
11 WRZEŚNA 2001 – TRUMP, NOWOJORSKA MAFIA I DLACZEGO WIEŻE MUSIAŁY RUNĄĆ ?
2 czerwca 2026W 1974 roku ukazała się książka „Changing Images of Man” autorstwa Olivera W. Markleya i Willisa W. Harmana, podręcznik z zakresu nauk politycznych. Jest ona częścią serii „Nauka o systemach i porządek świata” i dotyczy przemian społecznych oraz wartości i norm moralnych. Krytycy, tacy jak Alex Jones, postrzegają tę pracę jako plan zniewolenia i eksterminacji ludzkości. „Changing Images of Man” została wydana przez Center for the Study of Social Policy (Centrum Badań nad Polityką Społeczną) Instytutu Badawczego Stanford. Autorami są Oliver W. Markley i Willis W. Harman.
Pierwsze wydanie ukazało się w 1974 roku, a drugie wydanie zostało opublikowane w 1981 roku przez Pergamon International Library. Najważniejsze informacje na początku, dzieło zawiera kompleksowy plan przekształcenia społeczeństwa i opisuje, w jaki sposób można to osiągnąć poprzez wprowadzenie nowej religii.
Na stronie 94 znajduje się interesujący rozdział poświęcony parapsychologii i badaniom zjawisk paranormalnych. Jak ma się to do transformacji społeczeństwa, dowiemy się jeszcze szczegółowo. Tyle na początek. Poszczególne tematy zazębiają się jak tryby i dopiero na końcu tworzą całościowy obraz.
Autorzy jasno stwierdzają, że zmienione stany świadomości niekoniecznie służą do uzyskania percepcji pozazmysłowej, są raczej przekonani, że stany fizyczne można wywołać przede wszystkim telepatycznie, poprzez przekazywanie myśli – piszą, że telepatia jest najprawdopodobniej możliwa między dwiema osobami, które są sobie bliskie. Piszą, że zdolności pozazmysłowe można trenować, ponieważ istnieje coś takiego jak aura, którą możemy postrzegać. Ponadto istnieją elektroniczne urządzenia pomiarowe, które służą do rejestrowania i monitorowania stanów psychofizjologicznych, które korelują z zdolnościami pozazmysłowymi. W następnej sekcji opisano wpływ parapsychologii na obraz człowieka na podstawie eksperymentu przeprowadzonego przez Stanford Research Institute, w którym jednej osobie świecono w oczy błyskiem światła, a druga osoba również go dostrzegała.
Ten przełomowy eksperyment wydaje się dostarczać jednoznacznych dowodów na istnienie uniwersalnych zdolności telepatycznych, o których wiele osób jest niemal w pełni świadomych, zwłaszcza tych, które mają już własne doświadczenia w tej dziedzinie.
Jeśli zdolności telepatyczne okażą się powszechne i niemal całkowicie wyparte przez wieki, sugeruje to, że może to również dotyczyć całej szeregu innych zjawisk paranormalnych – na przykład jasnowidzenia, zdalnego postrzegania, niezwykle szybkiego leczenia, prekognicji, wspomnień z poprzednich wcieleń, teleportacji, fotografii myśli i innych form psychokinezy.
Drogi do nowej religii
Jest to pierwsza ważna kwestia, ponieważ dominujący obraz człowieka, zwłaszcza w społeczeństwie zachodnim, nie uwzględnia (jeszcze) możliwości istnienia zjawisk paranormalnych.
Jeśli amerykański psycholog i autor Lawrence L. LeShan ma rację ze swoją teorią, że założenie dotyczące rzeczywistości wpływa na doświadczaną rzeczywistość, to zmiana kulturowych założeń dotyczących możliwości występowania zjawisk paranormalnych może mieć wpływ na częstotliwość ich obserwacji. Innymi słowy: elita wie, że zdolności pozazmysłowe istnieją. Wie również, że będą one występować częściej, jeśli w przyszłości zmieni postrzeganie społeczne tak, aby zjawiska te zostały zaakceptowane przez opinię publiczną. W gruncie rzeczy chodzi o całkowitą zmianę sposobu myślenia ludzi, aby otworzyć ich na nowe idee i w ten sposób doprowadzić do zmian społecznych.
