Za kurtyną

U.S SPACE FORCE – TAJNA KOSMICZNA FLOTA USA.

W przestrzeni kosmicznej drzemie olbrzymi potencjał zmiany oblicza kolejnych wojen i obecnego układu sił na Ziemi. Dostrzegają to rządy kolejnych mocarstw, chcące w coraz większym stopniu dokonywać projekcji swojej siły także w wymiarze pozaziemskim.

Kontestacja dominacji Stanów Zjednoczonych w kosmosie przyniosła w ostatnim czasie ogłoszenie przez to państwo – i w konsekwencji także przez NATO – traktowania tej przestrzeni fizycznej jako piątego pełnoprawnego wymiaru militarnych działań operacyjnych (po trzech domenach geograficznych i cyberprzestrzeni). Poszły za tym konkretne decyzje o sformowaniu nowego komponentu sił zbrojnych, który zajmie się zakresem obrony szeroko pojętych strategicznych zasobów orbitalnych.

Walka o dominację militarną zaczyna się nasilać, a Donald Trump potwierdził w niedawnym przemówieniu, że w “w kosmosie wydarzy się wiele rzeczy”. W ten sposób ogłosił utworzenie Space Force – szósty rodzaj sił zbrojnych USA.

US Space Force - oficjalny element wizualizacji nowych sił zbrojnych /materiały prasowe

Nowe siły zbrojne oficjalnie zostały uruchomione w piątek 20 grudnia, kiedy prezydent Donald Trump podpisał przyszłoroczny budżet wojskowy. Z 738 mld dol. przeznaczonych na wojsko w 2020 r., około 40 mln dol. zostanie przeznaczonych na uruchomienie sił kosmicznych.

Program tajnej przestrzeni wojskowej i kompleksów wojskowych (MIC-SSP / EDF – został przemianowany na Space Force), działający na orbicie blisko Ziemi i prowadzony przez siły powietrzne USA, DIA, NRO i NSA. MIC-SSP składa się z różnych grup wojskowych i wywiadowczych o różnym poziomie wiedzy na temat istot pozaziemskich.
Mówi się MIC-SSP, że nie możemy podróżować poza nasz układ Słoneczny. Wynika to z warunków grawitacyjnych i energetycznych na granicy naszej heliosfery, które uniemożliwiają jakąkolwiek ucieczkę dzięki obecnej technologii. NASA ujawniła anomalie grawitacyjne w naszych sondach kosmicznych Pioneer, które zbliżają się do granicy naszego Układu Słonecznego.

Cel USA – utrzymać wiodącą rolę.

Wynik przyszłych starć w kosmosie może zadecydować o kierunku innych operacji prowadzonych już bezpośrednio na Ziemi – w powietrzu, na morzu, lądzie i cyberprzestrzeni. Działania prowadzone w kosmosie i z kosmosu stają się bowiem komplementarne do tych realizowanych w przestrzeni lądowej, powietrznej i morskiej, które z czasem będą miały raczej pochodne znaczenie, skupiając się na zadaniu fizycznego ciosu sparaliżowanym komunikacyjnie, organizacyjnie i nawigacyjnie oddziałom przeciwnika oraz na opanowaniu/nadzorowaniu terytorium lub zniszczeniu rozproszonych sił, organizacji rebelianckich czy terrorystycznych.

Człowiek prędzej czy później musi też wyjść z granic naszej planety, tak jak wcześniej opuścił swoje plemiona, osady czy kontynenty – a za Nim powędruje potrzeba zabezpieczania swoich interesów i obrony zasobów. W wybranych krajach są już tworzone tzw. wojska kosmiczne, z zamysłem realizacji priorytetów narodowych tych największych ziemskich „graczy” oraz ich sojuszników.

Siły Kosmiczne Stanów Zjednoczonych (SK USA) to już szósty rodzaj wojsk w tym kraju, który ma osiągnąć gotowość do faktycznego działania przed końcem 2020 roku. Jak na razie, będą one powiązane z US Air Force (a w zasadzie, będą współdziałać na podobnych zasadach jak USMC z US Navy), ale po ostatecznej organizacji i uzyskaniu statusu gotowości do prowadzenia działań powinny z czasem uzyskać samodzielny status.

Zasadniczym celem powołania SK USA jest przede wszystkim prowadzenie nadzoru i ochrony eksploatowanego systemu rożnych satelitów (m.in. przed atakami i zderzeniami czy zakłócaniem) oraz zapewnienie wymaganej efektywności funkcjonowania systemu pozycjonowania satelitarnego czy naprowadzania rakiet. Armia kosmiczna będzie też miała za zadanie strzec też innych instalacji umieszczonych w przestrzeni kosmicznej, a należących nie tylko do USA, ale również ich sojuszników. W dalszej perspektywie – ma zadbać o bezpieczeństwo załogowych lotów kosmicznych oraz o zgodną z zasadami międzynarodowego prawa eksploatację kosmosu.

