Alternatywna historia świata

ALTERNATYWNA HISTORIA ŚWIATA : WOJNA NUKLEARNA XIX WIEKU I TRADYCJA POCHÓWKU 2 METRY POD ZIEMIĄ

Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego zmarłych należy pochować, na 2 metry głębokości? Skąd się wzięła ta tradycja? Dlaczego chrześcijaństwo jest tak przeciwne kremacji?

Temat ten jest związany z teorią o istnieniu wielkiego królestwa Tartarii , które zostało pochłonięte przez globalny reset 200 lat temu a jego resztki zostały zniszczone przez tych którzy pisali nowożytną historię. O Tartarii kroniki pisały tak :

Grande Tartária – (łac Tartaria Magna, fr Grande Tartarie, angielskim, niemieckim Wielkiej Tartary Große Tartaria , hebrajskim ַעַןנַעַן, arabski کنعان). Informacje o oficjalnej nazwie nie zostały zachowane. Transkontynentalne proto-państwo, które obejmuje całą Azję od rzeki Don do Cieśniny Beringa od wschodu do zachodu, od Oceanu Arktycznego do Oceanu Indyjskiego od północy do południa i miał protektoraty między rzekami Ren i Oka w Azji Mniejszej, Persji i Babilon, a także w Afryce i Ameryce Północnej.

Wracając do tematu pochówków . Dzisiaj jest prawdopodobnie najkrótsza oficjalna wzmianka historyczna:

W 1655 r. Anglia została zdewastowana przez dżumę dymieniczą i aby zapobiec rozprzestrzenianiu się choroby, postanowiono zakopać zwłoki na głębokości 6 stóp, co stanowi 1 metr 83 cm, czyli około 2 metry. Ponadto, zgodnie z kanonem chrześcijańskim, ziemia na cmentarzach jest konsekrowana i uważa się, że konsekracja jest skuteczna do głębokości 3 metrów.

Warto nadmienić, że w 1655 r. z Epidemią nie walczono kremacją zainfekowanych ciał, ale z ich pogrzebem…..

A teraz trochę teorii. Kiedy byłem dzieckiem, ciągle zastanawiałem się: „Dlaczego odpady promieniotwórcze nie są spalane? Dlaczego trzeba je przechowywać, jeśli nikt ich nie potrzebuje? ” Odpowiedź, jak zawsze, jest bardzo prosta. W końcu co się pali? To jest utlenianie.

A jeśli izotop radioaktywny jest utleniony, nie przestaje być radioaktywny. Na przykład jako paliwo do niektórych rodzajów reaktorów w elektrowniach jądrowych stosuje się nie tylko uran, ale tlenek uranu.

Po podgrzaniu tlenek cezu staje się bardzo aktywny i wchodzi w liczne reakcje chemiczne z gazami powietrza, tworząc różne związki, które w połączeniu z wilgocią powietrza dają kwas.

Ponadto podczas spalania materiałów skażonych izotopami promieniotwórczymi powstaje drobno rozproszony radioaktywny pył, który jest przenoszony przez wiatr przez setki kilometrów, infekując wszystko na swojej drodze, to znaczy jest to prawdziwa katastrofa ekologiczna.

Dlatego nikt nie pali odpadów radioaktywnych, ale są one przechowywane ostrożnie, dopóki nie nauczą się recyklingu lub dopóki nie rozpadną się po kilku tysiącach lat.

Nawiasem mówiąc, około kilku tysięcy lat rozpadu pierwiastków promieniotwórczych. To bardzo ważne pytanie, ale aby nie odwracać uwagi od głównego tematu, zdecydowanie porozmawiam o tym na końcu artykułu, a teraz wracamy do naszego głównego tematu.

Dlaczego więc w naszych czasach zwyczajowo grzebać zmarłych, kopiąc na głębokość 2 metrów i dlaczego kościół sprzeciwia się kremacji?

Rozważ inny przykład. Strażacy, którzy jako pierwsi doznali poparzenia radiacyjnego podczas gaszenia pożaru w 4. elektrowni jądrowej w Czarnobylu w 1986 r. I otrzymali dawkę promieniowania wielokrotnie wyższą niż śmiertelna, zostali pochowani na moskiewskim cmentarzu w specjalny sposób: w zamkniętych ołowianych trumnach i na grobie wylany z betonu.

Tutaj zauważam, że jest to oficjalna informacja, ja sam nie byłem na pogrzebie i nie widziałem go. Jednak jasne jest, że takie środki ostrożności zostały podjęte ponieważ ich ciała emitowały zwiększone promieniowanie. I zjawisko to nazywa się nie absorpcją promieniowania, nie jak niektórzy myślą, „promieniowania indukowanego”, gdy obiekt lub ciało staje się radioaktywne, z silnym promieniowaniem.