Jedną z zmian, do których dążą we współczesnym społeczeństwie, jest akceptacja zjawisk paranormalnych i nadprzyrodzonych. Na pierwszy rzut oka brzmi to ekscytująco i dobrze, ale tylko do momentu, gdy przeczyta się i przetrawi resztę książki. Autor i wydawca książki, Willis Harman, kierował małą instytucją o nazwie IONS (Institute for Nietic Sciences), która ściśle współpracowała z fundacją Edgara Mitchella.
Edgar Mitchell był znanym astronautą i również zajmował się zdolnościami nadprzyrodzonymi i UFO. Problem polega na tym, że IONS jest najwyraźniej organizacją przykrywką CIA. W dokumencie z archiwum CIA opisano, w jaki sposób CIA wykorzystała IONS i fundację Mitchella, aby sprowadzić Uri Gellera do Stanów Zjednoczonych za pośrednictwem Andriji Puharicha i poddać go testom w Stanford Research Institute. W ten sposób CIA chciała przelać pieniądze na konto Puharicha, aby nie można było ich prześledzić. W 1974 roku informacja ta została opublikowana wewnętrznie przez Stanford Research Institute. Robert Maxwell, ojciec kochanki Epsteina, Gishlaine Maxwell, który przypadkowo był właścicielem imperium wydawniczego i sam działał w służbach specjalnych, dowiedział się o tej sprawie.
W tym kontekście interesujące jest to, że scena New Age i okultyzmu stała się popularna od 1974 roku – głównie dzięki publikacjom z imperium wydawniczego Roberta Maxwella.
Wiele ezoterycznego prania mózgu
W tym kontekście należy zadać pytanie: czy ludzkość rzeczywiście zmierza w kierunku piątego wymiaru, czy naprawdę doświadcza przebudzenia, czy też w rzeczywistości akceptuje narodziny nowej światowej religii?
Przez wieki religie kontrolowały ludzkość poprzez strach i poczucie winy, aż ludzie nie chcieli już wierzyć w bajki o karzących bogach. Ludzie coraz bardziej odwracają się od religii, ale nadal poszukują wiary, nadziei i zbawienia. Dla elit ucieczka od kościoła i religii stanowi problem, ponieważ z jednej strony tracą one w ten sposób narzędzie kontroli, a z drugiej strony tworzą nowy porządek świata, w którym nie ma już miejsca dla starych bogów. Na stronie 126 wyraźnie wyjaśniono, że przyszła religia będzie opierać się na praktykach okultystycznych. Wspomniano między innymi o różańcach i teozofii.
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że bajka o wzniesieniu się do piątego wymiaru jest częścią nowego ruchu religijnego, ponieważ ponownie chodzi tu o posłuszeństwo i wychowanie, w końcu tylko ci, którzy będą ciężko pracować nad sobą i swoim awansem, osiągną sukces, podczas gdy ci, którym się to nie uda, zostaną w tyle i dla odmiany nie trafią do piekła, ale po rozdzieleniu światów będą cierpieć w dystopijnym świecie pełnym bólu i nędzy.
Człowiek jest istotą podatną na manipulację – i zawsze tak było. Elita postrzega ludzką psychikę jako program komputerowy, który można dowolnie programować i modyfikować poprzez wpływy zewnętrzne, takie jak tortury.