US Space Force, bo taka jest oficjalna nazwa nowo utworzonej komórki, ma koncentrować się na działaniach operacyjnych w przestrzeni pozaziemskiej. Siły kosmiczne będą wykorzystywać liczne technologie – w tym bezzałogowe drony i satelity. 

US Space Force będą kierowane przez generała sił powietrznych Jaya Raymonda i mogą obejmować ok. 16 000 pracowników. Chociaż kosmiczne siły mogą wydawać się futurystycznym pomysłem, idea tego przedsięwzięcia sięga już 2001 r. 

Można się zastanawiać, czy uruchomienie sił kosmicznych jest potrzebne. US Space Force to pierwsza od ponad 70 lat nowa komórka amerykańskiej armii. Zdaniem ekspertów z całego świata – jak najbardziej potrzebna.

Przemawiając w bazie wojskowej pod Waszyngtonem, Trump opisał przestrzeń kosmiczną jako “najnowszy obszar działań wojennych na świecie” nawiązując do wcześniejszych wypowiedzi wiceprezydenta Mike’a Pence’a. Zarówno Chiny, jak i Rosja, mają odpowiednią broń zdolną do zniszczenia lub wyłączenia amerykańskich satelitów.

Dużo rzeczy będzie teraz się działo w kosmosie. Kosmos jest najnowszym teatrem działań wojennych. Patrząc na zagrożenia dla naszego bezpieczeństwa narodowego, amerykańska dominacja w kosmosie jest kluczowa – powiedział prezydent Donald Trump.

Zdaniem Trumpa, Amerykanie prowadzą w wyścigu kosmicznym, ale ich przewaga jest za mała. Siły kosmiczne mają pomóc “odstraszyć agresję i przejąć kontrolę z ostatecznej pozycji wyższości”. 

Uruchomienie US Space Force niepokoi inne kraje. Na początku grudnia, prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że ekspansja Amerykanów stanowi zagrożenie dla interesów jego kraju i wymaga “natychmiastowej reakcji”. Niestety, nie wiadomo jeszcze, jaka będzie odpowiedź Rosji.

Nie powinno budzić wątpliwości, że amerykanie obecnie podejmują działania mające na celu utworzenie pełnego, równorzędnego z armią lądową, siłami powietrznymi oraz marynarką wojenną, komponentu wojskowego mającego zapewnić właściwe zabezpieczenie interesów amerykańskich w przestrzeni kosmicznej, a deklaracje wygłaszane przez przedstawicieli administracji federalnej znajdują odzwierciedlenie w sferze faktycznej i normatywnej.

Podejmowana reforma obejmuje nie tylko utworzenie nowego rodzaju sił zbrojnych (U.S. Space Force), ale także powołanie nowego funkcjonalnego zintegrowanego dowództwa operacyjnego (U.S. Space Command) i opracowanie niezbędnego zaplecza merytorycznego i metodologicznego (przygotowywane przez administrację plany i raporty). Biorąc pod uwagę, że ostatnie utworzenie nowego rodzaju sił zbrojnych miało miejsce w 1947 r. nie powinno budzić wątpliwości, że obecna amerykańska administracja przykłada dużą wagę do umocnienia roli Stanów Zjednoczonych w kosmosie, co służyć będzie także zabezpieczeniu działalności amerykańskich prywatnych przedsiębiorców.

Czy USA są w posiadaniu statków kosmicznych uzyskanych od przedstawicieli obcej rasy?

W ostatnich latach wielu wysokich rangą urzędników państwowych w USA i innych krajach udzieliło zdumiewających wypowiedzi na temat UFO. Według ich rewelacji, US Navy i NASA mają być w posiadaniu w pełni operacyjnej floty kosmicznej.

1946 – Siły obronne USA, Australii i Nowej Zelandii wysłały ponad 4000 żołnierzy na Antarktydę, największą operację od czasów II wojny światowej. Oficjalnie zatytułowany Program rozwoju Antarktydy Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, 1946–1947, był operacją Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych zorganizowaną przez RADM Richarda E. Byrda Jr. Operacja Highjump rozpoczęła się 26 sierpnia 1946 r. I zakończyła pod koniec lutego 47.

Podstawową misją operacji Highjump było założenie antarktycznej bazy badawczej Little America IV. Ujawnione informacje twierdzą, że Niemieckie Towarzystwo Vril posiadało podziemną bazę na Antarktydzie, gdzie mieszkali po klęsce swojej armii nazistów po II wojnie światowej.

Wyciekły dane wskazują również, że głównym celem operacji była infiltracja ich bazy i zaawansowanej technologii.Operacja wojskowa nie powiodła się i USA poniosły klęskę w starciu na Antarktydzie. Tajne stowarzyszenie zemściło się, manifestując swoją siłę się w Waszyngtonie nad Białym Domem.

Tak rozpoczyna się program tajnej przestrzeni kosmicznej i kompleksów wojskowych MIC-SSP / EDF – został przemianowany na Space Force, działający na orbicie blisko Ziemi i prowadzony przez siły powietrzne USA, DIA, NRO i NSA. MIC-SSP składa się z różnych grup wojskowych i wywiadowczych o różnym poziomie wiedzy na temat istot pozaziemskich.

