
DZIECI KTÓRE PRZEŻYŁY PORWANIE PRZEZ OKULTYSTYCZNE BESTIE
19 czerwca 2026Projekt Cirrus był pierwszym dużym eksperymentem naukowym mającym na celu wywieranie wpływu na pogodę. Został zainicjowany w 1947 roku przez firmę General Electric we współpracy z amerykańskimi siłami zbrojnymi. Oficjalnym celem było osłabianie huraganów, wywoływanie opadów i rozpraszanie mgły, jednak w rzeczywistości chodziło o przetestowanie pogody pod kątem jej przydatności jako broni. Dzisiaj pogoda ma ogromne znaczenie strategiczne nie tylko dla wojska. W latach 40. do 70. XX wieku na zlecenie rządu USA w ramach projektów „Cirrus” i „Stormfury” podejmowano eksperymentalne próby osłabiania huraganów poprzez zasiewanie chmur – tak brzmi oficjalne wyjaśnienie.
Być może jednak w rzeczywistości nigdy nie chodziło o osłabienie huraganu, aby stracił on na sile. Być może w rzeczywistości chodziło o przetestowanie burz pod kątem ich przydatności jako broni. W końcu sprytnym posunięciem jest obarczenie pogody odpowiedzialnością za śmierć i zniszczenie.
13 października 1947 r. na celownik trafił pierwszy huragan, który znajdował się jeszcze na otwartym morzu. Z samolotu w centrum burzy zrzucono 180 funtów suchego lodu.
Już wkrótce potem załoga zgłosiła wyraźną zmianę w pokrywie chmur. Ponadto zaobserwowała, że huragan gwałtownie zmienił trajektorię i uderzył w ląd w pobliżu Savannah w stanie Georgia, pozostawiając po sobie obszar spustoszenia. Opinia publiczna obwiniła za to rząd.
Irving Langmuir, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie chemii, który założył dział badań atmosferycznych w firmie General Electric, miał rzekomo od samego początku dążyć w ramach tych projektów do wykorzystania pogody jako broni. Po tym, jak w latach 1954 i 1955 łącznie sześć dużych huraganów w Stanach Zjednoczonych pochłonęło prawie 400 ofiar i spowodowało szkody sięgające miliardów, w ramach „Projektu Stormfury” podjęto drugą próbę opanowania huraganów.
W 1965 roku na ląd uderzył huragan Betsy, huragan 4. kategorii. Był to pierwszy w historii atlantycki huragan, który spowodował szkody o wartości ponad 1 miliarda dolarów amerykańskich.
Początkowo planowano przeprowadzić zasiew chmur azotem w przypadku huraganu Betsy, ponieważ wydawało się, że utrzyma się on z dala od lądu – jednak nagle huragan zmienił kurs i skierował się w głąb lądu. Jak podano w oficjalnym oświadczeniu, z tego powodu zrezygnowano z zasiewania chmur.
Cytat: „Kto kontroluje pogodę, ten kontroluje świat!”
Betsy ostatecznie uderzyła w Bahamy, Florydę i część wybrzeża Zatoki Meksykańskiej. Ponieważ w mediach pojawiły się doniesienia o próbach osłabienia huraganu, krytycy podejrzewali, że manipulacja mogła doprowadzić do jego wzmocnienia. Czy Betsy była może swego rodzaju królikiem doświadczalnym?
W 1997 roku ówczesny minister obrony USA William Cohen ostrzegł podczas konferencji poświęconej walce z terroryzmem, że niektóre kraje „angażują się nawet w pewnego rodzaju ekoterroryzm, dzięki czemu mogą zdalnie, za pomocą fal elektromagnetycznych, zmieniać klimat oraz wywoływać trzęsienia ziemi i erupcje wulkanów”.
