extra-terrestrial

TR-3B BLACK MANTA ZAOBSERWOWANY NA KSIĘŻYCU.

Nie każde zaobserwowane UFO jest pochodzenia pozaziemskiego, a na przykład rząd USA przeznacza corocznie miliardy dolarów na swoje tajne projekty z tak zwanego ”czarnego budżetu” na który płacą wszyscy podatnicy w Ameryce.

Światełka na niebie były widziane w różnych miejscach: w Belgii, Meksyku, Rosji Wielkiej Brytanii, USA i wszędzie wzbudzały zainteresowanie. Większość z nich sfilmowano kamerą video. Światła zmieniały barwę, czasami przybierały dziwne kształty wisząc nieruchomo. W niektórych przypadkach nagle znikały, co powodowało, że tłumaczono to jako zjawisko atmosferyczne. Bywały sytuacje, gdy przemieszczały się z ogromną szybkością, zmieniając kierunek lotu w sposób niemożliwy dla samolotu czy helikoptera.

W większości miejsc ich obecność była rejestrowana przez wojskowe i cywilne radary obsługi lotnisk czy baz militarnych. Światełka rozpoczynają swój lot z bazy Groom Lake w Nevadzie znanej jako Dreamland albo Area 51. Większość zainteresowanych osób domyślała się, że chodzi tu o nowy projekt zwany TR-3B.

TR-3B BLACK MANTA.

TR-3B to jeden z najbardziej tajnych projektów śił powietrznych USA testowanych z powodzeniem już od sześciu lat, a technologia jaka jest tam podobno zastosowana graniczy z czystym science fiction. Czy aby na pewno? Skoro mówi się o tym w Discovery Channel, to znaczy, że projekt wszedł już dawno w nową fazę.

System napędowy stanowi tu pole grawitacyjne, które wytwarzane jest za pomocą reaktora z (!!!) prawdopodobnie zimną fuzją nuklearną. Pierścień pełniący rolę kolistego akceleratora wypełnionego plazmą nazwany tu systemem rozdziału pola magnetycznego otacza obrotowy przedział załogi.

Takie informacje! Jak i skąd? Otóż okazuje się, że były pracownik bazy Area 51 widział coś takiego i w udzielonym wywiadzie w TV i w internecie, ręczy, że to wszystko prawda. “Jeśli kiedykolwiek widziałeś cokolwiek trójkątnego na niebie to na pewno należy to do Stanów Zjednoczonych, a UFO jest dla tego doskonałą przykrywką”.

Jak można było zrobić coś co nawet w teorii wydawało się nierealne lub traktowane z przymrużeniem oka. Pan Fouche twierdzi, że idea TR-3B jest skopiowana z technologii UFO, bo nie ulega dla niego wątpliwości, że baza w Groom Lake i wyschnięte jezioro Papoose posiada nie tylko technologię ziemską.

Jak to działa? Podobno w części okrągłej statku plazma złożona głównie z rtęci jest poddana ogromnemu ciśnieniu 250000 atmosfer, schłodzona do temperatury ok. 150 K i przyspieszona w ruchu kołowym do 50000 obrotów na minutę po to, by z plazmy uzyskać nadprzewodnik, który obracając się w zmiennym polu powoduje zniesienie pola grawitacyjnego o 89%(!). To powoduje, że pojazd staje się lżejszy o 89% i jest zdolny dzięki napędowi do nieprawdopodobnych zmian kierunku lotu nawet w atmosferze.

Możliwości statku są ograniczone wytrzymałością ludzkiego organizmu, chociaż przy obniżeniu (spadku) masy o ok. 90% także i przyciąganie ziemskie zmniejsza się o 89%. Biorąc pod uwagę taką masę mówi się, że załoga jest w stanie bez problemów wytrzymać przyspieszenie rzędu 40 G (redukcja o 89% daje właściwie przeciążenie ok. 4,2G). Ujście napędu do utrzymania siły ciągu zlokalizowane jest w trzech narożnikach (trzy światełka). TR-3B jest statkiem osiągającym prędkość do ok. 9 Macha w normalnych