Koronawirus stanowi doskonały przykład. Autorzy przyznają nawet w pewnym momencie, że najwyższe poziomy metaprogramowania są związane z nawiązywaniem kontaktu z istotami duchowymi (być może pozaziemskimi). Mówi się również o tym, że ludzie z rozdrobnioną psychiką, jak na przykład w przypadku MK ULTRA, mają łatwiejszy dostęp do rzeczywistości duchowej i mogą kanałować określone istoty. Korona również nie była niczym innym jak programem MK ULTRA. Dalej czytamy, że w religii przyszłości, którą wprowadzimy, znormalizujemy tradycje szamańskie i będziemy kanałować określone istoty.
Wyobrażenie, że każdy ma wolną wolę, że nikt nie wie, co dzieje się w głowie innych, czy to w lokalu wyborczym, czy przed półką w supermarkecie, jest po prostu ezoteryczną bzdurą.
Podobnie jak rozpowszechniana w kręgach ezoterycznych bajka o manifestacji, że każdy może przyciągnąć do swojego życia wszystko, czego pragnie, siłą swoich myśli. Siła myśli jest niezaprzeczalnie wielka, znana jest przede wszystkim z medycyny, jednak siła myśli ma również swoje granice. Każdy powinien być tego świadomy.
Nikt nie powinien oddawać swojej mocy
Niewątpliwie istnieją nadprzyrodzone zdolności psychiczne, które, jak jasno wynika z książki, są znane również w kręgach elitarnych. Każdy może na nowo odkryć, ożywić i trenować ukryte zdolności. A najpóźniej od momentu, w którym je odzyskasz, nie chcesz, aby ktoś inny przejął kontrolę. Nikt nie powinien oddawać swojej wewnętrznej siły zewnętrznym autorytetom lub systemom, które próbują kontrolować go za pomocą programów strachu. Zamiast tego wskazane jest zaufanie swojej intuicji, która jest niezawodnym kompasem w tych trudnych czasach, tylko ona prowadzi do prawdy i odsuwa od złudzeń. Jednak najpóźniej na stronie 127 czytelnik dowiaduje się, że w tym przyszłym systemie chodzi o kontrolę elity, która próbuje uczynić ludzkość swoimi niewolnikami. Jak to działa, wyjaśniono na stronie 133.
Sekret tkwi w zbiorowej świadomości, która dostarcza systemowi energii niezbędnej do jego funkcjonowania, ponieważ w momencie, gdy zajmuję się systemem, niezależnie od tego, czy w pozytywny, czy negatywny sposób, poprzez swoją uwagę dostarczam mu niezbędnej energii.
Dopiero gdy połowa światowej populacji przestanie zwracać uwagę na system, ulegnie on załamaniu. Oznacza to, że nawet ci, którzy nienawidzą systemu i codziennie wyładowują się na nim w mediach społecznościowych w formie komentarzy, dostarczają mu energii, nawet jeśli nie mają takiego zamiaru.
Na stronie 167 opisano interesujące strategie, które mają przyczynić się do zatrzymania wzrostu gospodarczego i populacji świata. Proponuje się postludzkie społeczeństwo bez państw narodowych, bez tożsamości i granic. Kolejnym ważnym planem strategicznym jest zniszczenie rodziny i związków poprzez feminizm, który ma wbić klin w relacje między mężczyzną a kobietą – na szczególną uwagę zasługuje ideologia gender, która promuje transseksualizm i zmiany płci. Plan zakłada, że na świecie jest wystarczająco dużo szalonych naukowców, którzy za odpowiednią zapłatą zgodzą się zaszczepić w umysłach ludzi te chore ideologie, mówiąc im, że produkują zbyt dużo CO2, że istnieje więcej niż dwie płcie, że każdy może zmieniać płeć tak często, jak tylko ma na to ochotę. To nic innego jak wojna psychologiczna, w której przetrwają tylko najsilniejsi z silnych.
Wielu młodych ludzi, zwłaszcza dzieci i młodzież, już teraz jest przytłoczonych całym tym szaleństwem, popełniają nawet samobójstwa lub dołączają do środowiska transseksualistów. Lewicowi politycy i naukowcy bezwstydnie wykorzystują osłabioną psychikę młodych ludzi, promując różnorodność i mniejszości.