Nawiasem mówiąc, jeśli ktoś nie wiedział, ciało Marii Curie jest również pochowane w ołowianej trumnie w Panteonie, a wszystkie jej rzeczy osobiste i pamiętniki są przechowywane w Bibliotece Narodowej Francji, w specjalnych ołowianych skrzynkach.

Czy to możliwe, że tradycja chowania zmarłych na ziemi ma swoje korzenie właśnie w czasach wojny nuklearnej z początku XIX wieku?

Wszakże jeśli obiekt radioaktywny, w tym przypadku ciało, zostanie spalone, to podczas kremacji cały radioaktywny pył znika i rozprzestrzenia się po okolicy. Podczas spalania promieniowanie nie znika. Dlatego wszystkie odpady radioaktywne z elektrowni jądrowych i różnych instytutów badawczych, a także sprzęt, a nawet ubrania, nie są spalane, ale zakopywane na specjalnych cmentarzach.

Być może z tego powodu zalecono, aby nie palić ciał, ale zakopać je i na 2 metry, aby powstrzymać promieniowanie, a ponieważ nie było możliwe sprawdzenie każdej zmarłej osoby, czy była napromieniowana, czy nie, w warunkach postapokalipsy, niezależnie od ryzyka , postanowiono pochować wszystkich umarłych; Kościół wydał rozkaz znalezienia religijnego wyjaśnienia, dlaczego umarli nie powinni zostać spaleni. I znaleźli:

jeśli ciało zostanie spalone, nie będzie możliwości zmartwychwstania…

Ale w rzeczywistości większość źródeł duchowieństwa najprawdopodobniej nie pamięta lub nie mówi i ukrywa wszystko co wie na ten temat.

Ponadto kremacja potrzebuje paliwa. A jeśli wszystkie lasy spłonęły, nie było dostępu do drewnianego paliwa. Dlatego łatwiej było pochować zakopać od razu, niż wykonywać podwójną pracę.

Chciałbym tutaj zauważyć, że rytuał pochówku zmarłych w samą ziemię nie był w tym czasie czymś nowym. Pochówki w grobach były praktykowane przez wiele ludów w różnych czasach, ale niewiele osób wie, że dla wielu ludzi nie był to główny sposób wysłania zmarłych na ostatnią podróż.

W większości przypadków zmarłych poddawano kremacji, na przykład palono na stosie, ale na przykład brak paliwa na stos pogrzebowy lub światło ognia i kłęby dymu mogły przyciągnąć uwagę wrogów. W takich przypadkach uciekali się oczywiście do zakopania zmarłego w ziemi.

A czym jest kremacja i pochówek? Jaka jest różnica? Z punktu widzenia biologii i chemii nie ma żadnej różnicy, w obu przypadkach nastąpi proces utleniania i rozkładu złożonych białek organicznych na proste składniki mineralne.

Jednak podczas kremacji proces ten przyspiesza w czasie, a podczas pochówku rozciąga się na co najmniej 25 lat. Zgodnie ze standardami sanitarnymi tuż po 25 latach dozwolony jest ponowny pochówek w tym samym miejscu, ponieważ ciało ludzkie jest całkowicie zmineralizowane.

Z punktu widzenia chwilowych korzyści pochówek jest prostszy, bardziej praktyczny i szybszy niż kremacja, ale w przyszłości, biorąc pod uwagę dużą gęstość zaludnienia, miejsce na cmentarzach szybko się skończy.

I tutaj dochodzimy do kolejnego ważnego faktu naszej rzeczywistości. A gdzie są cmentarze mające ponad 200 lat?

Po prostu nie istnieją, a wszystko dlatego, że nasi przodkowie dbali o przyszłość i kremowali swoich zmarłych.

Chcę zauważyć, że oczywiście były prawdziwe przypadki pochówku w ziemi, 200, 500 i 1000 lat temu, i było wiele takich przypadków, ale nie było to tak powszechne, jak jest teraz. Nawiasem mówiąc, wiele starożytnych pochówków w rzeczywistości okazuje się podróbkami, więc nagrobek z datą śmierci, na przykład w 1655 r., Nie jest prawdziwy, ponieważ taki rok w zasadzie nie istniał .

Jeśli ktoś nie wie, według teori ”wielkiej Tartarii” nasza współczesna chronologia została wprowadzona od 1700 roku.

Ale możesz się kłócić, poczekaj chwilę, ale co z nagrobkami z krzyżem, czy są one wyraźnie starsze niż 200 lat?

Odpowiem wam, moi przyjaciele, po pierwsze, w większości przypadków te kamienne płyty nie przedstawiają Krzyża katolickiego, a celtycki ”Irminsul”, a to nie to samo.