Z historycznego punktu widzenia Stany Zjednoczone faktycznie wykorzystują pogodę jako broń. Podczas wojny w Wietnamie, w ramach „Operacji Popeye” w latach 1967–1972, amerykańskie siły zbrojne celowo manipulowały pogodą poprzez zasiewanie chmur, aby przedłużyć okresy monsunowe i spowodować powstawanie błota, blokując w ten sposób szlaki zaopatrzeniowe wroga. Już w 1962 roku ówczesny wiceprezydent Lyndon Johnson w przemówieniu wygłoszonym na Uniwersytecie Stanowym Southwest Texas stwierdził:
„Stwarza to warunki i podstawy do opracowania satelity meteorologicznego, który umożliwi człowiekowi określenie warstwy chmur nad Ziemią, a ostatecznie kontrolowanie pogody; a kto kontroluje pogodę, ten kontroluje świat.”
W swoim szczegółowym podsumowaniu prac podkomisji Johnson wyjaśnił, że nasza przyszłość zależy od tego, czy jako pierwsi opanujemy przestrzeń kosmiczną:
„Kontrola nad przestrzenią kosmiczną oznacza kontrolę nad światem” – stwierdził Johnson. Wiceprezydent wyjaśnił dalej:
„Z kosmosu władcy nieskończoności mieliby moc kontrolowania pogody na Ziemi, wywoływania susz i powodzi, zmiany pływów i podnoszenia poziomu morza, przekierowywania Prądu Zatokowego oraz przekształcania stref klimatu umiarkowanego w lodowate”.
Kilka lat później Johnson zatwierdził zastosowanie modyfikacji pogody podczas wojny w Wietnamie. „Operacja Popeye” po raz pierwszy stała się publicznie znana w marcu 1971 roku, kiedy to reporter Jack Anderson opublikował artykuł oparty na tajnej notatce Sztabu Połączonych Szefów Sztabów skierowanej do prezydenta Johnsona z 1967 roku. W notatce tej napisano:
Działania: OPERACJE W LAOS – kontynuacja dotychczasowych działań, dodatkowo operacja Popeye mająca na celu ograniczenie możliwości poruszania się wzdłuż szlaków infiltracji oraz ZMIANA ORGANIZACYJNA/POLITYCZNA.
„Wymagane jest zezwolenie na wdrożenie fazy operacyjnej procedury modyfikacji pogody, która została wcześniej pomyślnie przetestowana i oceniona na tym samym obszarze”.
Ogromny potencjał broni energetycznej
W październiku 2012 roku, po tym jak huragan Sandy osłabł do poziomu burzy tropikalnej, obrazy mikrofalowe wykazały grubą czerwoną wiązkę; zaraz potem Sandy ponownie przekształcił się w huragan kategorii 1 i wykonał niewytłumaczalny skręt w lewo w kierunku New Jersey. Nasuwa się podejrzenie, że zastosowano laserową broń energetyczną – ale czy w ogóle możliwe jest zmienianie trajektorii huraganu za pomocą broni energetycznej?
Oficjalnie nie, jednak wiadomo, że nie wszystkie szczegóły dotyczące nowoczesnych systemów uzbrojenia, a zwłaszcza broni energetycznej, są podawane do wiadomości publicznej. W 2016 roku Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych zainstalowały po jednym systemie broni laserowej w czterech samolotach Lockheed AC-130J Hercules. Wstrząsającym faktem jest to, że za pomocą tego systemu broni można naświetlać tereny leśne, a także obszary mieszkalne, aby wywołać sztuczne pożary.
Taka operacja przebiega zazwyczaj bez jakiegokolwiek światła i hałasu. Nikt tego nie zauważa. Broń energetyczna, taka jak lasery, może być więc używana bezgłośnie, bez ryzyka wykrycia.
W sierpniu 1952 roku brytyjskie Królewskie Siły Powietrzne przeprowadziły „Operację Cumulus”. W jej ramach chmury zostały zaszczepione suchym lodem. Zaledwie 30 minut później zaczęło padać. Dokumenty badawcze zostały natychmiast zaklasyfikowane jako tajne i zniknęły w archiwach brytyjskich sił zbrojnych. Nie bez powodu.
Tego samego dnia w Lynmouth w hrabstwie Devon miała miejsce jedna z najgorszych powodzi w historii Wielkiej Brytanii. Po ekstremalnych ulewach rzeka Exmoor wylała z brzegów, powodując gwałtowną powódź, która zmyła domy, mosty i sklepy. W katastrofie, oficjalnie nazwanej „ręką Boga”, zginęło 34 osób. Dopiero 30 lat później te pozornie nieszkodliwe akta badawcze zostały odtajnione.