warunkach aerodynamicznych (atmosfera), jednakże powyżej wysokości 120000 stóp (36600m) nie wiadomo już do jakiej prędkości może dojść. Napęd jest zupełnie bezgłośny, natomiast wyloty dysz są umiejscowione w rogach w celu uniknięcia zmniejszenia masy o 90%, co uczyniłoby siłę ciągu niewystarczającą i nieefektywną, ponadto takiego rozmieszczenia wymaga także “stabilizacja podstawy” lotu, którą wytwarza siła ciągu. Sam napęd jest relatywnie niewielki lecz nieprawdopodobnie efektywny. Jeżeli oni go naprawdę mają to technologia używana dzisiaj w wahadłowcach wydaje sie być mocno

przestarzała. Koszt jednego TR-3B zamyka się w granicach 3 mld$. W wyniku działania fal grawitacyjnych możliwe staje się to, co do tej pory było absolutną fantastyką. Technologia ta działa podobno już od początku lat 90. Na radarze widać dziwaczne kształty albo zupełnie nic, co może być również generowane od wewnątrz. Gołym okiem można zobaczyć zmieniające się kształty od kuli, poprzez dysk, aż po dziwaczne cygaro. Od kilku lat ludzie przyjeżdżający w pobliże Groom Lake obserwowali na nocnym niebie

próbne loty dziwnych świateł. Mówiono, że takich kolorów i fajerwerków nigdzie indziej nie można zobaczyć. Widziały to i widzą nadal setki osób biwakujących w pobliżu bazy. Natomiast rząd  do niedawna zaprzeczał nawet istnieniu bazy w ogóle! Ostatnio prezydent Clinton oficjalnie “przydzielił” bazę do sił lotniczych Stanów Zjednoczonych. Zatem Area 51 to “zwykła” tajna baza, gdzie testuje się wszystko, co lata po niebie.

Jednakże kilka mil na pd.-zach. od Groom Lake położona jest podobno jeszcze bardziej tajna baza, której do niedawna inni się tylko domyślali. Żadne zdjęcia z satelitów szpiegowskich nie pokazywały niczego interesującego z wyjątkiem dziwnych kolistych cieni w pobliżu Papoose Lake, miejsca które nie istnieje nawet dla senatorów i innych osób rządu USA. Tam właśnie, doskonale ukryte przed satelitami w zbocza gór, są specjalne bunkry, w których ukrywa się i bada pojazdy, których tu na Ziemi nie wyprodukowano.

Strefa znana pod nazwą S4 jest podobno tak napromieniowana przez dawne próbne wybuchy na pobliskim poligonie atomowym, że pobyt grozi śmiercią. Tak powiedziano dwóm senatorom, którzy chcieli odwiedzić ten rejon. Dziwne, że zaledwie kilka(!) kilometrów na pn.-wsch. w Area 51 pracuje około 3000 osób i robi to już od lat 50-tych! I jeśli chodzi tylko o testowanie nowego uzbrojenia to jest to rzeczywiście

wewnetrzną sprawą USA. A co jeśli nie tylko o uzbrojenie tam chodzi? Coraz więcej ludzi opowiada nieprawdopodobne historie związane ze strefą S4. Wszyscy pracownicy bazy są kontrolowani, a większość wie tylko tyle co potrzeba do wykonywania przez nich odpowiedniego zadania. Wszędzie są zabezpeczenia, strażnicy. Tylko garstka ludzi wie o co tam chodzi i ci akurat wiedzą co mają do stracenia. A gdy ktoś coś powie i tak się w to nie wierzy, bo wydaje się to niemożliwe. Pomyśl – niewykrywalne samoloty, takie

jak B-2 to technologia lat siedemdziesiątych! Minęło już 30 lat! W latach osiemdziesiątych uczeni z Finlandii publikowali artykuły o tym, że nad wirującym nadprzewodnikiem nie istnieje siła przyciągania ziemskiego… Do niedawna Area 51 była jedynie wymysłem ludzi polujących na UFO, nie istnieje też latający już super tajny samolot suborbitalny Aurora – SR-75 Penetrator, który osiąga prędkość 7 Macha i jest w stanie dotrzeć do dowolnego miejsca na Ziemi i wrócić w ciągu 3 godzin,(pochodzący z projektu o tej samej nazwie), a

NASA mówi o testowaniu nowego wahadłowca, którego napęd przejęto od Aurory.

Antygrawitacja – marzenie czy rzeczywistość?

Tak zwany Element 115, będący kluczem do zrozumienia w jaki sposób ultra tajne projekty ujrzały światło dzienne poprzez produkcję maszyn zdolnych manipulować grawitacją, został zidentyfikowany dzięki odkryciu superciężkiego pierwiastka o nazwie Element 118, który ulega rozpadowi na Element 114.