Po drugie, te kamienne płyty zostały wykonane w zupełnie innym celu i zaczęły być używane jako nagrobki tylko wtedy, gdy istniała potrzeba pochówku ludzi w ziemi. Jeśli widzimy obiekt na grobie, wcale nie oznacza to, że był pierwotnie przeznaczony do tego celu.

Mówi się, że możesz sprzeciwić się i podać jako przykład kopce. Oto starożytne miejsca pochówku. Tak, są taczki, nikt się z tym nie kłóci. Ale nawet zgodnie z oficjalną historią szlachetni i bogaci ludzie byli chowani w kopcach. Oznacza to, że zjawisko to również nie było rozpowszechnione.

A jednak, jako sprzeciw, można przytoczyć przykład mumii egipskich. Istnieją dwa ciekawe punkty. Po pierwsze, nie we wszystkich starożytnych egipskich sarkofagach znaleziono te mumie. Sarkofagi w przeważającej części były puste, na przykład w piramidzie Cheopsa. A w niektórych piramidach nawet sarkofagów nie było.

Drugi punkt, zgodnie z przedchrześcijańskimi wierzeniami wedyjskimi, kremacja przyczyniła się do szybkiego wyzwolenia ludzkiej duszy i przejścia do innego świata, podczas gdy pochowana na ziemi dusza znajdowała się blisko ciała, podczas jego rozkładu.

Z tego punktu widzenia mumifikacja człowieka nie jest jego przygotowaniem do życia wiecznego w raju, jak opisano nam powód tworzenia mumii faraonów, mumifikacja, z punktu widzenia pogańskich wierzeń, jest wyrokiem duszy na wieczne cierpienie w Ziemi. Wróćmy jednak do naszego tematu.

I tak po kompleksowej analizie różnych danych możemy stwierdzić, że przyjęta dziś tradycja grzebania zmarłych w ziemi, na głębokość około 2 metrów, jest bezpośrednią konsekwencją wojny nuklearnej z początku XIX wieku.

Jak obiecałem wcześniej, opowiem wam o kilku tysiącach lat rozpadu pierwiastków promieniotwórczych.

Kiedy zacząłem mówić o wojnie nuklearnej na początku XIX wieku, niektórzy fizycy-naukowcy-badacze nuklearni sprzeciwiają się mi, podając jako przykład Czarnobyl. Mówią, że gdyby w przeszłości doszło do wojny nuklearnej, cała Ziemia byłaby jak Czarnobyl, gdzie nie można żyć przez kolejny tysiąc lat, ponieważ wszystko było by napromieniowane.

Tak więc, moi przyjaciele, w Czarnobylu nie było wybuchu nuklearnego. Eksplozja w czwartej elektrowni jądrowej w Czarnobylu jest porównywalna z eksplozją brudnej bomby, gdy paliwo radioaktywne z reaktora zostało rozrzucone wokół epicentrum, a drobno rozproszony radioaktywny pył rozprzestrzenił się na setki i tysiące kilometrów wiatrów.

Aby to wyjaśnić, wyjaśnię to w ten sposób. W fizyce procesów rozpadu reakcje jądrowe w epicentrum wybuchu jądrowego i w reaktorze elektrowni jądrowej są takie same.

Różnica polega jednak na tym, że w reaktorze procesy te są kontrolowane i przebiegają powoli, podczas gdy w epicentrum wybuchu reakcja jest niekontrolowana i przebiega szybciej, im większa moc ładunku, tj. Ilość substancji wyjściowej. I tak, podczas eksplozji nuklearnej niektóre substancje bardzo szybko zamieniają się w inne, a im większa moc ładunku, tym szybciej zachodzą te transformacje i im więcej materii może wejść w reakcję. Dlatego w miejscu wybuchu nuklearnego można znaleźć duże ilości cezu, jodu i innych izotopów o podwyższonym promieniowaniu tła.

Ale na przykład okres półtrwania jodu wynosi 8 dni, a cez 30 lat. Zwróć uwagę na okres półtrwania, a nie na całkowity rozkład. Oznacza to, że po 30 latach cez będzie o połowę słabszy, po kolejnych 30 latach pozostanie o znów o połowę słabszy i tak dalej.

Zatem po 200 latach promieniowanie radioaktywne w miejscu wybuchu jądrowego może znajdować się w normalnych granicach, lub być może tylko nieco wyższe niż w okolicy. Tej różnicy należy szukać, a ślady wybuchu jądrowego można wykryć w większości przypadków tylko w laboratorium izotopowym.

Źródło :

https://www.tart-aria.info/jadernaja-vojna-19-veka-ili-pochemu-horonjat-na-glubinu-2-metra/