Stwórz kryzys i zaproponuj rozwiązanie
Najpóźniej teraz powinno stać się jasne dla wszystkich, że narracja o ucisku jest tylko bronią, za pomocą której samozwańcza elita wywraca świat do góry nogami, aby z chaosu, który spowodowała, stworzyć coś nowego.
Wykorzystują oni osoby takie jak homoseksualiści, osoby kolorowe lub transseksualiści, które rzekomo są represjonowane, jako broń i twierdzą, że gdyby te represjonowane grupy otrzymały głos, zapewniłoby to równość wśród ludności. W rzeczywistości chodzi jednak o to, aby doprowadzić tych ludzi do władzy, aby ukarać narody zachodniej Europy i stworzyć nowy reżim apartheidu, tym razem skierowany przeciwko białej części społeczeństwa i ludziom, którzy nie są homoseksualistami ani transseksualistami. W ten sposób tworzą nową mniejszość. Tym razem tylko odwrotnie. W gruncie rzeczy chodzi o wywołanie globalnego kryzysu, który pogrąży jak największą część społeczeństwa w poważnym kryzysie psychicznym, aby odpowiednio na niego zareagować i zaoferować rozwiązanie dotkniętym nim ludziom.
Już na stronach 18 i 19 mowa jest o deindustrializacji państw zachodnich i konieczności przebudowy systemu edukacji w Stanach Zjednoczonych, a z pewnością także w pozostałych krajach zachodnich. Model ten przewiduje między innymi, że dzieci nie będą umiały prawidłowo czytać, pisać i liczyć, ale zamiast tego będą socjalizowane, cokolwiek to znaczy.
Oznacza to, że jedyną drogą do wprowadzenia techno- i autokracji jest całkowite ogłupienie społeczeństwa – a jak pokazuje rzeczywistość, jesteśmy właśnie na najlepszej drodze do tego.
Głównym przesłaniem książki jest to, że ewolucja wymaga, aby ludzkość wkroczyła w nową erę, w której musi pożegnać się z ideą posiadania praw: nie będziesz nic posiadać, ale będziesz szczęśliwy. Deklarowanym celem na przyszłość jest wprowadzenie kolektywizmu, co już nastąpiło pod rządami koronawirusa. Krótko mówiąc, chodzi o to, aby na nowo ukształtować sposób postrzegania siebie i świata przez człowieka.
Najlepszym sposobem na osiągnięcie tego celu jest stworzenie nowej religii, nowego rodzaju tortury, która zostanie sprzedana ludzkości jako nowa wizja świata. Mowa tu o samookaleczaniu, przymusowej eutanazji i piekle na ziemi dla każdego człowieka. Elity chcą w ten sposób zapobiec rozwijaniu się u ludzi czegoś takiego jak pożądania, ponieważ ludzkość na Zachodzie osiągnęła już zbyt duży postęp i żyje w dostatku. Zdaniem elit jest to sprzeczne z planowaną zasadą ograniczenia, która ma być przekazana ludzkości w formie prania mózgu poprzez nową religię. Książka mówi również, że ludzkość musi porzucić swoje wyobrażenie o biblijnych bóstwach. Niezależnie od tego, czy chodzi o chrześcijaństwo, judaizm, czy wszystkie inne religie związane ze Starym Testamentem.
Twierdzą oni, że ludzkość przywiązuje zbyt dużą wagę do bóstw przedstawionych w Biblii i Testamencie. Pandemia, klimat, wojna i wprowadzenie nowej religii. Wydaje się, że jest to odpowiedni plan elity, dzięki któremu wypowiedziała ona wojnę światowej populacji. Apel do ludności brzmi: należy podjąć skuteczną kontrofensywę przeciwko planowi wojennym elit.