Jednak fakt, że tuż po katastrofie uznano je za tajne, dowodzi, że Siły Powietrzne wierzyły raczej w nieszczęśliwy zbieg okoliczności spowodowany przez człowieka. Nie jest tajemnicą, że w laboratoriach sił zbrojnych od dziesięcioleci próbuje się wykorzystać pogodę jako broń.
Czy można tu dostrzec podobieństwa do niedawnych powodzi, na przykład powodzi w dolinie rzeki Ahr?
Odpowiedź na to pytanie pozostawia się każdemu z osobna. Jeśli już wtedy katastrofalna powódź w brytyjskim mieście była wynikiem modyfikacji pogody, to nawet nie chce się wyobrażać, co wszystko jest możliwe przy dzisiejszej technologii.
Uniemożliwianie zamieszkania w regionach bogatych w zasoby naturalne
W ostatnich latach wiele obszarów, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, padło ofiarą katastrof pogodowych. Należą do nich nie tylko niszczycielskie pożary, takie jak w Kalifornii czy na Hawajach, ale także katastrofalne powodzie. Zdarzenia te nie miały charakteru przypadkowego i nie były kaprysem natury, lecz zostały celowo wywołane – albo za pomocą broni energetycznej, albo poprzez modyfikację pogody. Często dotknięte tymi zdarzeniami są obszary, na których planowane są określone projekty budowlane, lub regiony, w których występują zasoby naturalne o szczególnej wartości, przeznaczone do wydobycia.
Według amerykańskiej służby geologicznej (US Geological Survey) Stany Zjednoczone dysponują ponad sześcioma milionami ton zasobów litu. Duże ilości litu odkryto między innymi w Kings Mountain w stanie Karolina Północna.
Uważa się, że Kings Mountain posiada jedno z największych na świecie złóż litu. Problem polega jednak na tym, że w regionie tym mieszkają ludzie, którzy chcą zapobiec powstaniu kopalń litu w ich spokojnym regionie. W lokalnych mediach pojawiają się doniesienia, że na przykład mieszkańcy małego miasteczka Cherryville od kilku lat sprzeciwiają się kopalni litu. Jeden z mieszkańców wyjaśnił lokalnemu reporterowi:
„Wielu nie czuje się komfortowo, otwarcie sprzeciwiając się projektowi wydobywczemu planowanemu przez firmę „Piedmont Lithium”. Myślę, że wiele osób boi się zabrać głos, ponieważ z czysto finansowego punktu widzenia firma ta przynosi miastu ogromne korzyści”.
W ubiegłym roku Ministerstwo Obrony zawarło umowę o wartości 90 milionów dolarów z firmą Albermarle Corporation w celu zwiększenia krajowej produkcji litu na potrzeby krajowego łańcucha dostaw akumulatorów w regionie wokół Kings Mountain. Właśnie w tym regionie w ostatnich latach często dochodziło do potopów o biblijnych rozmiarach. Czy to zbieg okoliczności – czy też obszar ten został sztucznie zalany, aby zniszczyć domy i infrastrukturę oraz uczynić region niezdatnym do zamieszkania, a tym samym przyspieszyć wydobycie litu na wielką skalę?
Trzęsienia ziemi i fale powodziowe to broń przyszłości. Nie trzeba by już używać tradycyjnej broni, a każdy polityk mógłby potem bezczelnie twierdzić, że winę za wszystko ponosi zmiana klimatu. Wykorzystanie pogody jako broni to szalony instrument władzy, który oferuje wiele możliwości – nie tylko w przypadku obrony, ale także, jak w opisanym powyżej przykładzie, w celu przesiedlenia mieszkańców regionów bogatych w rzadkie zasoby naturalne lub cenne grunty budowlane, jeśli nie są oni do tego gotowi z własnej woli.
Podczas gdy jeszcze ponad 30 lat temu oficjalnie informowano o manipulacjach pogodowych i eksperymentach, biorąc pod uwagę dzisiejsze milczenie mediów, można założyć, że skala tych działań wzrosła do tego stopnia, że postanowiono lepiej pozostawić społeczeństwo w niewiedzy.