Najważniejszym atrybutem tego ciężkiego i stabilnego pierwiastka jest to, że fale grawitacyjne A są tak obfite, iż rozszerzają się (rozchodzą się, działają dalej) poza obwód atomu. Owe ciężkie, stabilne elementy posiadają swoje własne pole grawitacyjne rozmieszczone wokół, oprócz oddziaływań wewnętrznych grawitacyjnych typu B, jakie jest cechą immanentną wszelkiej materii we wszechświecie.

Klucz do systemu kontroli grawitacji.

Żaden z naturalnie występujących na Ziemi atomów nie posiada wystarczającej liczby protonów i neutronów do wytworzenia skumulowanej grawitacji, która mogłaby wywierać oddziaływania poza atomem i to w taki sposób, aby można w jakikolwiek sposób sprawować nad nim kontrolę. Pomimo że odległości w jakich działają te fale wydają się być nieskończenie małe, to jednak posiadają cechy innych fal ze spektrum elektromagnetycznego, mają więc swoją amplitudę, długość, częstotliwość. Właściwie, gdy już będzie można “dostać się” do fal A będzie można je wzmacniać, jak w przypadku innych fal elektromagnetycznych.

Na zasadzie podobieństwa do innych fal, te z grupy A można wzmacniać, by potem skupić je w wybranym miejscu w czasie i przestrzeni, co można by uznać za niezłą furtkę do podróży z nieprawdopodobnymi prędkościami.

Na drodze syntezy uzyskuje się ciężkie niestabilne pierwiastki za pomocą akceleratorów cząstek. Bombarduje się najczęściej bardziej stabilne pierwiastki za pomocą neutronów powodując zmiany w interakcjach na poziomie subatomowym. W takim przypadku ma miejsce transmutacja i możliwe jest, choćby przez niewielki czas, otrzymanie pierwiastków superciężkich.

Jako przykład może tu posłużyć doświadczenie przeprowadzone we wczesnych latach 80-tych przez ośrodek badań doświadczalnych w Darmshtot w Niemczech. Poprzez bombardowanie Bizmutu 203 za pomocą Żelaza 59 otrzymano tzw. Element 109. Było to niezmiernie trudne doświadczenie, a o jego wyjątkowej naturze niech świadczy fakt, że po tygodniu bombardowań uzyskano 1 (!) atom Element 109.

Co ciekawe, to samo laboratorium zakładało, że wkrótce przystąpi do bombardowania Curium 248 za pomocą Calcium 48, co miałoby dać w efekcie superciężki Element 116, który miałby ulec późniejszemu rozpadowi wtedy nie wiedziano jeszcze jak to wykonać – dzisiaj my nie wiemy czy oni już wiedzą.

BLACK MANTA NA KSIĘŻYCU.

Niedawne wideo zaprezentowane przez łowcę UFO i Space Anomalies pokazuje tajemniczy trójkątny samolot TR-3B na powierzchni Księżyca.

Film pokazuje dziwaczny obiekt zidentyfikowany na powierzchni Księżyca w kształci trójkąta, znajduje się również obok czegoś, co wygląda jak sztucznie skonstruowany obszar.

TR-3B to trójkątny samolot, o którym mówi się, że jest częścią Czarnych Projektów sklasyfikowanych jako Kosmiczny Top Secret. Został ochrzczony jako samolot w latach 1980. i używany podczas wojny w Zatoce Perskiej jako samolot szpiegowski. W ściśle tajnych środowiskach mówi się, że ten samolot ma napęd antygrawitacyjny i jest w stanie latać w przestrzeni kosmicznej z wielką łatwością.

Źródło:

Najnowsze wpisy

Kategorie

TR-3B BLACK MANTA ZAOBSERWOWANY NA KSIĘŻYCU.

24 lutego 2020 / Możliwość komentowania TR-3B BLACK MANTA ZAOBSERWOWANY NA KSIĘŻYCU. została wyłączona

Może Ci się spodobać

TAJNE PROJEKTY USA : EKSPERYMENT ”PHILADELPHIA” 23 marca 2020

  • Najnowsze wpisy
  • Kategorie
  • TR-3B BLACK MANTA ZAOBSERWOWANY NA KSIĘŻYCU.
  • Może Ci się spodobać