Mówi się MIC-SSP, że nie możemy podróżować poza nasz układ Słoneczny. Wynika to z warunków grawitacyjnych i energetycznych na granicy naszej heliosfery, które uniemożliwiają jakąkolwiek ucieczkę dzięki obecnej technologii. NASA ujawniła anomalie grawitacyjne w naszych sondach kosmicznych Pioneer, które zbliżają się do granicy naszego Układu Słonecznego.

Pierwsze informacje na temat domniemanej floty pojawiły się w marcu 2002 roku. Szkocki hacker, Gary McKinnon zdołał włamać się do komputerów amerykańskiej armii, sił powietrznych, marynarki oraz NASA. Jak sam twierdzi, szukał informacji o ukrywanych dowodach na istnienie darmowej energii oraz UFO. To, co odkrył doprowadziło do tego, że w USA ciąży na nim wyrok 70 lat pozbawienia wolności, a Amerykanie już 11 lat próbują dokonać jego ekstradycji. Co takiego odkrył McKinnon, że USA ścigają go tak zajadle?

Jak sam powiedział : “Przeszukiwałem dokumenty i znalazłem plik w Excellu, który zawierał tabelkę nazwaną ‘Pozaziemscy oficerowie’. Były na niej rangi, imiona oraz znaczniki, wedle których byli oni przeznaczeni do ‘transferu materiału’ pomiędzy statkami”. Tego typu relacje od dawna wspierane były przez wysokich rangą urzędników, jak choćby byłego szefa CIA, Roscoe Hillenkoettera, który w 1960 roku w wypowiedzi dla gazety “New York Times” stwierdził, że: “Wyżsi rangą oficerowie sił powietrznych są poważnie zaniepokojeni UFO. Jednak z uwagi na potrzebę zachowania tajemnicy służbowej i oszczędzenia sobie śmieszności, obywatele mają uwierzyć, że nieznane obiekty latające są zwyczajnym nonsensem”.

6 siła wojskowa USA posiada już swój sztandar. Jaką technologią dysponuje US Space Force? Czy skorzystano z patentów Tesli do produkcji antygrawitacyjnych statków kosmicznych, o których mówił prezydent USA Donald Trump? Kiedy zakończy się transfer jednostek latających zdolnych osiągnąć w próżni prędkości podświetlne, świetlne i nadświetlne? Czy 86 pilotów zasiądzie już wkrótce za sterami kosmicznych myśliwców? Czy Rosja i Chiny nadążą za USA, które już teraz jest bezwzględnym liderem jeżeli chodzi o panowanie w kosmosie?

Kolejnym przykładem może być Paul Hellyer, były minister obrony narodowej Kanady. To między innymi za jego sprawą, historie na temat UFO są traktowane nie tylko jako czcza gadanina. Zgodnie z jedną z jego wypowiedzi: “Kilkadziesiąt lat temu, przybysze z innych planet ostrzegli nas przed tym, do czego się zbliżamy i zaoferowali pomoc. Ale zamiast tego, niektórzy z nas zinterpretowali ich wizyty jako zagrożenie i postanowili najpierw strzelać, a dopiero potem zadawać pytania… miliardy, a mam na myśli setki miliardów dolarów wydano na projekty, o których zarówno Kongres i głównodowodzący siłami zbrojnymi nie zostali poinformowani”.

Idąc dalej, Dr Brian O’Leary, były astronauta NASA, twierdził, że: “Istnieje wiele dowodów na to, że podejmowano próby kontaktu i że dawne cywilizacje były monitorowanie przez bardzo długi czas[…] Ci goście korzystają z technologii świadomości, używają toroidów, współbieżnych dysków magnetycznych dla swoich układów napędowych, które wydają się być wspólnym mianownikiem zjawiska UFO”.

Podobnie uważał zresztą zmarły w ubiegłym roku Edgar Mitchell. Był to jedyny amerykański astronauta, który kiedykolwiek wypowiadał się na tematy związane z UFO i jednocześnie twierdził, że jest w 90 proc. pewny, że zagadkowe pojazdy obserwowane od połowy lat 40 są pilotowane przez istoty z innych planet. Ponadto, dążył on do ujawnienia prawdy na temat niezidentyfikowanych obiektów latających, a dzięki współpracy z ówczesnym doradcą prezydenta Stanów Zjednoczonych, Johnem Podestą miał nawet spotkać się z prezydentem Barackiem Obamą i osobiście spróbować przekonać go do ujawnienia prawdy na ten temat.

Przykłady tego typu wypowiedzi można mnożyć i każda z nich podgrzewa głowy zwolenników teorii o kosmicznej flocie, w której posiadaniu mają być Amerykanie. Oczywiście jej istnienie ma być ukrywane na skutek rządowej konspiracji o niewyobrażalnej skali.

Źródło :

https://energyiseverythingeie.com/blog/2019/4/3/the-military-industrial-complex-secret-space-program