotece Watykańskiej znajduje się kopia jednego z dzieł Kapiostro. Jest to fragment tekstu, który opisuje proces odmładzania i regeneracji organizmu:

„po wypiciu tego człowiek na trzy dni traci świadomość i mowę. Pojawiają się częste skurcze, konwulsje, na ciele występuje obfity pot. Po wyjściu z tego stanu, w którym człowiek nie czuje żadnego bólu, 36 dnia bierze on trzecie ostatnie ziarenko „czerwony lew” (tzn. eliksir), po czym zapada w głęboki spokojny sen, w czasie którego schodzi skóra, wypadają zęby, włosy i paznokcie, oczyszczają się jelita… Wszystko to odrasta później w ciągu kilku dni. Rankiem 40 dnia człowiek taki opuszcza pomieszczenie jako nowy człowiek, mając uczucie pełnego odmłodzenia … „

Pomimo, że ten opis brzmi dość fantastycznie, jest zdumiewająco podobny do jednej mało znanej metody odmładzania „Kaya Kappa”, która dotarła do nas ze starożytnych Indii. Ten sekretny kurs powrotu do młodości dwukrotnie przeszedł Hindus Tapasvidzhi, który żył 185 lat. Za pierwszym razem odmłodził się on metodą „Kaya Kappa” po osiągnięciu wieku 90 lat. Ciekawy fakt, że jego cudowna przemiana również trwała 40 dni, przy czym większą jej część przespał. Po upływie czterdziestu dni urosły mu nowe włosy i zęby a do ciała wróciły młodość i wigor. Podobieństwo z pracą hrabiego Cagliostro jest dość oczywiste, dlatego możliwe jest, że pogłoski o odmładzającym eliksirze są prawdziwe.

Kurtyna się podnosi?

W 2012 roku Biblioteka Watykańska po raz pierwszy pozwoliła przenieść część swoich dokumentów poza granice swojego świętego państwa i wystawić je dla publiczności w Muzeum Kapitolińskim w Rzymie. Prezent, który Watykan zrobił Rzymowi i całemu światu, miał bardzo prosty cel. „Przede wszystkim rozwiać mity i legendy, które otaczają ten wielki zbiór ludzkiej wiedzy”, – wyjaśnił Gianni Venditti, archiwista i kurator wystawy o symbolicznej nazwie „Światło w ciemności”.

Wszystkie dokumenty były oryginałami i obejmowały okres prawie 1200 lat, otwierając karty historii, nigdy wcześniej nie były dostępne dla szerokiej publiczności. Na tej wystawie wszyscy mogli ujrzeć manuskrypty, bulle papieskie, akty sądowe z procesów nad heretykami, zaszyfrowane listy, prywatną korespondencję papieży i cesarzów… Jednymi z najciekawszych eksponatów wystawy były protokoły z procesu Galileo Galileusza, bulla dotycząca odejścia z kościoła Martina Lutra, list Michała Anioła w sprawie postępów prac nad jedną z siedmiu bazylik Rzymu – kościoła San Pietro in Vincoli.

W 391 roku cesarz Teodozjusz I postanowił zlikwidować pogaństwo i nawrócić Aleksandryjczyków na chrześcijaństwo. W tym celu współpracował z biskupem Aleksandrii Teofilem. Cesarz nakazał oficjalnie zniszczyć Serapeum i na jej gruzach wybudować kościół chrześcijański.

Zlecił także splądrowanie świątyni oraz spalenie wszystkich znalezionych tam materiałów. Brak jest jednak jednoznacznych dowodów na to, że biskup Teofil wykonał rozkaz i spalił wszystkie zwoje. Przypuszcza się, że mógł je po prostu sprzedać lub oddać do bibliotek klasztornych.

Legenda głosi również, że do ostatecznego zniszczenia Biblioteki Aleksandryjskiej przyczynił się muzułmański władca – Kalif Omar, który po zdobyciu Aleksandrii postanowił, że jej zawartość powinna zostać zniszczona. Jako powód podał, że stoi ona w sprzeczności z zasadami prawa islamskiego i jest zupełnie niepotrzebna całemu narodowi.

Podaje się również, że papirusowe zwoje mogły zostać zniszczone przez gryzonie lub ulec naturalnym zniszczeniom spowodowanym złym przechowywaniem. Papirus nie lubi wilgoci i słonej wody morskiej, na których działanie mogły być narażone zbiory biblioteki znajdującej się w pobliżu aleksandryjskiego portu.

Jakakolwiek wersja wydarzeń byłaby prawdziwa, jedno jest pewne – przyniosła ona wielkie straty dla dziedzictwa kulturowego i literackiego. W maju 1995 roku rozpoczęto odbudowę biblioteki w Aleksandrii, którą oficjalnie otworzono w październiku 2002 roku. Obecny budynek ma charakterystyczny, modernistyczny wygląd i powierzchnię 45 tysięcy m2.

Przygotowano w nim miejsce na 8 mln egzemplarzy papierowych książek oraz na wiele materiałów gromadzonych na płytach CD. Główne zbiory skupiają się wokół dziedzictwa śródziemnomorskiego, jednak wciąż jest ich w bibliotece za mało.

Zakładając bibliotekę od nowa, liczono na to, że wszelkie rękopisy zostaną przekazane Aleksandrii. Tak się jednak nie stało a obecnej bibliotece daleko do świetności tej z początków III w. p.n.e., którą miała pierwotna Biblioteka Aleksandryjska.

Najnowsze wpisy

Kategorie

TAJEMNICE BIBLIOTEKI ALEKSANDRYJSKIEJ : KTO POSIADA ANTYCZNĄ WIEDZĘ ?

9 czerwca 2020 / Możliwość komentowania TAJEMNICE BIBLIOTEKI ALEKSANDRYJSKIEJ : KTO POSIADA ANTYCZNĄ WIEDZĘ ? została wyłączona

Może Ci się spodobać

CZARNA SZLACHTA – ZWIERZCHNICY MASONERII I OKULTYSTYCZNYCH ELIT. 10 września 2020

  • Najnowsze wpisy
  • Kategorie
  • TAJEMNICE BIBLIOTEKI ALEKSANDRYJSKIEJ : KTO POSIADA ANTYCZNĄ WIEDZĘ ?
  • Może Ci się spodobać